Forum Icy.pl
Forum polskiego serwisu Icy Tower

Pub - Dziwne przyzwyczajenia...

Neo - 5 Listopad 2005, 23:36
Temat postu: Dziwne przyzwyczajenia...
Co robicie takiego, co naprawde ciezko racjonalnie wytlumaczyc?

Ja, osobiscie:

1. Kiedy klade sie spac, zawsze trzy- lub czterokrotnie obchodze dom, sprawdzajac czy krany pozakrecane, spluczka nie przecieka, okna pozamykane i drzwi dokladnie zamkniete. Nie mam pojecia dlaczego... wystarczyloby raz.
2. Zasypiam wylacznie na boku, dokladnie przykryty koldra. Na wznak nie zasnalem jeszcze nigdy w zyciu.
3. Mam wielki uraz do dodawania nowych ikonek na pulpit. Kiedy ktos mi tam cos kladzie, bez dyskusji natychmiast usuwam.
4. Nie umiem korzystac z windowsowego eksploratora. Nie wiem, jak mozna tego uzywac! Bez Total Commandera bylbym goly... jak swiety turecki. :)
5. Odtwarzajac muzyke, czesto puszczam ten sam utwor kilka razy pod rzad od poczatku, przerywajac w trakcie. Czemu - sam nie wiem...

Laura_x - 5 Listopad 2005, 23:41
Temat postu: Dziwne przyzwyczajenia...
neo -> 4 i 5 punkt to tak samo jak u mnie xD a ja mam uraz do zmieniania tapet na pulpicie - jak daje jakas to na baardzo dlugi okresz czasu xD bo sie za basrdzo przozywczajam xD
LEO - 6 Listopad 2005, 00:01
Temat postu: Dziwne przyzwyczajenia...
:oops:

1. Ja zawsze zasypiam tylko i wylacznie na brzuchu, inaczej nie zasne.

2. Tak samo jak NEO z ikonkami mam identycznie.

3. Reszt sobie nie przypomne, ale mam wiele przyzwyczajen.

Vinyanov - 6 Listopad 2005, 01:18
Temat postu: Dziwne przyzwyczajenia...
Ja:
  • Natychmiast po kapieli myje rece jeszcze raz nad umywalka
  • Kazdy palec reki wycieram w osobny fragment recznika
  • Kiedy klade jakis przedmiot, musze zadbac, aby zostala zachowana jego... hmm... rownowaga obrotu. :D Nie moge dopuscic, aby wziac do reki na przyklad ksiazke, obrocic ja o 270 stopni i polozyc na ziemi nie obrociwszy jej z powrotem
  • Wszystkie przedmioty klade na srodku dostepnej akurat powierzchni
  • Nigdy nie odkladam pantofli domowych pod katem prostym lub rownolegle do lozka. Musza wygladac tak, jak gdyby zostaly zostawione na swoim miejscu bezmyslnie, co jednak potrafi zmusic mnie do poprawiania ich ulozenia po kilkanascie razy :D
  • Przy kladzeniu podluznych przedmiotow - opakowan po plytach kompaktowych, ksiazek, pudelek - musze delikatnie dotknac ich powierzchni malym palcem prawej dloni
  • Kiedy pisze post na forum i rezygnuje z jego wyslania, po usunieciu jego tresci z pola tekstowego wpisuje w nim jakakolwiek emotikone
  • Formatuje arkusze styli w spo... nie, to lepiej przemilczec :D
  • Siadajac na krzesle lub w fotelu musze recznie wytrzepac jego powierzchnie
  • Jezeli mam wybrac w programie wartosc procentowa - od zera do stu - moj wybor zawsze jest ograniczony do wielokrotnosci dziesiatki, pieciu, dwudziestu pieciu lub siedemdziesieciu pieciu
  • Lamie okulary
  • Nie potrafie przejsc nad... golebimi odchodami... oddychajac. Zawsze musze wziac wdech przed takim fragmentem chodnika i przebyc go na bezdechu. Poza tym wstrzymuje oddech takze mijajac przechodniow, co znaczy, ze okolo 80% moich spacerow spedzam nie oddychajac w ogole
  • Nie potrafie tez nadepnac na jakakolwiek plame na chodniku - jezeli tak sie stanie, musze obejrzec podeszwe butow i sprawdzic, czy na pewno jest czysta
  • Czesto wyzywam prezenterow telewizyjnych
  • Otrzepuje stopy przed zalozeniem skarpet
  • Jezeli mam wlozyc do nich nogawki, zawijam je najpierw pionowo wzdluz nogi - prawa w prawa strone, lewa w lewa
  • Przechodzac kolo lodowki sprawdzam, czy drzwiczki od zamrazarki i samej lodowki sa zamkniete - te pierwsze noga, te drugie - malym palcem prawej dloni :D
  • Kiedy klade sie spac takze musze owinac sie posciela ze wszystkich stron, ale pod nosem musze miec co najmniej kilkanascie centymetrow wolnej przestrzeni - nie moge czuc wydychanego cieplego powietrza na twarzy
  • Kiedy zmniejszam glosnosc w telewizorze, naciskam najpierw przycisk podglasniajacy, a nastepnie dwa razy sciszajacy (lub odwrotnie)
  • Kiedy wystukuje palcami rytm, czesto nie robie tego na stole, ale uderzajac palcami prawej reki na rowki pomiedzy kostkami zacisnietej reki lewej
  • Gdy pracuje jednoczesnie z klawiatura i mysza, czesto stawiam mysz po lewej stronie klawiatury, a lewa reke - operujaca klawiszami strzalek - przekladam nad uzywajaca myszy prawa... a przynajmniej jakos podobnie. Trudno jest odtworzyc te sytuacje :D
  • Kiedy szykuje sie do snu, wylaczam wszystkie swiatla w pokoju - nawet, jezeli ma to oznaczac wylaczenie monitora, glosnikow i odlaczenie skanera od zasilania
  • Kiedy zamykam drzwi, obok zwyklego zamkniecia musze je docisnac - przy modelach, w ktorych jest to mozliwe, czekam do "zaklikniecia sie" zamka
  • Numeruje lekcje w zeszytach
  • Zasuwam plecaki dbajac, aby podczas zasuwania pierwsza... jak to sie nazywa... zasuwka? ...najpierw przebyla pewna droge po wolnej przestrzeni, dopiero potem napotkala druga, a pod koniec popychajac przed soba druga obie dojechaly - takze po pewnym czasie - do samego konca swojej trasy
No. Starczy. Reszta jest nie do publikacji. :mrgreen:

petr - 6 Listopad 2005, 01:21
Temat postu: Dziwne przyzwyczajenia...
Baardzo ciekawy temat, ale do RCC, zdecydowanie! :P
Neo napisał/a:
4. Nie umiem korzystac z windowsowego eksploratora. Nie wiem, jak mozna tego uzywac! Bez Total Commandera bylbym goly... jak swiety turecki. n

