SzukajSzukaj  RegulaminRegulamin  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj
Forum Icy.pl Strona Główna  

Poprzedni temat «» Następny temat
Religie, etyka, zyciowa filozofia...
Autor Wiadomość
Boru
miszcz

Wiek: 31
Dołączył: 28 Lip 2007
Posty: 1976
Skąd: Krosno
Wysłany: 30 Czerwiec 2011, 15:53   

Cytat:
Dopóki wiem, że "spiskowcy" są istotami ludzkimi takimi samymi jak ja, mam dla ich poczynań wiele tolerancji. :)


Zgadzam sie.

Cytat:
Oczywiście, za x pokoleń może się z takiej "kasty spiskującej" wykształcić nowy podgatunek człowieka, i wtedy będzie można zacząć dyskutować, czy jest "lepszy" czy "gorszy" od "nas", ale to kwestia przyszłości. :)


Tez sie zgadzam. O podzieleniu sie ludzkosci pisalem we wczesniejszych postach. Moralnosc wplywa stopniowo na cialo fizyczne i ludzie nie beda mogli byc tak "wymieszani" jak teraz.
Inna przyczyna podzielenia sie ludzkosci bedzie to, ze nie bedzie mozliwe klamstwo. Kiedy czlowiek jest wysoko rozwiniety duchowo i posiada zdolnosc jasnowidzenia, to slyszy on nie tylko slowa, ale widzi przed soba w postaci obrazow to, co osoba mowiaca do niego czuje naprawde. Klamstwo to podstawa, jesli chce sie byc czarnym charakterem.
Politycy nie mieliby racji bytu, gdyby nagle ludzie stali sie jasnowidzacymi.

Dzieje Apostolskie napisał/a:
A pewien mąż, imieniem Ananiasz, ze swoją żoną Safirą, sprzedał posiadłość i za wiedzą żony zachował dla siebie część pieniędzy, a resztę przyniósł i złożył u stóp apostołów. I rzekł Piotr: Ananiaszu, czym to omotał szatan serce twoje, że okłamałeś Ducha Świętego i zachowałeś dla siebie część pieniędzy za rolę? Czyż póki ją miałeś, nie była twoją, a gdy została sprzedana, czy nie mogłeś rozporządzać pieniędzmi do woli? Cóż cię skłoniło do tego, żeś tę rzecz dopuścił do serca swego? Nie ludziom skłamałeś, lecz Bogu. Ananiasz zaś, słysząc te słowa, upadł i wyzionął ducha.
_________________
IT 1.4 ---> | Score 1347282 | Combo 1147 | Floor 2145 | NML 1625 |
Ostatnio zmieniony przez Boru 30 Czerwiec 2011, 15:58, w całości zmieniany 3 razy  
 
  Profil FLD: 8888
     
Boru
miszcz

Wiek: 31
Dołączył: 28 Lip 2007
Posty: 1976
Skąd: Krosno
Wysłany: 1 Lipiec 2011, 12:39   

jam to napisał/a:
Czlowiek w epoce lemuryjskiej mial swiadomosc obrazowa, nie byl swiadomy swojego fizycznego ciala. Stal sie swiadomy swojego ciala za sprawa duchow lucyferycznych. Od tego momentu mozna zaczac mowic o smierci.


Credo Mutwa (afrykanski szaman z plemienia Zulusow) napisał/a:
To jedna z najdziwniejszych historii, jakie można znaleźć w Afryce w tajnych stowarzyszeniach szamanów i innych środowiskach, w których ostały się jeszcze resztki naszej starożytnej wiedzy i mądrości.
Rzecz w tym, że początkowo Ziemia była pokryta grubym całunem mgieł i oparów, tak że ludzie nie widzieli Słońca na niebie, a jedynie świetlną plamę.
Z kolei nocą widzieli Księżyc w postaci delikatnego świetlnego pazura , ponieważ wszędzie zalegała gęsta mgła. Ciągle też padał deszcz. Nie było jednak grzmotów ani burz.
Świat był gęsto pokryty lasami, wielkimi dżunglami i ludzie żyli w tym
czasie na Ziemi w pokoju. Ludzie byli szczęśliwi, ale nie potrafili mówić.
Wydawaliśmy jedynie śmieszne dźwięki jak wesołe małpy i pawiany.
Nie znaliśmy mowy, takiej jaką mamy dzisiaj. W tamtych czasach ludzie rozmawiali ze sobą za pośrednictwem umysłów.
Mężczyzna mógł wezwać swoją żonę, pomyślawszy o niej, wyobraziwszy sobie jej twarz, zapach ciała i odczucie dotyku jej włosów. Myśliwy szedł do lasu i wołał zwierzęta, by przyszły, i zwierzęta wybierały wśród siebie jedno stare i zmęczone, i to zwierzę ofiarowywało się myśliwemu tak, że mógł je szybko zabić i zabrać jako mięso do swojej jaskini.
W tamtych czasach nie było przemocy w stosunku do zwierząt, nie było pogwałceń Natury przez ludzi. Człowiek zwykł prosić Naturę o jadło. Przychodził pod drzewo i myślał o owocach i drzewo sprawiało, że część jego owoców spadała na ziemię, po czym człowiek zabierał je.
Jest powiedziane, że kiedy Chitauli przybyli na Ziemię, zrobili to w przerażających pojazdach lecących w powietrzu, podobnych do ogromnych naczyń i emitujących straszny huk i ogień. Chitauli powiedzieli ludziom, których zebrali razem, grożąc im porażeniem błyskawicami, że są wielkimi bogami z niebios i że ludzie otrzymają teraz od nich wiele darów. Ci tak zwani bogowie byli podobni do ludzi, z tą jednak różnicą, żc byli bardzo wysocy oraz mieli długie ogony i przerażające płonące oczy.
Niektórzy z nich mieli dwoje żółtych jasnych oczu, a inni troje czerwonych i to trzecie wielkie i okrągłe znajdowało się pośrodku czoła. Te stworzenia odebrały ludziom wielkie moce, jakie posiadali: moc przemawiania poprzez umysł, moc przemieszczania obiektów siłą myśli, moc postrzegania przyszłości i przeszłości oraz moc przenoszenia się duchowo do innych światów.
Odebrawszy ludziom te wszystkie moce, Chitauli dali ludziom nową umiejętność, zdolność mowy. Ku swemu przerażeniu ludzie odkryli, że umiejętność mowy podzieliła ich, zamiast zjednoczyć, ponieważ Chitauli utworzyli wiele różnych języków, które stały się przyczyną wielkiej kłótni między ludźmi. Chitauli zrobili coś jeszcze, czego nigdy dotąd nie robiono – dali ludziom innych ludzi, którzy mieli nimi rządzić, i powiedzieli: „Oto wasi królowie, oto wasi wodzowie. Oni maj ą w sobie waszą krew. Oni są naszymi dziećmi i musicie ich słuchać, bo będą mówić w naszym imieniu. Jeśli nie będziecie ich słuchać, ukarzemy was bardzo surowo”.