Teraz rozumiem, dlaczego tak sie skrzywiles na moje C D E F na pasku :P

Przyzwyczajenia? Wstydliwe?
Hm.
1) jak sobie cos wyobrazam, to macham rekami albo skacze. Wygladam przy tym jak down.
2) zdarza mi sie drapac w "pewnym" miejscu kiedy mysle, ze nikt na mnie nie patrzy - zazwyczaj w domu.

Nie no...
Ostatnio wiele takich nawykow jakos mi umknelo... Niektore znikaja, niektore zwalczam - skutecznie...

Domia - 6 Listopad 2005, 09:46
Temat postu: Dziwne przyzwyczajenia...
- Gdziekolwiek nie jestem, to i tak stukam palcami o blat/sciane itd. palcami wystukujac sobie rytm jakiejs piosenki
- Rowniez zasypiam tylko i wylacznie na plecach, zazwyczaj w pozycji embrionalnej :wink:
- Gdy zasiadam do komputera, to siadam po turecku...
- Gdy ide sie kapac, ciuchy rzucam obok pralki xD
- Na lekcjach geografii mamy nawyk z kolegami, bawienia sie kiwi(m?), ewentualnie tym co na deser dadza w stolowce
- W soboty kapie sie rano i wieczorem
- W soboty jem pieczone ziemniaki :D
- Gdy slysze piosenke, to natychmiast zaczynam sobie...ymm... pogrywac na blacie stolu/lawki/ biurka :D ? Ale to sie tyczy punktu pierwszego

Wiecej na razie jakos nie moge sobie przypomniec

tajek - 6 Listopad 2005, 22:39
Temat postu: Dziwne przyzwyczajenia...
Vinyanov napisał/a:
Ja:
  • Natychmiast po kapieli myje rece jeszcze raz nad umywalka
  • Kazdy palec reki wycieram w osobny fragment recznika
  • Kiedy klade jakis przedmiot, musze zadbac, aby zostala zachowana jego... hmm... rownowaga obrotu. :D Nie moge dopuscic, aby wziac do reki na przyklad ksiazke, obrocic ja o 270 stopni i polozyc na ziemi nie obrociwszy jej z powrotem
  • Wszystkie przedmioty klade na srodku dostepnej akurat powierzchni
  • Nigdy nie odkladam pantofli domowych pod katem prostym lub rownolegle do lozka. Musza wygladac tak, jak gdyby zostaly zostawione na swoim miejscu bezmyslnie, co jednak potrafi zmusic mnie do poprawiania ich ulozenia po kilkanascie razy :D
  • Przy kladzeniu podluznych przedmiotow - opakowan po plytach kompaktowych, ksiazek, pudelek - musze delikatnie dotknac ich powierzchni malym palcem prawej dloni
  • Kiedy pisze post na forum i rezygnuje z jego wyslania, po usunieciu jego tresci z pola tekstowego wpisuje w nim jakakolwiek emotikone
  • Formatuje arkusze styli w spo... nie, to lepiej przemilczec :D
  • Siadajac na krzesle lub w fotelu musze recznie wytrzepac jego powierzchnie
  • Jezeli mam wybrac w programie wartosc procentowa - od zera do stu - moj wybor zawsze jest ograniczony do wielokrotnosci dziesiatki, pieciu, dwudziestu pieciu lub siedemdziesieciu pieciu
  • Lamie okulary
  • Nie potrafie przejsc nad... golebimi odchodami... oddychajac. Zawsze musze wziac wdech przed takim fragmentem chodnika i przebyc go na bezdechu. Poza tym wstrzymuje oddech takze mijajac przechodniow, co znaczy, ze okolo 80% moich spacerow spedzam nie oddychajac w ogole
  • Nie potrafie tez nadepnac na jakakolwiek plame na chodniku - jezeli tak sie stanie, musze obejrzec podeszwe butow i sprawdzic, czy na pewno jest czysta
  • Czesto wyzywam prezenterow telewizyjnych
  • Otrzepuje stopy przed zalozeniem skarpet
  • Jezeli mam wlozyc do nich nogawki, zawijam je najpierw pionowo wzdluz nogi - prawa w prawa strone, lewa w lewa
  • Przechodzac kolo lodowki sprawdzam, czy drzwiczki od zamrazarki i samej lodowki sa zamkniete - te pierwsze noga, te drugie - malym palcem prawej dloni :D
  • Kiedy klade sie spac takze musze owinac sie posciela ze wszystkich stron, ale pod nosem musze miec co najmniej kilkanascie centymetrow wolnej przestrzeni - nie moge czuc wydychanego cieplego powietrza na twarzy
  • Kiedy zmniejszam glosnosc w telewizorze, naciskam najpierw przycisk podglasniajacy, a nastepnie dwa razy sciszajacy (lub odwrotnie)
  • Kiedy wystukuje palcami rytm, czesto nie robie tego na stole, ale uderzajac palcami prawej reki na rowki pomiedzy kostkami zacisnietej reki lewej
  • Gdy pracuje jednoczesnie z klawiatura i mysza, czesto stawiam mysz po lewej stronie klawiatury, a lewa reke - operujaca klawiszami strzalek - przekladam nad uzywajaca myszy prawa... a przynajmniej jakos podobnie. Trudno jest odtworzyc te sytuacje :D
  • Kiedy szykuje sie do snu, wylaczam wszystkie swiatla w pokoju - nawet, jezeli ma to oznaczac wylaczenie monitora, glosnikow i odlaczenie skanera od zasilania
  • Kiedy zamykam drzwi, obok zwyklego zamkniecia musze je docisnac - przy modelach, w ktorych jest to mozliwe, czekam do "zaklikniecia sie" zamka
  • Numeruje lekcje w zeszytach
  • Zasuwam plecaki dbajac, aby podczas zasuwania pierwsza... jak to sie nazywa... zasuwka? ...najpierw przebyla pewna droge po wolnej przestrzeni, dopiero potem napotkala druga, a pod koniec popychajac przed soba druga obie dojechaly - takze po pewnym czasie - do samego konca swojej trasy
No. Starczy. Reszta jest nie do publikacji. :mrgreen:


Przypominasz mi troche "Detektywa Monka" ;p niewiem czy ktos oglada ten serial ;) (polecam)

A moje przyzwyczajenia? hm niemam raczej zadnych dziwnych , ale kiedys mialem i to naprawde pojechane...
- gdy szlem po chodniku (wiecie robione z takich kostek;p) to niewiem czemu ale unikalem nadepniecia na linie miedzy tymi kostkami ;) , dziwnie to pewnie wygladalo bo czasami robilem dluzsze kroki a czasami krotsze ;pp
- gdy dotklem jakiegos przedmiotu lub czegos , to potem jakos musialem go dotknac drugi raz bo jak tego nie zrobilem to nie dawalo mi to spokoju ;p

Na szczecie to minelo , niewiem dlaczego wytwarzaja sie takie psychicznie glupie przyzwyczajenia..

domaz - 6 Listopad 2005, 23:10
Temat postu: Dziwne przyzwyczajenia...
tajek napisał/a:
Vinyanov napisał/a:
Ja:
  • Natychmiast po kapieli myje rece jeszcze raz nad umywalka
  • Kazdy palec reki wycieram w osobny fragment recznika
  • Kiedy klade jakis przedmiot, musze zadbac, aby zostala zachowana jego... hmm... rownowaga obrotu. :D Nie moge dopuscic, aby wziac do reki na przyklad ksiazke, obrocic ja o 270 stopni i polozyc na ziemi nie obrociwszy jej z powrotem
  • Wszystkie przedmioty klade na srodku dostepnej akurat powierzchni
  • Nigdy nie odkladam pantofli domowych pod katem prostym lub rownolegle do lozka. Musza wygladac tak, jak gdyby zostaly zostawione na swoim miejscu bezmyslnie, co jednak potrafi zmusic mnie do poprawiania ich ulozenia po kilkanascie razy :D
  • Przy kladzeniu podluznych przedmiotow - opakowan po plytach kompaktowych, ksiazek, pudelek - musze delikatnie dotknac ich powierzchni malym palcem prawej dloni
  • Kiedy pisze post na forum i rezygnuje z jego wyslania, po usunieciu jego tresci z pola tekstowego wpisuje w nim jakakolwiek emotikone
  • Formatuje arkusze styli w spo... nie, to lepiej przemilczec :D
  • Siadajac na krzesle lub w fotelu musze recznie wytrzepac jego powierzchnie
  • Jezeli mam wybrac w programie wartosc procentowa - od zera do stu - moj wybor zawsze jest ograniczony do wielokrotnosci dziesiatki, pieciu, dwudziestu pieciu lub siedemdziesieciu pieciu
  • Lamie okulary
  • Nie potrafie przejsc nad... golebimi odchodami... oddychajac. Zawsze musze wziac wdech przed takim fragmentem chodnika i przebyc go na bezdechu. Poza tym wstrzymuje oddech takze mijajac przechodniow, co znaczy, ze okolo 80% moich spacerow spedzam nie oddychajac w ogole
  • Nie potrafie tez nadepnac na jakakolwiek plame na chodniku - jezeli tak sie stanie, musze obejrzec podeszwe butow i sprawdzic, czy na pewno jest czysta
  • Czesto wyzywam prezenterow telewizyjnych
  • Otrzepuje stopy przed zalozeniem skarpet
  • Jezeli mam wlozyc do nich nogawki, zawijam je najpierw pionowo wzdluz nogi - prawa w prawa strone, lewa w lewa
  • Przechodzac kolo lodowki sprawdzam, czy drzwiczki od zamrazarki i samej lodowki sa zamkniete - te pierwsze noga, te drugie - malym palcem prawej dloni :D
  • Kiedy klade sie spac takze musze owinac sie posciela ze wszystkich stron, ale pod nosem musze miec co najmniej kilkanascie centymetrow wolnej przestrzeni - nie moge czuc wydychanego cieplego powietrza na twarzy
  • Kiedy zmniejszam glosnosc w telewizorze, naciskam najpierw przycisk podglasniajacy, a nastepnie dwa razy sciszajacy (lub odwrotnie)
  • Kiedy wystukuje palcami rytm, czesto nie robie tego na stole, ale uderzajac palcami prawej reki na rowki pomiedzy kostkami zacisnietej reki lewej
  • Gdy pracuje jednoczesnie z klawiatura i mysza, czesto stawiam mysz po lewej stronie klawiatury, a lewa reke - operujaca klawiszami strzalek - przekladam nad uzywajaca myszy prawa... a przynajmniej jakos podobnie. Trudno jest odtworzyc te sytuacje :D
  • Kiedy szykuje sie do snu, wylaczam wszystkie swiatla w pokoju - nawet, jezeli ma to oznaczac wylaczenie monitora, glosnikow i odlaczenie skanera od zasilania
  • Kiedy zamykam drzwi, obok zwyklego zamkniecia musze je docisnac - przy modelach, w ktorych jest to mozliwe, czekam do "zaklikniecia sie" zamka
  • Numeruje lekcje w zeszytach
  • Zasuwam plecaki dbajac, aby podczas zasuwania pierwsza... jak to sie nazywa... zasuwka? ...najpierw przebyla pewna droge po wolnej przestrzeni, dopiero potem napotkala druga, a pod koniec popychajac przed soba druga obie dojechaly - takze po pewnym czasie - do samego konca swojej trasy
No. Starczy. Reszta jest nie do publikacji. :mrgreen:


Przypominasz mi troche "Detektywa Monka" ;p niewiem czy ktos oglada ten serial ;) (polecam)

A moje przyzwyczajenia? hm niemam raczej zadnych dziwnych , ale kiedys mialem i to naprawde pojechane...
- gdy szlem po chodniku (wiecie robione z takich kostek;p) to niewiem czemu ale unikalem nadepniecia na linie miedzy tymi kostkami ;) , dziwnie to pewnie wygladalo bo czasami robilem dluzsze kroki a czasami krotsze ;pp
- gdy dotklem jakiegos przedmiotu lub czegos , to potem jakos musialem go dotknac drugi raz bo jak tego nie zrobilem to nie dawalo mi to spokoju ;p

Na szczecie to minelo , niewiem dlaczego wytwarzaja sie takie psychicznie glupie przyzwyczajenia..