Te gady roznie sie nazywa. W antropozofii mowi sie o nich, ze sa duchami lucyferycznymi a obecnie modne jest okreslenie "reptalianie". Te istoty doslownie zywia sie naszymi zlymi emocjami. Politycy, ktorych znamy sa tylko marionetkami w rekach ukrytego rzadu, natomiast ten niewidzialny rzad jest w rekach tych gadopodobnych istot. My zyjemy doslownie jak w matrixie i dla nich istniejemy tylko po to, aby ich zywic. Dali nam zludzenie wolnosci, edukacji itd. abysmy w ogole nie podejrzewali, ze oni istnieja. Takie kolko dla chomika :) .

Nie jestesmy jedyna planeta, ktora oni opanowali. Jest ich okolo 20, ale na zadnej z nich rozwoj duchowy nie zatrzymal sie tak, jak u nas.

Ten caly cyrk powoli sie sypie i rozsypie sie calkowicie w ciagu najblizszych kilku lat. Katastrofy naturalne znacznie sie nasila, z kosmosu nadciaga juz powoli kometa .. to wszystko wywola ogromny strach wsrod ludzi, wiec to bedzie dobra okazja dla tych istot, aby ostatni raz sie nami najesc. To powinna byc dla nich prawdziwa uczta.
Czeka nas rowniez falszywa inwazja "zlych kosmitow". W rzeczywistosci beda to tylko zdalnie sterowane przez reptalian bio-roboty. Ludzie sie wystrasza i poprosza nasz kochany rzad o pomoc, zostanie utworzony swiatowy rzad, a na "ratunek" przybeda wlasnie reptalianie. Oglosza sie naszymi bogami i nieposluszenstwo bedzie karane smiercia. Ten caly cyrk zostanie zakonczony przez osobe, ktora znamy jako Jezus. Przybedzie on ze swoimi aniolami/kosmitami i zmusi naszych ciemiezycieli do poddania sie. Od tej pory powierzchnia Ziemi bedzie zamieszkiwana przez dobrych ludzi, rozwijajacych sie duchowo, natomiast niewolnicy systemu beda zyli pod powierzchnia Ziemi , w podziemnych miastach i beda rzadzic sie dalej totalitarnymi systemami.

Cytat:
Bo On musi królować, dopóki nie położy wszystkich nieprzyjaciół pod stopy swoje.


Mozna ten fragment potraktowac doslownie ;)

Te kilka lat pomiedzy era zelazna a zlota nazywa sie era diamentowa. W tak ekstremalnych warunkach powstaja w krotkim czasie diamenty. Zywe diamenty.

jam to napisał/a:
Czlowiek poprzez swoja moralnosc wplywa na swoje cialo eteryczne i za jego posrednictwem pracuje nad swoim przyszlym cialem fizycznym. Ciala ludzi dobrych beda stopniowo coraz bardziej geste i na Ziemi osiagna zageszczenie na poziomie mineralu, diamentu. Czlowiek bedzie musial jednak nauczyc sie zatrzymywac wegiel w swoim organizmie, bo obecnie wdycha tlen i wydycha dwutlenek wegla - zabijajac oddechem ;) Wegiel to wlasnie "kamien filozoficzny". Czlowiek zatrzymujac wegiel w organizmie bedzie coraz bardziej "diamentowy" i swoje cialo zamieni w kamien madrosci.


Taka szybka przemiana bedzie mozliwa dzieki temu, ze Ziemia zostanie poddana jakby "swietlistej kapieli". To jest dosyc obszerny temat. W skrocie mowiac kazdy czlowiek posiada tzw. czakramy, sa to centra energetyczne ktore odpowiadaja za rozne potrzeby. Najwyzszy czakram odpowiadajacy za kontakt z Bogiem ma kolor fioletowy. Ziemia zostanie wykapana wlasnie w tym fioletowym plomieniu i bedzie mozliwy wrecz rakietowy skok w rozwoju duchowym. Jesli ktos nie rozwija sie duchowo, to odczuje to bardzo negatywnie .. po prostu oszaleje. Wladca fioletowego plomienia jest Saint Germain, jeden z "wniebowstapionych".