Kiedys mialem dokladnie to samo, jak dotknelem cos lewa reka to musialem prawa i na odwrot, z nogami to samo;d ale tez minelo

Laura_x - 6 Listopad 2005, 23:18
Temat postu: Dziwne przyzwyczajenia...
a ja pare ladnych lat temu to musialam nastepowan stopa na te przerwy miedzy plytkami chodnikowymi xD no, ale juz z teog wyroslam ;)
petr - 6 Listopad 2005, 23:20
Temat postu: Dziwne przyzwyczajenia...
Tajek: DETEKTYW MONK - buhahahahh :D kocham to, czekam na kolejna serie! :D
Zgadzam sie z Twoja aluzja, Vin i Monk maja cos wspolnego :P

Tajek napisał/a:
- gdy szlem po chodniku (wiecie robione z takich kostek;p) to niewiem czemu ale unikalem nadepniecia na linie miedzy tymi kostkami n , dziwnie to pewnie wygladalo bo czasami robilem dluzsze kroki a czasami krotsze ;pp

Mialem to w dziecinstwie ;P

Domia: ja za to zawsze "wystukuje" sobie rytm zebami xD ["na boki"]

Vin: sam widzisz, coraz wiecej mi sie przypomina, ale tylu naraz co Ty bym nie wypisal ;P

Domia - 7 Listopad 2005, 10:23
Temat postu: Dziwne przyzwyczajenia...
O przypomnialo mi sie jeszcze cos takiego:
Gdy siedze przy komputerze i ide np. do toalety, to musze wylaczyc wszystkie programy... a jak wracam, to wszytko od nowa uruchamiam xD

N3T - 4 Styczeń 2006, 18:48
Temat postu: Dziwne przyzwyczajenia...
Ja prawie zawsze jak zobacze ikonke programu pocztowego ("Outlook Express") to sprawdzam poczte. :roll:
Laura_x - 4 Styczeń 2006, 21:23
Temat postu: Dziwne przyzwyczajenia...
heh a ja prawie zawsze, jak zasaidam do kompa, to po zaladowaniu Windowsa musze najpierw wlaczyc GG :P
Devlin - 26 Marzec 2006, 22:17
Temat postu: Dziwne przyzwyczajenia...
Ja caly czas mam odpalonego winampa gdy siedze przy kompie. Nawet gdy gram np. w Diablo. Fajne remixy z tego wychodza :-)
killer55 - 21 Kwiecień 2006, 14:52
Temat postu: Dziwne przyzwyczajenia...
Wylacznie:

- Mam bzika na punkcie pisania postow
- Kiedy ide spac, odwracam sie w strone, na ktorej jest ciemno, a jak za glosno to glowa pod poduszke- i moge zasnac. Czasami zmieniam pozycje podczas spania:)
- Nie lubie jesc( Chyba ze jest jedzenie moich marzen :P ).
- Ciagle, nawet jak jestem chory mam ochote poszalec.
- Przyzwyczajony jestem do chodzenia na boso :lol: .

- Tez do grania na komputerze :lol:
- Jak mi ktos opowie maly zarcik, co z niego nikt sie nie smieje ja smieje sie jak by "nagrane dzwieki smiechu" :lol: :lol:
- Codziennie ogladam w11.
- Troche smiece na biurku.
- Chodze do szkoly i wracania ze szkoly pieszo
- Gier wyscigowek albo gdzie sie lata smiglowcem albo strategie( Heroes) ;)

zaufmenik - 30 Kwiecień 2006, 21:02
Temat postu: Dziwne przyzwyczajenia...
LUDZIE WY SIE MUSICIE LECZYC !!! :D :lol: ;)
Domia - 30 Kwiecień 2006, 21:24
Temat postu: Dziwne przyzwyczajenia...
Nie ma z czego.
sebaci - 30 Kwiecień 2006, 22:24
Temat postu: Dziwne przyzwyczajenia...
Hehe, wyczesane macie te przyzwyczajenia <rotfl>

Kilka moich:

    •Czesto jak chodze po chodzniku z plytek to robie takie kroki ze np prawa noga nie moze stanac na linie a lewa musi
    •Jak chodze po kostce brukowej to podobnie - tylko tutaj patrze zeby chodzic w jednej linii, rownolegle do ulozenia kostek
    •Jak wchodze po schodach na swojej klatce to staram sie robic zawsze kroki co 2 schodki, przy czym zaczynam wchodzic prawa noga i koncze prawa noga
    •Jak minimalizuje jakac aplikacje lub jak zastanawiam sie co mam dalej robic na kompie to klikam pare razy "Odswierz" z menu kontekstowego
    •Jak wlaczam komputer to zawsze lekko naciskam palcem na wlacznik, ale nie wciskam go
    •Jak jem kanapke to tylko z jedna rzecza, np z samym serem, sama szynka, samym ketchupem (nie liczac masla ktoro jest zawsze)
    •Jak jem bulke to zawsze musze do niej dac maslo
    •Ja tez otrzepuje stopy przed zalozeniem skarpet
    •Przed zalozeniem skarpet musze je "wyrobic" i porozciagac
    •Jak zakladam spognie to najpierw wklam prawa noge, potem lewa, to samo tyczy sie zakladania kapci i koszulek
    •Kiedy jem pierwsze danie to talerz lezy na stole a jak jem drugie to talez trzymam w reku
    •Jak na chodniku sa dzdzownice to zawsze chodze tak zeby na zadna nie nadepnac
    •Gdy myje twarz to zawsze robie tak: najpierw myje wokol ust, potem now, prawy policzek, potem lewy policzek i potem czolo (tylko lewa reka) potem biore mydlo i cala twarz dwoma rekami
    •Papier toaletowy skladam zawsze 2 razy



No to na razie tyle. Jak se przypomne wiecej to napisze :P

petr - 1 Maj 2006, 00:04
Temat postu: Dziwne przyzwyczajenia...
sebaci napisał/a:
•Jak zakladam spognie to najpierw wklam prawa noge, potem lewa, to samo tyczy sie zakladania kapci i koszulek
Faktycznie dziwne, bo ja tam nigdy nie wsadzam nog do koszulki ^^