Ten fioletowy plomien znowu mozna do czegos porownac ;)

Oczywiscie to tylko przykladowy scenariusz. To troche tak jak z prognoza pogody. Na podstawie tego jak wyglada rzeczywistosc, mozna z duzym prawdopodobienstwem przewidziec przyszlosc.

Kolejna sprawa: tysiace lat temu na Ziemie zostala zeslana pewna ilosc (w Apokalipsie jest podana liczba 144 000) "kosmitow", ktorzy dobrowolnie sie na to zgodzili i ich zadaniem jest zniszczenie tego systemu od srodka. Urodzili sie oni w fizycznych cialach jak zwykli ludzie i utracili pamiec o swojej wlasnej tozsamosci. Poprzez kolejne wcielenia przypominali sobie oni stopniowo o swojej wlasciwej misji. Teraz nastepuje chwila, kiedy wykonaja swoje zadanie. To glownie oni maja podtrzymac ten ogien, ktory zostanie zeslany na Ziemie.

Cytat:
Oni maj ą w sobie waszą krew. Oni są naszymi dziećmi i musicie ich słuchać, bo będą mówić w naszym imieniu.


Jako ciekawostke dodam, ze przynajmniej jedna z tych istot lucyferycznych przeszla na "jasna strone mocy". Ta osoba jest znana jako Rudolf Steiner ;)
_________________
IT 1.4 ---> | Score 1347282 | Combo 1147 | Floor 2145 | NML 1625 |
Ostatnio zmieniony przez Boru 1 Lipiec 2011, 15:28, w całości zmieniany 9 razy  
 
  Profil FLD: 8888
     
Boru
miszcz

Wiek: 31
Dołączył: 28 Lip 2007
Posty: 1976
Skąd: Krosno
Wysłany: 2 Lipiec 2011, 14:55   

jam to napisał/a:
niewolnicy systemu beda zyli pod powierzchnia Ziemi , w podziemnych miastach i beda rzadzic sie dalej totalitarnymi systemami.


Jesli ktos ma ochote zyc w takim miejscu, to polecam najpierw zobaczyc jak ono wyglada ;)

Czesc tzw. "porwan przez UFO" to wlasnie porwania do tych podziemnych miast. Wielu ludzi, najczesciej bezdomnych, jest do takich miejsc porywanych i juz stamtad nie wychodza.

Ktos moglby powiedziec, ze to niesprawiedliwe, ze jestesmy oszukiwani i ze rzadza nami jakies dziwne stwory, bo jestesmy przeciez bezbronni. Nie jestesmy bezbronni. Nikt nam nie kaze funkcjonowac w ten sposob. To ludzie sami chca tak zyc, jak jakies bydlo, a co sie robi z bydlem? Hoduje sie, znakuje i zjada. Bydlo sie rozmnaza, daje mu sie jakies zajecie i tak to sie wszystko kreci.
Mowi sie o "tajnych rzadach" i o "spiskach" ale przeciez to juz nie sa zadne spiski. To wszystko jest jawne, oni wcale sie nie ukrywaja. Nie ma potrzeby by sie ukrywali.

Cytat:
Dopóki wiem, że "spiskowcy" są istotami ludzkimi takimi samymi jak ja, mam dla ich poczynań wiele tolerancji. :)


Pod warunkiem, ze to faktycznie sa ludzkie istoty ;) Wielu ludzi, ktorych znamy z telewizji (lub osobiscie) to tylko przebierancy.
_________________
IT 1.4 ---> | Score 1347282 | Combo 1147 | Floor 2145 | NML 1625 |
Ostatnio zmieniony przez Boru 2 Lipiec 2011, 21:23, w całości zmieniany 5 razy  
 
  Profil FLD: 8888
     
Boru
miszcz

Wiek: 31
Dołączył: 28 Lip 2007
Posty: 1976
Skąd: Krosno
Wysłany: 3 Lipiec 2011, 01:02   

Lew Tołstoj napisał/a:
Dopóki będą istniały rzeźnie, będą istniały i pola bitew.


Nie jest tajemnica, ze zwierzeta sa traktowane w okropny sposob.. Jedzac mieso, czy pijac krew doslownie zjada sie emocje jakie dana istota odczuwala w czasie swojego zycia. Czlowiek musi wiec te emocje gdzies odreagowac, a jak juz wczesniej mowilem, pewne istoty zywia sie naszymi zlymi emocjami. W taki wlasnie sposob to dziala.

Kiedy fioletowy plomien spadnie na Ziemie, to ci ludzie, ktorzy swiadmie go przyjma, zostana przez niego oczyszczeni, a nieswiadomi uwolnia w krotkim czasie wszystkie negatywne emocje na zewnatrz (prawdopodobnie zabijajac tych pierwszych).

Marek napisał/a:
I zapytał go: Jak ci na imię? Odpowiedział mu: Na imię mi Legion, gdyż jest nas wielu. I prosił go usilnie, aby ich nie wyganiał z tej krainy (lub "aby ich nie wyganial do otchlani/podziemia"). A pasło się tam, u podnóża góry, duże stado świń. I prosiły go duchy, mówiąc: Poślij nas w te świnie, abyśmy w nie wejść mogli. I pozwolił im. Wtedy wyszły duchy nieczyste i weszły w świnie; i rzuciło się to stado ze stromego zbocza do morza, a było ich około dwóch tysięcy, i utonęło w morzu.


O tym jest ten fragment. Demon przedstawil sie jako "Legion, bo jest nas wielu". Jaszczury tworza jakby jeden wieli organizm. Nie funkcjonuja jako pojedyncze, samodzielne jednostki. Wielu z tych, ktorych znamy jako politykow, kaplanow, dziennikarzy, biznesmenow, artystow, uzytkownikow for dyskusyjnych itd. to sa "ludzie", ktorzy zrzekli sie swojego czlowieczenstwa lub w ogole nigdy nie byli ludzmi, tylko sa zamaskowanymi jaszczurami. Posiadaja umiejetnosc zmiany swojego wygladu zewnetrznego. Wywoluja oni negatywne emocje wsrod ludzi, oglupiaja ich i wprowadzaja dezinformacje i sa jakby agentami/policjantami/szpiegami.

Jim Morrison napisał/a:

I am the Lizard King
I can do anything
I can make the earth stop in its tracks
I made the blue cars go away

For seven years I dwelt
In the loose palace of exile
Playing strange games
With the girls of the island
Now I have come again
To the land of the fair, and the strong, and the wise
Brothers and sisters of the pale forest
O Children of Night
Who among you will run with the hunt?
Now Night arrives with her purple legion
Retire now to your tents and to your dreams
Tomorrow we enter the town of my birth
I want to be ready'


Na razie tylko czekaja na Slonce.

Co sie stanie, jesli nie pozbedziemy sie tych jaszczurow w najblizszym czasie? Oto odpowiedz.

Jeszcze krotki filmik na podsumowanie ;)
_________________
IT 1.4 ---> | Score 1347282 | Combo 1147 | Floor 2145 | NML 1625 |
Ostatnio zmieniony przez Boru 3 Lipiec 2011, 17:59, w całości zmieniany 11 razy  
 
  Profil FLD: 8888
     
Boru
miszcz

Wiek: 31
Dołączył: 28 Lip 2007
Posty: 1976
Skąd: Krosno
Wysłany: 5 Lipiec 2011, 12:23   

Ciekawe, ze "teoretycy spiskowi" najczesciej mowia o zlych kosmitach, przybylych z odleglych planet, natomiast w antropozofii mowi sie o duchach lucyferycznych, ktore nie sa zadnymi przybyszami z kosmosu, ale istotami, ktore powinny opuscic Ziemie podczas poprzedniego stanu planetarnego. Tak wiec "przybycie z odleglej planety" moze byc klamstwem z ich strony, po to, aby zrobic ludziom jeszcze wieksza wode z mozgu, niz maja.
Chyba, ze zle zrozumialem Steinera. Moze chodzilo mu o to, ze to sa istoty z odleglych planet ktore w czasie kiedy nasza planeta byla "Starym Ksiezycem" wybraly "ciemna strone mocy" i przylecialy tutaj.

Dosyc to wszystko zagmatwane. Nasza planeta jest od dawna zamieszkiana przez tak duza liczbe roznych istot, ze trudno ulozyc te puzzle. Ludzkosc zyje w tak ogromnej iluzji, ze az trudno to sobie wyobrazic. Moze wydac sie to smieszne jesli powiem, ze wiele istot i miejsc, ktore znamy z filmof sci-fi, kreskowek, czy gier komputerowych istnieje naprawde ;) Istoty, ktore nami manipuluja czuja sie tak swobodnie, ze klada nam przed oczy prawde, a my traktujemy to jako zabawe i nic do nas nie dociera. To prawdziwe czarne poczucie humoru.

Bledem jest twierdzenie, ze zycie toczy sie tylko na powierzchni Ziemi ;) Istnieja cywilizacje podziemne i cywilizacje "powietrzne". "Wniebowstapienie" Jezusa mozemy potraktowac doslownie, jako odejscie do eterycznego, niewidzialnego fizycznymi oczami miasta znajdujacego sie ponad naszymi glowami.

Nie wiem czy slyszeliscie o teorii pustej Ziemi. Na innym forum znalazlem ciekawy temat o tym (pominmy poziom wypowiedzi wiekszosci).

Cytat:
Co jeśli Ziemia jest jedyną lub bardzo nieliczną wśród planet, dlatego że posiada życie na zewnątrz? Czy zaintesowanie innych ras nami nie jest spowodowane właśnie takim fenomenem?

Być może właśnie my mamy odwrócony punkt widzenia (z uwagi, że żyjemy na zewnątrz) niż przewidują kosmiczne normy. Z tego powodu szukamy życia w kosmosie patrząc na zewnętrzne powierzchnie innych światów, widzimy tylko kamienne pustynie i wmawiamy sobie, że jesteśmy wyjątkowi, jedyni we wszechświecie, tym czasem we wnętrzach planet może tętnić życie... może za pare lat okaże się, że nasz układ jest tak bogaty w inteligencję, a my byliśmy tak ślepi.