Nie musisz tlumaczyc, wiem o co Ci chodzilo :P

Neo - 1 Maj 2006, 10:06
Temat postu: Dziwne przyzwyczajenia...
sebaci napisał/a:
Kiedy jem pierwsze danie to talerz lezy na stole a jak jem drugie to talez trzymam w reku

Co jest calkiem logiczne, w koncu pierwsze danie to zazwyczaj zupa :>

Laura_x - 15 Maj 2006, 22:01
Temat postu: Dziwne przyzwyczajenia...
a ja zwykle, jak sciagne z neta jakas nowa plytew, to dodaje ja cala do playlisty, i jak juz dana piosenke przeslucham, to usuwam ja z playlisty xd dziwne to troche no nie? xd
jaraf - 30 Kwiecień 2008, 06:19

Laura_x faktycznie dziwne...
A tymczasem ja też się "pochwalę" moimi przyzwyczajeniami:
-Jak ktoś w moim towarzystwie powie " poszłem, poszedłam" to muszę go poprawić
-Co do pania - zasypiam tylko na lewym boku, zwinięty i to cały przykryty kołdrą
- O chodniku mam podobne przyzwyczajenia do niektórych - jak zobaczę krawężnik to muszę na niego wejść i nie nadepnąć na linie.
Więcej przyzwyczajeń nie pamiętam.

Basudek - 16 Maj 2008, 16:02

Ja np. telefon tylko w prawej kieszeni nosze ;)
Obgryzam paznokcie już dobre pare lat :P
No i nie moge się odpędzić od Icy Towera ale to chyba dobrze ;]

Boru - 16 Maj 2008, 21:45

Podobnie jak jaraf, gdy ktos mowi "poszlem" albo "włanczam" to az mnie skreca w srodku.
Czasami sam specjalnie mowie w ten sposob :P

Kiedy wychodze z domu i zostawiam mieszkanie puste potrafie przez pol godziny sprawdzac, czy wszystko jest wylaczone, czy gaz sie nie ulatnia, woda nie leci itp.
Gdy juz sie upewnie, wychodze, po czym znowu wracam i sprawdzam od nowa.

Licze schody :P po prostu kiedy wchodze gdzies po schodach, to licze ile ich jest :>
Do tego zawsze staje co drugi stopien (takie JC2 na zywo)

Gdy gram w IT czesto jestem zamyslony i nie mysle nad gra. Kiedy sie zorientuje ze jestem np. na 1000 pietrze skupiam sie na grze i bardzo szybko spadam.

Jak pisze do kogos smsa, to zanim go wysle, sprawdzam jeszcze raz, czy wysylam go do wlasciwej osoby. Czasami po kilka razy.

Karolina11 - 10 Sierpień 2008, 16:03

Co do chodników to ja też mam
i tez zawsze wszystkich pooprawiam
Telefon zawsze mam na smyczy,w kieszeniach nie noszę

Pisto-Letti - 10 Sierpień 2008, 18:18

hmm :)
- jak idę chodnikiem to sobie wybieram "tor" i nim idę
- poprawiam kolegów w szkole po ich błędach
- śpię tylko na brzuchu, głowa w prawo i przykryty, lub na lewym boku ^^
- telefon, i kasę noszę w prawej kieszeni
- klucze i dokumenty w lewej
- jak do kogoś dzwonię to zawsze jak numer się wybiera sprawdzam po kilka razy czy dzwonię do odpowiedniej osoby :D
- nie zasnę jak w pokoju nie będzie w 100% ciemno

Klaud - 25 Październik 2008, 19:50

Przyzwyczajenia w IT:
*Gdy zaczynam, prawie zawsze rozpędzam się jak najmocniej: Najpierw postać „jedzie” do prawej ściany, potem do lewej, następnie odbija się.
*Zazwyczaj skaczę tak, by osiągnąć jak największe combo (dopiero potem gram na piętra).
*Gra na combo w moim przypadku jest o tyle szalona, że przez pierwsze 150 schodków w ogóle nie patrzę, w którym kierunku lecę. Byle szybciej.
*Gram tylko Wormem i tylko z modyfikacją Retro Tower.
*Jeśli pobiję jakiś rekord, to od razu zmieniam informacje o nim w temacie „Wasze wszystkie rekordy” i podpisie.

Inne:
*Umiem zasnąć jedynie na boku.
*Śpię z pluszową żyrafą. :oops:
*Przed zaśnięciem opowiadam sobie różne historie (taka bajka na dobranoc).
*Ewentualnie warczę na żółwia, który bawi się w skakanie do wody właśnie wtedy, gdy zasypiam.
*Dzień zaczynam od herbaty. Gdybym jej nie wypiła, to byłabym nieprzytomna do momentu położenia się spać.
*Kiedy wysyłam SMSa, przynajmniej dwukrotnie sprawdzam, czy nie zrobiłam jakiejś literówki (również wtedy, gdy wysyłam wiadomość na forum).
*Gdy do kogoś dzwonię, kilka razy upewniam się, czy wybrałam właściwy numer.
*Zawsze mam ze sobą jakąś książkę.
*Poprawiam ludzi, gdy powiedzą coś niepoprawnie.
*Jeśli dobrze ich znam, to również upominam, gdy przeklną (wychodzę z takiego założenia, że skoro ja powstrzymuję się od głośnego przeklinania ze względu na dbałość o uszy otoczenia, to inni też mogą).
*Na lekcji muszę się czymś bawić – zazwyczaj pstrykam długopisem, ostatnio „kulałam” (zabawne słowo) kasztan.
*Uczę się zaraz po szkole – wiem, że jeśli najpierw uruchomię komputer, to z nauki będą nici...
*Gdy korzystam z komputera, to nigdy nie mam nóg na podłodze – zazwyczaj siedzę „po turecku” na krześle.
*Kiedy śledzę relację z meczu Barçy/oglądam mecz, to muszę mieć na sobie szalik ukochanego klubu (i podkolanówki, spodenki, czapkę... nieważne). Albo przynajmniej koszulkę :)
*Po zakończeniu korzystania z komputera wyłączam monitor, a następnie „listwę”, do której jest podłączony ten pożeracz czasu.
*Rozmawiam z kotem. („MIAU!” „Nie, jeszcze nie będziesz jadł.” „MIAU!” „Nie ma mowy.” „MIAAAAU?” „Jest za wcześnie.” „MIAAAAAAU!” „Ech, no dobra...”)
*Często mówię do siebie.
*Kiedy widzę różowy kolor, robię się agresywna (jedyną różową rzeczą, jaką posiadam i toleruję, jest piżama z trzema słoniami) i natychmiast warczę pod nosem.