W Biblii rowniez znajduja sie informacje o podziemnych miastach. Cytuje apokryficzna (tzn. nieuznawana oficjalnie przez kosciol) Ksiege Henocha:

Cytat:
4 Następnie Pan powiedział do Rafała: "Zwiąż Azazela za ręce i nogi i wrzuć go do ciemności. Otwórz pustynię, która jest w Dudael, i wrzuć go tam.
5 I rzuć na niego chropowate i ostre kamienie i przykryj go ciemnością. Niech tam przebywa na zawsze! Przykryj jego oblicze, żeby nie mógł widzieć światła
6 I żeby w wielki dzień sądu mógł być wrzucony do ognia.


Teraz Apokalipsa Jana:

Cytat:
I widziałem anioła zstępującego z nieba, który miał klucz od otchłani i wielki łańcuch w swojej ręce. I pochwycił smoka, węża starodawnego, którym jest diabeł i szatan, i związał go na tysiąc lat. I wrzucił go do otchłani, i zamknął ją, i położył nad nim pieczęć, aby już nie zwodził narodów, aż się dopełni owych tysiąc lat. Potem musi być wypuszczony na krótki czas.


Jest tu opisane to, o czym pisalem wczesniej:

Cytat:
Od tej pory powierzchnia Ziemi bedzie zamieszkiwana przez dobrych ludzi, rozwijajacych sie duchowo, natomiast niewolnicy systemu beda zyli pod powierzchnia Ziemi , w podziemnych miastach i beda rzadzic sie dalej totalitarnymi systemami.


Cytat:
I zatrąbił piąty anioł; i widziałem gwiazdę, która spadła z nieba na ziemię; i dano jej klucz od studni otchłani. I otwarła studnię otchłani. I wzbił się ze studni dym jakby dym z wielkiego pieca, a słońce i powietrze zaćmiły się od dymu ze studni. A z tego dymu wyszły na ziemię szarańcze, którym dana została moc, jaką jest moc skorpionów na ziemi.


Gdzie Jezus przebywal po smierci?

Cytat:
Gdyż i Chrystus raz za grzechy cierpiał, sprawiedliwy za niesprawiedliwych, aby was przywieść do Boga; w ciele wprawdzie poniósł śmierć, lecz w duchu został przywrócony życiu. W nim też poszedł i zwiastował duchom będącym w więzieniu, które niegdyś były nieposłuszne, gdy Bóg cierpliwie czekał za dni Noego, kiedy budowano arkę, w której tylko niewielu, to jest osiem dusz, ocalało przez wodę.


Dezinformacja siana przez wszelkie media ma za zadanie zamienic duchowo czlowieka w "jaszczura". Kiedy czlowiek mentalnie zostanie odczlowieczony, to w nastepnym wcieleniu nie urodzi sie w ludzkim ciele, ale w ciele jakiegos mutanta genetycznego, tworzonego gdzies w podziemnych laboratoriach.

George Orwell napisał/a:
Zwierzęta w ogrodzie patrzyły to na świnię, to na człowieka, potem znów na świnię i na człowieka, ale nikt już nie mógł się połapać, kto jest kim.


jam to napisał/a:
Cialo fizyczne jest obecnie najdoskonalszym naszym cialem, bo przeszlo ono najdluzsza ewolucje.


Tutaj musze sie poprawic, bo nie jest to do konca zgodne z prawda. Dawno temu ktos nam grzebal w genach i popsul nasze cialo fizyczne. Dlatego jestesmy zewnetrznie podobnie zbudowani jak zwierzeta.
Chociaz i tak cialo fizyczne jest chyba nadal najbardziej skomplikowanym naszym cialem.
_________________
IT 1.4 ---> | Score 1347282 | Combo 1147 | Floor 2145 | NML 1625 |
Ostatnio zmieniony przez Boru 5 Lipiec 2011, 17:36, w całości zmieniany 12 razy  
 
  Profil FLD: 8888
     
Boru
miszcz

Wiek: 31
Dołączył: 28 Lip 2007
Posty: 1976
Skąd: Krosno
Wysłany: 5 Lipiec 2011, 21:50   

Klaudek napisał/a:
Potem przyszło gimnazjum i bierzmowanie. Od początku nie byłam przekonana do tego, czy moje uczestnictwo w tej uroczystości ma sens.


Polecam ten tekst :)
_________________
IT 1.4 ---> | Score 1347282 | Combo 1147 | Floor 2145 | NML 1625 |
 
  Profil FLD: 8888
     
darek719 
That's great!



Wiek: 31
Dołączył: 10 Lip 2009
Posty: 38
Skąd: Sandomierz
Wysłany: 5 Lipiec 2011, 22:22   

hm... odkąd zaglądam na to forum zaczołem się zastanawiać o czym jest ten temat i czemu służy? zauważyłem też jednego naprawde ambitnego użytkownika który stale zamieszcza swoje przemyślenia ale czy słuszne, czy ma racje? ;-) no cóż wszyscy pewnie wiedzą o kim mówię, każdy ma prawo głosu i to nic złego, chcąc dodać jednak coś od siebie proponuje najpierw rozważyć "zakład pascala" jest to kwestia tylko plusów i minusów, o samej wierze w Boga i o samych tezach i słuszności chrzescijanstwa można mówić godzinami a są rzeczy których nie da się podwarzyć, które pozwalają uwierzyć, które nie dają wątpic ;-) ale o tym napisze poźniej ;-)
_________________
Rank **|| Floor 709 || Combo 230 || NML 502
Ostatnio zmieniony przez darek719 5 Lipiec 2011, 22:24, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Boru
miszcz

Wiek: 31
Dołączył: 28 Lip 2007
Posty: 1976
Skąd: Krosno
Wysłany: 5 Lipiec 2011, 22:46   

Ten temat to taki moj brudnopis ;)

Zakladu Pascala nikt nie wygra, poniewaz zaklada sie dwoch bogow.
_________________
IT 1.4 ---> | Score 1347282 | Combo 1147 | Floor 2145 | NML 1625 |
 
  Profil FLD: 8888
     
Vinyanov 
No way!


Pomógł: 9 razy
Dołączył: 06 Lut 2004
Posty: 2312
Wysłany: 5 Lipiec 2011, 23:00   

W sumie nie wypowiadałem się tu za siebie...

Świadomość po śmierci nie istnieje, a "dowody", jakoby miało być inaczej są albo przypadkami ludzi poddających się iluzjom płynącym z ich własnych mózgów, albo nieprawdopodobnymi zbiegami okoliczności (http://en.wikipedia.org/wiki/Littlewood's_law).

"Prawdziwe" lub "fałszywe" mogą być tylko sądy o ułożeniu ciał w czasie i przestrzeni (rzecz ta-a-ta wtedy-a-wtedy była tu-a-tu). Pozostawia to jednak pytanie, dlaczego o niektórych zjawiskach niematerialnych możemy orzekać, że są "(nie)prawdopodobne", np.: "prawdopodobne jest, że dwie substancje zestawione w jednym miejscu spowodują wytworzenie się trzeciej".

To, że ludzkie języki nie służą opisowi wyłącznie rzeczywistości fizycznej, ale i niefizycznych (co to w ogóle znaczy?) odczuć danego człowieka, różnorakich procesów fizycznych, konstrukcji myślowych itp. uważam za wielkie nieszczęście, które prowadzi do powstawania głupich problemów typu "zdefiniuj pojęcie definicji".

ROTFL.
Ostatnio zmieniony przez Vinyanov 5 Lipiec 2011, 23:03, w całości zmieniany 2 razy  
 
     
Boru
miszcz

Wiek: 31
Dołączył: 28 Lip 2007
Posty: 1976
Skąd: Krosno
Wysłany: 5 Lipiec 2011, 23:02   

Cytat:
Świadomość po śmierci nie istnieje


Zgadzam sie. Smierci nie ma, wiec nie ma po niej tez swiadomosci ;)

Cytat:
To, że ludzkie języki nie służą opisowi wyłącznie rzeczywistości fizycznej, ale i niefizycznych (co to w ogóle znaczy?)


Nie ma czegos takiego jak "swiat materialny" i "swiat duchowy" bo wszystko jest energia, tylko pod rozna postacia.
_________________
IT 1.4 ---> | Score 1347282 | Combo 1147 | Floor 2145 | NML 1625 |
Ostatnio zmieniony przez Boru 5 Lipiec 2011, 23:05, w całości zmieniany 1 raz  
 
  Profil FLD: 8888
     
darek719 
That's great!



Wiek: 31
Dołączył: 10 Lip 2009
Posty: 38
Skąd: Sandomierz
Wysłany: 5 Lipiec 2011, 23:04   

zakład pascala jest ciekawy sam w sobie, chodzi o samo pogląd czy warto wierzyć czy nie?
_________________
Rank **|| Floor 709 || Combo 230 || NML 502
 
     
Boru
miszcz

Wiek: 31
Dołączył: 28 Lip 2007
Posty: 1976
Skąd: Krosno
Wysłany: 5 Lipiec 2011, 23:11   

Trzeba wiedziec, a nie wierzyc.
_________________
IT 1.4 ---> | Score 1347282 | Combo 1147 | Floor 2145 | NML 1625 |
 
  Profil FLD: 8888
     
Vinyanov 
No way!


Pomógł: 9 razy
Dołączył: 06 Lut 2004
Posty: 2312
Wysłany: 5 Lipiec 2011, 23:27   

Boru napisał/a:
Nie ma czegos takiego jak "swiat materialny" i "swiat duchowy" [...]


Też ich nie rozróżniam. ;) Chodzi mi o coś innego. Weźmy np. takie zdanie: "istnieje wiele różnych sprzecznych psychologicznych modeli osobowości". Żadne z tych słów nie opisuje niczego "materialnego". Więc jak osądzić, czy jest ono prawdziwe? A jeśli trudno jest to nam zrobić "obiektywnie"*, to dlaczego jesteśmy jednak zdolni do tego, by natychmiast, automatycznie wręcz, wyrobić sobie w tej kwestii własny osąd?

*Cokolwiek to znaczy.

BTW: denerwuje mnie, że ludzie (wszyscy?) mają "zakodowane" w głowie intuicyjne rozumienie logiki i matematyki. Wszyscy czujemy to samo, gdy widzimy sprzeczne logicznie zdanie, "x i nie x". Ale czy istnieje tylko "jedna", "prawidłowa" logika i matematyka, czy też można stworzyć ich "więcej" (cokolwiek by to znaczyło), z tym, że nie mogłyby już one służyć do opisu rzeczywistości tak, jak jak służy nam ta "główna"? ;)

Cytat:
[...] warto wierzyć czy nie?


Intuicyjnie mam ochotę powiedzieć "warto".