Vinyanov - 25 Październik 2008, 20:07

Klaud napisał/a:
Gdy zaczynam, prawie zawsze rozpędzam się jak najmocniej: Najpierw postać „jedzie” do prawej ściany, potem do lewej, następnie odbija się.


Hm, ja nieczęsto. Chociaż, moje pierwsze 2—3 skoki to zazwyczaj JC4/JC5 RRML. Ale lewej ściany nie dotykam nigdy, oprócz niektórych JC5. Nawiasem, JC5 wygląda zabawnie, gdy 5. schodek jest położony przy ścianie, i posiada najkrótszą długość. Wtedy, kiedy wybijam postać z rogu ekranu (bo skądś indziej niepodobna), potrafię 2, 3, czy 4 razy wyskoczyć niewczesnym wybiciem. To jest, wyskoczyć zbyt późno czy zbyt wcześnie, i zdobyć wysokość zaledwie 2.—3. piętra. Wtedy człowiek niemal życzy sobie, aby następne wybicie również było niskie, a kuriozalna sytuacja trwała i trwała… ;)

Cytat:
Jeśli pobiję jakiś rekord, to od razu zmieniam informacje o nim w temacie „Wasze wszystkie rekordy” i podpisie.


Gorzej, jeżeli ktoś umieścił swoje rekordy w tematach i w sygnaturach tutaj, i na freelunchdesign.com, i icytower.cz, i mizimace.de, i na swoim serwisie… Ja rekordy w primary categories umieszczam w 4 miejscach (Wasze wszystkie rekordy, sygnatura Icy.pl, sygnatura FLD, i tradycyjnie forum BGiF).

Cytat:
Gram tylko Wormem i tylko z modyfikacją Retro Tower.


Wypróbuj Invert Retro. Odwrócone barwy pomogą albo nie (mi pomagają), ale widzialne cyfry, w ekranie wczytywania powtórki, to niezaprzeczalna zaleta.

Boru - 25 Październik 2008, 20:12

Cytat:
... upominam, gdy przeklną (wychodzę z takiego założenia, że skoro ja powstrzymuję się od głośnego przeklinania ze względu na dbałość o uszy otoczenia, to inni też mogą).


Tu bym sie nie zgodzil. Nie lubie, gdy ktos przeklina w kazdym zdaniu (uzywa zamiast przecinka), ale to slowo jak kazde inne. Wyraza emocje w bardzo dobitny sposob, nie pozostawiajacy watpliwosci.

Piszac tego posta, przypomnialem sobie o swoich kolejnych przyzwyczajeniach.

-Nie uzywam polskich liter. Nie wiem dlaczego .. ale gdy przypadkiem wstawie ł albo ą, to cofam sie i poprawiam, tak jak ma byc.
-Stawiam emoty prawie w kazdym zdaniu. Rowniez nie potrafie tego wytlumaczyc, ale najczesciej jest to jezyk.
-Gdy w napisanym przez siebie zdaniu, widze jakis blad ortograficzny, to zamiast cofnac sie i poprawic tylko jedna litere, kasuje cale zdanie i pisze od nowa.

EDIT: Wykasowalem emoty, zobacze jak to bedzie wygladac.

Klaud - 25 Październik 2008, 20:34

Vinyanov napisał/a:

Wypróbuj Invert Retro. Odwrócone barwy pomogą albo nie (mi pomagają), ale widzialne cyfry, w ekranie wczytywania powtórki, to niezaprzeczalna zaleta.


Świetnie, właśnie pobieram. Bardzo skusił mnie ów widok cyfr.
Dzisiaj pobrałam czyjąś powtórkę. Tak się składa, że miałam kilka różnych powtórek tej osoby (lubię kolekcjonować). I kiedy próbowałam tę właściwą znaleźć, to minęło dobre pięć minut, a ja byłam coraz bardziej sfrustrowana.

Boru napisał/a:
Tu bym sie nie zgodzil. Nie lubie, gdy ktos przeklina w kazdym zdaniu (uzywa zamiast przecinka), ale to slowo jak kazde inne. Wyraza emocje w bardzo dobitny sposob, nie pozostawiajacy watpliwosci.


Ech, to jest skomplikowana sprawa. Ogólnie tak:
W książkach (głównie chyba u Sapkowskiego) akceptuję.
W piosenkach akceptuję.
Na piśmie akceptuję (na przykład w czyichś wiadomościach na forum, na GG).
Ale kiedy ktoś, kto stoi obok mnie, zaczyna nawijać (przepraszam czytających): „No i ten sku***** zaje**** podłożył mi nogę i się ku*** wy***********!” to niestety, ale mówię stanowcze „NIE!".
Jeśli natomiast potknie się i krzyknie na cały głos „KU***!” (albo użyje w chwili zdenerwowania), to chrząkam tylko i podpowiadam cicho: „Cholera brzmi lepiej.”

Jestem trochę przewrażliwiona na tym punkcie, ale to chyba kwestia wychowania.

Boru napisał/a:
-Nie uzywam polskich liter. Nie wiem dlaczego .. ale gdy przypadkiem wstawie ł albo ą, to cofam sie i poprawiam, tak jak ma byc.


A ja bardzo ubolewam, gdy nie mogę używać ich w SMSach :/

Również często stawiam... hmmm... hmmm... „buźki”, jednak zawsze redukuję ich ilość, ponoć niektórym to przeszkadza.

Vinyanov - 25 Październik 2008, 20:37

OK, skomentujmy i coś, co dotyczy nie-IT.

Cytat:
Kiedy wysyłam SMSa, przynajmniej dwukrotnie sprawdzam, czy nie zrobiłam jakiejś literówki (również wtedy, gdy wysyłam wiadomość na forum).


To zaskakujące. Rozumiem podobne czynności u mnie (połączone z wyszukiwaniem synonimów, itp.), ponieważ ogólnie marnuję czas. Ale skoro ty godzisz sumienność i, hm, zwyczajne życie, muszę wyrazić podziw. :P

Cytat:
Gdy korzystam z komputera, to nigdy nie mam nóg na podłodze – zazwyczaj siedzę „po turecku” na krześle.