Ale wiem też, że prawdopodobnie są na świecie osoby (chociaż ich jeszcze nie znam), które byłyby dla mnie potencjalnie wielką duchową inspiracją, a które tym zakładem prawdopodobnie nie zawracają sobie wcale głowy. ;)

Wszystkie pojęcia, którymi operujemy dyskutując są wytworem kultury, w której się urodziliśmy. Wszystko, czego wysłowić nie umiemy, a co czujemy, że "istnieje" lub "jest ważne" (w tym uczucia i rozmaite doświadczenia duchowe), jest wytworem naszych mózgów, wykształconym w toku ewolucji, bo tak było gatunkowi korzystnie. Żadnego z tych dwóch źródeł nie szanuję w stopniu wystarczającym, aby szanować to, co za ich sprawą pojawia się w danej chwili w mojej świadomości (lub i podświadomości).

"Koncepcje, wynocha z mojej głowy!" ;)
Ostatnio zmieniony przez Vinyanov 5 Lipiec 2011, 23:29, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Boru
miszcz

Wiek: 31
Dołączył: 28 Lip 2007
Posty: 1976
Skąd: Krosno
Wysłany: 5 Lipiec 2011, 23:39   

Cytat:
jest wytworem naszych mózgów


To taka mantra? ;)

Jestem takiego zdania, ze wszystko jest "niematerialne"/duchowe i wszystko co pojawia sie w umysle danego czlowieka istnieje w rzeczywistosci.
_________________
IT 1.4 ---> | Score 1347282 | Combo 1147 | Floor 2145 | NML 1625 |
Ostatnio zmieniony przez Boru 5 Lipiec 2011, 23:39, w całości zmieniany 1 raz  
 
  Profil FLD: 8888
     
Vinyanov 
No way!


Pomógł: 9 razy
Dołączył: 06 Lut 2004
Posty: 2312
Wysłany: 5 Lipiec 2011, 23:48   

Tak. Jestem egocentrykiem, antropocentrykiem i cerebrocentrykiem. ;)

...

Ty używasz jednej definicji rzeczywistości, ja innej. Wyłączając kwestię IQ, nie wiem, dlaczego czyjakolwiek miałaby być lepsza od jakiejkolwiek innej...

Jak mam zastosować "rozumowanie" do udowodnienia "wyższości" czegokolwiek nad czymkolwiek innym (np. jednej definicji nad drugą), skoro nie rozumiem pojęcia "rozumowanie"?

Nie mam nawet (niestety :P ) gwarancji, że to, co mówię jest niedorzeczne/jałowe.

Liczę, że za 500 lat powstanie wszechwiedząca maszyna i "problemy" się skończą. :)
Ostatnio zmieniony przez Vinyanov 5 Lipiec 2011, 23:51, w całości zmieniany 2 razy  
 
     
Boru
miszcz

Wiek: 31
Dołączył: 28 Lip 2007
Posty: 1976
Skąd: Krosno
Wysłany: 5 Lipiec 2011, 23:52   

Cytat:
Ty używasz jednej definicji rzeczywistości, ja innej. Wyłączając kwestię IQ, nie wiem, dlaczego czyjakolwiek miałaby być lepsza od jakiejkolwiek innej...


Jesli ktos o IQ 200 twierdzi, ze szklanka jest do polowy pusta, a ktos o IQ 100 twierdzi, ze jest do polowy pelna, to kto ma racje? :P
_________________
IT 1.4 ---> | Score 1347282 | Combo 1147 | Floor 2145 | NML 1625 |
 
  Profil FLD: 8888
     
Vinyanov 
No way!


Pomógł: 9 razy
Dołączył: 06 Lut 2004
Posty: 2312
Wysłany: 5 Lipiec 2011, 23:54   

:)

Kogoś o IQ 100 twoja wiadomość zainspiruje do dokonania 2 dygresji, a 200-kę - 20. ;)
 
     
Boru
miszcz

Wiek: 31
Dołączył: 28 Lip 2007
Posty: 1976
Skąd: Krosno
Wysłany: 6 Lipiec 2011, 12:31   

Zaklad Pascala jest wedlug mnie glupota, poniewaz zaklada on istnienie Boga wyobrazonego w pewien konkretny (koscielny, starotestamentowy) sposob.
Co sie stanie zarowno z wierzacym jak i niewierzacym? Zalozmy, ze oboje umra w tym samym czasie. Okaze sie, ze po smierci dalej sa swiadomi i ten wierzacy powie "hej, wygralem! jest zycie po smierci", na co ten drugi odpowie "nie wygrales, bo gdzie ten Bog?".

Odprawianie pewnych rytualow "na wszelki wypadek" nie ma sensu. Nikt nie zostanie za to wynagrodzony.
Niewiara i korzystanie zycia w ten sposob, ze dba sie wylacznie o przyjemnosci, gromadzi sie bogactwa itd. tez nie ma sensu, bo po smierci nie bedzie mogl tego kontynuowac.

Sa istoty, ktore mozemy nazwac Bogiem, ktore sa stworcami ukladow slonecznych czy galaktyk i ktore mozna zobaczyc, ale nawet one nie sa oddzielone od swojego stworzenia i potrzebuja go do wlasnego rozwoju tak samo, jak my potrzebujemy ich.

Tak jak czlowiek potrzebuje lustra aby mogl sie zobaczyc, tak samo Bog (niewidoczne, Centralne Slonce) potrzebuje Syna (widzialne Slonce). Z Syna pochodzi cale stworzenie i on podtrzymuje wszystko przy zyciu. Duch Swiety jest tym, ktory niszczy ten swiat, tworzac nowy. Jak to powiedzial Voltaire:

Cytat:
Lepsze jest wrogiem dobrego.


To samo mamy w hinduizmie. Brahma (Ojciec), Wisznu (Syn) i Shiva (Duch Swiety). Shiva jest otoczony wiencem plomieni , ktore niszcza stary swiat i tworza nowy. Kazdy plomien ma swojego wladce, ktory uzywa go w odpowiednim czasie.

jam to napisał/a:
Ten caly cyrk zostanie zakonczony przez osobe, ktora znamy jako Jezus. Przybedzie on ze swoimi aniolami/kosmitami i zmusi naszych ciemiezycieli do poddania sie.


Hinduizm uczy tego samego.

Chociaz raczej chodzi nie o Jezusa, ale o Saint Germaina, ktory jest Wladca Ery Wodnika. To i tak nie ma znaczenia, bo poziom ich rozwoju duchowego daleko wykracza ponad nasze zrozumienie.

Apokalipsa napisał/a:
I widziałem niebo otwarte, a oto biały koń, a Ten, który na nim siedział, nazywa się Wierny i Prawdziwy, gdyż sprawiedliwie sądzi i sprawiedliwie walczy. (12) Oczy zaś jego jak płomień ognia, a na głowie jego liczne diademy. Imię swoje miał wypisane, lecz nie znał go nikt, tylko on sam. (13) A przyodziany był w szatę zmoczoną we krwi, imię zaś jego brzmi: Słowo Boże. (14) I szły za nim wojska niebieskie na białych koniach, przyobleczone w czysty, biały bisior. (15) A z ust jego wychodzi ostry miecz, którym miał pobić narody, i będzie nimi rządził laską żelazną, On sam też tłoczy kadź wina zapalczywego gniewu Boga, Wszechmogącego. (16) A na szacie i na biodrze swym ma wypisane imię: Król królów i Pan panów. (17) I widziałem jednego anioła stojącego w słońcu; i zawołał głosem donośnym, mówiąc wszystkim ptakom latającym środkiem nieba: Nuże, zbierzcie się na wielką ucztę Bożą, (18) by jeść ciała królów i ciała wodzów, i ciała mocarzy, i ciała koni oraz ich jeźdźców, i ciała wszystkich wolnych i niewolników, małych i wielkich. (19) I widziałem zwierzę i królów ziemi, i wojska ich, zebrane, by stoczyć bój z tym, który siedział na koniu, oraz z jego wojskiem. (20) I pojmane zostało zwierzę, a wraz z nim fałszywy prorok, który przed nim czynił cuda, jakimi zwiódł tych, którzy przyjęli znamię zwierzęcia i oddawali pokłon posągowi jego. Zostali oni obaj wrzuceni żywcem do jeziora ognistego, gorejącego siarką. (21) A pozostali byli pobici mieczem wychodzącym z ust jeźdźca na koniu, i wszystkie ptaki nasyciły się ich ciałami.


"Tloczenie gniewu Boga" jest wlasnie tym "skompresowaniem" prawa przyczyny i skutku, ktore spowoduje, ze ludzkosc odczuje na sobie skutki wlasnego postepowania w krotkim czasie.

Te tloczenie juz sie odbywa.

Nikt nie nauczy sie grac w IT jesli zacznie od gry na insane. Kiedy zegar wybije ostatnia predkosc, nie bedzie juz czasu aby sie wszystkiego nauczyc. Wtedy juz bedzie wiadomo, kto jest po ktorej stronie, kto bedzie wbijal gwozdzie, a kto bedzie ukrzyzowany.
_________________
IT 1.4 ---> | Score 1347282 | Combo 1147 | Floor 2145 | NML 1625 |
Ostatnio zmieniony przez Boru 6 Lipiec 2011, 13:47, w całości zmieniany 10 razy  
 
  Profil FLD: 8888
     
Boru
miszcz

Wiek: 31
Dołączył: 28 Lip 2007
Posty: 1976
Skąd: Krosno
Wysłany: 6 Lipiec 2011, 14:25   

Polski matrix ;)
_________________
IT 1.4 ---> | Score 1347282 | Combo 1147 | Floor 2145 | NML 1625 |
 
  Profil FLD: 8888
     
SaleiB 
Administrator


Wiek: 34
Dołączył: 31 Sty 2004
Posty: 905
Skąd: Warszawa
Wysłany: 6 Lipiec 2011, 14:28   

Boru napisał/a:
Jesli ktos o IQ 200 twierdzi, ze szklanka jest do polowy pusta, a ktos o IQ 100 twierdzi, ze jest do polowy pelna, to kto ma racje? :P

A mnie zawsze zastanawia sens pseudofilozoficznych rozważań na temat w połowie wypełnionej szklanki ;)

Boru przeglądając Twoje wypowiedzi w tym temacie zauważyłem często pojawiające się odniesienia do Księżyca i Słońca w stosunku do Ziemi, a także o różnych duchach przemieszczających się pomiędzy tymi ciałami. Mam pytanie, zanim zagłębię się bardziej w twoje teksty. Czy traktujesz te miejsca dosłownie, czy jest to tylko opis symboliczny i metaforyczny?
_________________
IT 1.4/1.5 scores: Floor 1050 | Combo 525 | NC 783 | LC 521 | JS2 143 | JS3 62 | CC1 162 | CC2 261 | CC3 353 | CC4 448 | CC5 541 (Rank ****) źródło
 
  Profil FLD: 34 IT Code:
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,1 sekundy. Zapytań do SQL: 13