Ja siedzę dowolnie, ale zawsze okrywam prawe kończyny lewymi, przeciwnie niż odruchowo. To jest: kiedy siedzę w pozycji pół-tureckiej, lewa noga jest ułożona pionowo (ponieważ zazwyczaj usiadłbym odwrotnie, i położył ją). Kiedy zakładam ręce, lewą osłaniam prawą. Kiedy splatam dłonie… hm, trudno powiedzieć, ponieważ zwyczaje zmieniłem dawno, i nie pamiętam już, jak wyglądało pierwotne ułożenie. Ale zgodnie z konwencją, na spodzie powinienem układać mały palec lewej dłoni. A, i oczywiście, jestem praworęczny. :P

Cytat:
Nie uzywam polskich liter. Nie wiem dlaczego .. ale gdy przypadkiem wstawie ł albo ą, to cofam sie i poprawiam, tak jak ma byc.


Też tak kiedyś robiłem, ale istniał wyjątek: kiedy używałem obcych alfabetów (francuski, niemiecki, itp.), już je (umlauty, akcenty, czy cokolwiek) stawiałem. Wyrosłem z tego, kiedy poznałem Unicode, i teraz umieszczam wszystko, także znaki polskie. Nawiasem, możecie myśleć, że zacząłem używać ogonków stosunkowo niedawno (tj., w niedawnych wiadomościach). To nieprawda. Podczas którejś konwersji z forum na forum, wszystkie wiadomości utraciły wszystkie polskie znaki, ale generalnie, używałem ich przed nią. :P

Cytat:
Stawiam emoty prawie w kazdym zdaniu. Rowniez nie potrafie tego wytlumaczyc, ale najczesciej jest to jezyk.


Tak, ja też. A przecież, kiedy czytam wiadomości Stipe’a (z FLD), ich nadmiar denerwuje mnie. To sprzeczne. Mimo wszystko, powinienem ich liczbę ograniczać, co przecież nie jest równoznaczne z całkowitą rezygnacją. Pamiętam przypadki, gdzie można było przeczytać parę wiadomości pewnego użytkownika pozbawione emotikon, i następnie — jedną z nimi. To, pełna świadomość środków wyrazu, wygląda dojrzale, i odpowiedzialnie.

Cytat:
Gdy w napisanym przez siebie zdaniu, widze jakis blad ortograficzny, to zamiast cofnac sie i poprawic tylko jedna litere, kasuje cale zdanie i pisze od nowa.


Hm, czy znasz skróty klawiaturowe umożliwiające szybkie manewrowanie pomiędzy wyrazami i wierszami? Np. [ctrl]+[left]/[right], [home]/[end], [ctrl]+[home]/[end] (połączone opcjonalnie z [shift], aby zaznaczyć treść)? Może sprawią, że będziesz układał wiadomości szybciej, i zarazem zniechęcą do tracenia czasu. ;)

Boru - 26 Październik 2008, 00:53

Cytat:
*Gdy zaczynam, prawie zawsze rozpędzam się jak najmocniej: Najpierw postać „jedzie” do prawej ściany, potem do lewej, następnie odbija się.


Robie tak, gdy gram na ccc albo rrml (jakby to mialo jakies znaczenie) :D

Cytat:
*Gra na combo w moim przypadku jest o tyle szalona, że przez pierwsze 150 schodków w ogóle nie patrzę, w którym kierunku lecę. Byle szybciej.


U mnie jest podobnie. Gram na poczatku jak najszybciej, a pozniej zwalniam. Czesto robie cccc1 150+ a koncze na cccc5 - 450+ ;)
Czasami na poczatkowych schodkach (tzn. 0-200) staram sie pokazac, jaki ze mnie kozak i popisuje sie swoja technika :P najczesciej konczy sie to fml'em :D

macdom - 31 Grudzień 2008, 13:37

Obecne:
-jeśli chodzi o pozycję przed komputerem, to ja mam pod biurkiem subwoofer na którym lubię opierać nogi
-przed snem też wyłączam wszystkie światła
-jak jestem przy komputerze i gdzieś wyjdę to ZAWSZE wszystko minimalizuję.Nigdy zamykam.
-Kiedy się ubieram,najpierw zakładam skarpety,potem(ew.)podkoszulek,potem spodnie,a na koniec bluza.
-bardzo,ale to bardzo,bardzo,bardzo(...)bardzo często mówię do siebie.Najczęściej kiedy gram na kompie ew. komórce.
-Zasypiam tylko na boku i często się odwracam.
-Jak jem u siebie to zawsze siadam na krzesło z prawej strony stołu,a jak u kogoś innego to z lewej.
-kiedy właczam Firefoxa najpierw wchodzę w strony w takiej kolejności:
1. www.icy.pl/forum
2. www.gry.jeja.pl

Dawne:
-Jak czegoś dotknąłem lewą ręką,to MUSIAŁEM tego dotknąć 2 razy prawą i jeszcze raz lewą.Dziwne,nie?
-jak chodziłem po chodniku nie mogłem stanąć na przerwę.jak stanąłem to przechodziłem na przerwach-jak na jakąś nie wszedłem to chodziłem unikając przerwy.

darek kobra - 31 Grudzień 2008, 23:10

a ja mam manie zeby wszystko roic tyle samo
Klaud - 8 Lipiec 2010, 22:54

Parę rzeczy uległo zmianie, ale o tym kiedy indziej.

Z pewnością metoda, którą tu przedstawię, jest dosyć dziwna (więc w pewnym sensie pasuje do tematu). Niemniej jednak - skuteczna, pozwala mi na pewność, że zwlokę się z łóżka i wstanę do pracy:

Telefon komórkowy napisał/a:
5:00 - przypomnienie o treści "Jeszcze możesz spać :) "
8:30 - budzik.
8:32 - przypomnienie o treści "Wstań.".
8:34 - przypomnienie o treści "Wstań!".
8:36 - przypomnienie o treści "WSTAŃ.".

Vinyanov - 8 Lipiec 2010, 23:13

:lol:

Ja też lubię budzić się o świcie i widzieć, że jest dopiero 04:00 lub 05:00 (wstaję o 06:00*).

Niestety mam regularny sen i często też budzę się o 05:56. :/

---

*A przynajmniej powinienem; winne wakacje.

Trident - 1 Sierpień 2010, 08:45

Przeglądam się w czarnych powierzchniach na witrynach sklepów w centrach handlowych. :oops:
marcin12kow - 13 Sierpień 2010, 17:32

Zawsze gdy leże już w łóżku zakładam ręce za poduszkę
petr - 26 Wrzesień 2010, 22:47

Rok temu przekonałem się, że o niektórych swoich przyzwyczajeniach dowiadujemy się dopiero wtedy, gdy skonfrontujemy je z obcym środowiskiem... (po polsku: gdy na dłużej pomieszkamy poza domem)

W akademiku okazało się, że:
- ponadprzeciętnie dbam o świeżość produktów spożywczych (co ma być w lodówce ma w niej być cały czas a nie tylko czasami, ser żółty ma być w woreczku żeby nie wyschnął, mleko w kartonie po otwarciu ma być podpisane i wypite max po 48h (tak pisze na opakowaniu))... nie wspominając o sprawdzaniu daty ważności przed zakupem, zawsze.
- jestem tragicznie przyzwyczajony do samotnego trybu życia we własnym pokoju i nie jestem w stanie normalnie egzystować w środowisku w którym ciągle ktoś jest
- (antyprzyzwyczajenie) nie uznaję sprzątania i nigdy tego nie robię :(

Klaud - 29 Wrzesień 2010, 22:43

No to... co uległo zmianie:

Klaud napisał/a:
*Gram tylko Wormem i tylko z modyfikacją Retro Tower.


Tylko Wormem, z modyfikacją So Green.

Klaud napisał/a:
*Jeśli pobiję jakiś rekord, to od razu zmieniam informacje o nim w temacie „Wasze wszystkie rekordy” i podpisie.


Zmieniam od razu tylko wtedy, gdy rekord jest jakiś bardzo znaczący (jak mój ostatni piętrowy na przykład). W innym wypadku (jeśli to jakieś JSx) stwierdzam, że to może poczekać.

Klaud napisał/a:
*Śpię z pluszową żyrafą. :oops:


Z pluszowym misiem Carlesem (z koszulką Barcelony na swej misiastej piersi). Albo z kimś o wiele ważniejszym... ;)

Klaud napisał/a:
*Ewentualnie warczę na żółwia, który bawi się w skakanie do wody właśnie wtedy, gdy zasypiam.


Żółw został wyprowadzony do oranżerii i może sobie tam skakać do woli.

Klaud napisał/a:
*Zawsze mam ze sobą jakąś książkę.


Ostatnio raczej mam przy sobie tylko te niezbędne rzeczy, zaczęłam szanować swój kręgosłup.

Klaud napisał/a:
*Poprawiam ludzi, gdy powiedzą coś niepoprawnie.
*Jeśli dobrze ich znam, to również upominam, gdy przeklną (wychodzę z takiego założenia, że skoro ja powstrzymuję się od głośnego przeklinania ze względu na dbałość o uszy otoczenia, to inni też mogą).


Ostatnio poprawiam raczej tylko siebie. A i co do wulgaryzmów przestałam mieć takie restrykcyjne podejście (po usłyszeniu Fabiana na zlocie? :D ).

Cytat:
*Na lekcji muszę się czymś bawić (...)


Ostatnio to ja na lekcjach głównie sypiam, względnie notuję, względnie odrabiam zadania, których nie udało mi się odrobić w domu z powodu... braku czasu. ;)

Klaud napisał/a:
*Uczę się zaraz po szkole – wiem, że jeśli najpierw uruchomię komputer, to z nauki będą nici...


HAHAHAHAHAWUUGUGUGUIHIHHIHIHI! :D

Klaud napisał/a:

*Kiedy widzę różowy kolor, robię się agresywna (jedyną różową rzeczą, jaką posiadam i toleruję, jest piżama z trzema słoniami) i natychmiast warczę pod nosem.


Zaczęłam to ignorować... choć jeśli widzę przedstawiciela płci męskiej w oczodajnej różowej koszulce, to nie potrafię pohamować lekko drwiącego uśmiechu (z nutą pobłażliwości).

Jak bardzo się zmieniłam... :shock:

kamyk - 31 Grudzień 2010, 21:32

Klaud napisał/a:
*Poprawiam ludzi, gdy powiedzą coś niepoprawnie.


Ja też wytykam błędy innym. I to nie tylko w polskim, ale i w angielskim. ;-)

Klaud napisał/a:
*Dzień zaczynam od herbaty. Gdybym jej nie wypiła, to byłabym nieprzytomna do momentu położenia się spać.


Ja czasami wypijam około pięciu herbat na dzień :grin:

Klaud napisał/a:
*Często mówię do siebie.


Ja śpiewam kiedy odkurzam pokój.

Klaud napisał/a:
*Rozmawiam z kotem. („MIAU!” „Nie, jeszcze nie będziesz jadł.” „MIAU!” „Nie ma mowy.” „MIAAAAU?” „Jest za wcześnie.” „MIAAAAAAU!” „Ech, no dobra...”)


Po prostu znalazłem bratnią duszę! :twisted:

Devlin - 3 Luty 2011, 20:26

Ja ostatnio mam tak, że nie wyjdę z domu bez karty pamięci w telefonie... Ot, tak na wszelki wypadek ;)
Boru - 8 Lipiec 2011, 15:15

Kiedy bylem malym dzieckiem (jakies 7 lat), to czesto pisalem w zeszytach: "Dawniej bylo inaczej. Ludzie mieszkali w jaskiniach lub szalasach" :D
Janka23 - 10 Marzec 2019, 14:35

Przed spaniem/wyjściem dwa łyki wody i od razu wizyta w WC.
Jedzenie jogurtu i nazywanie go spagetthi :?: :!:
Spanie na portfelach, żeby przyciągnęło to hajsy bit.ly/2He2bx5 podobnych jak w tym sklepie XD

domi.nika - 19 Październik 2021, 08:04

Przed spaniem lubię założyć ciepłe skarpety na stopy :D




_____________
http://www.podolog-podologia.szczecin.pl/

limonka - 23 Marzec 2022, 10:02

A ja lubię mieć paznokcie w tym samym kolorze przez dłuższy czas. Od kilku miesięcy mam indigo im the boss, moje koleżanki stwierdziły, że to strasznie dziwne ...:)
Ramul00 - 9 Sierpień 2025, 23:31

Lody jem tylko widelcem.

__________
sklep fotograficzny lublin


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group