SzukajSzukaj  RegulaminRegulamin  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj
Forum Icy.pl Strona Główna  

Poprzedni temat «» Następny temat
Religie, etyka, zyciowa filozofia...
Autor Wiadomość
Boru
miszcz

Wiek: 31
Dołączył: 28 Lip 2007
Posty: 1976
Skąd: Krosno
Wysłany: 6 Lipiec 2011, 14:47   

Uwazam, ze wszystko jest zywe, a planety i gwiazdy sa cialami fizycznymi realnych istot nazywanych powszechnie aniolami/bogami. Wszechswiat jako calosc jest rowniez jednym wielkim organizmem, ktory podlega prawu reinkarnacji, czyli co jakis czas "umiera" i odradza sie ponownie, zaczynajac wszystko od nowa, ale na wyzszym poziomie niz poprzednio.

Tak wiec ludzie obecnie przypominaja troche mrowki chodzace po sloniu.
_________________
IT 1.4 ---> | Score 1347282 | Combo 1147 | Floor 2145 | NML 1625 |
Ostatnio zmieniony przez Boru 6 Lipiec 2011, 14:49, w całości zmieniany 2 razy  
 
  Profil FLD: 8888
     
Vinyanov 
No way!


Pomógł: 9 razy
Dołączył: 06 Lut 2004
Posty: 2312
Wysłany: 6 Lipiec 2011, 16:44   

SaleiB napisał/a:
Czy traktujesz [coś] dosłownie, czy jest to tylko opis symboliczny i metaforyczny?


IMO najczęstszą odpowiedzią, którą można uzyskać na tego typu pytanie jest "i to, i to". ;)
Służy to podniesieniu rangi przedmiotu dyskusji poprzez wzniesienie go o "poziom" wyżej, niż zakładał pytający.

(Nie mówię, że tak się stało tutaj, to ogólna uwaga).
Ostatnio zmieniony przez Vinyanov 6 Lipiec 2011, 16:45, w całości zmieniany 2 razy  
 
     
Boru
miszcz

Wiek: 31
Dołączył: 28 Lip 2007
Posty: 1976
Skąd: Krosno
Wysłany: 6 Lipiec 2011, 17:06   

W Starym Testamencie, w Ksiedze Hioba jest opisana historia pewnego zakladu zawartego pomiedzy Bogiem a Szatanem.

Cytat:
Otóż zdarzyło się pewnego dnia, że przybyli synowie Boży, aby się stawić przed Panem, a wśród nich przybył też i szatan. (7) I rzekł Pan do szatana: Skąd przybywasz? A szatan odpowiedział Panu, mówiąc: Wędrowałem po ziemi i przeszedłem ją wzdłuż i wszerz. (8) Rzekł Pan do szatana: Czy zwróciłeś uwagę na mojego sługę, Joba? Bo nie ma mu równego na ziemi. Mąż to nienaganny i prawy, bogobojny i stroniący od złego. (9) Na to szatan odpowiedział Panu, mówiąc: Czy za darmo jest Job tak bogobojny? (10) Czy Ty nie otoczyłeś go zewsząd opieką wraz z jego domem i wszystkim, co ma? Błogosławiłeś sprawie jego rąk i jego dobytek rozmnożył się w kraju. (11) Lecz wyciągnij tylko rękę i dotknij tego, co ma; czy nie będzie ci w oczy złorzeczył? (12) Na to rzekł Pan do szatana: Oto wszystko, co ma, jest w twojej mocy, tylko jego nie dotykaj! I odszedł szatan sprzed oblicza Pana.


O co chodzi?

Bog przedstawiony tutaj to Bog Jahwe - nosiciel ludzkiego ego. Ego czlowieka, jest nizszym czlonem od jego Wyzszej Jazni. Ego uwaza siebie za cos odrebnego od reszty i kiedy jest atakowane, broni swojego terytorium. Szatan jest alter-ego, czy tez cieniem ludzkiego "ja".

W matrixie mamy Neo i agenta Smitha, ktory jest alter-ego Neo. Dopoki Neo walczy z nim, nie moze go pokonac, chociaz toczy rownorzedna walke. Pokonuje go dopiero wtedy, kiedy zostaje przez niego zabity.

Jezus jest ucielesnieniem Wyzszej Jazni, ktora nie uwaza siebie za kogos odrebnego i daje sie zabic tak naprawde przez samego siebie, dzieki temu uwalnia sie spod prawa karmy i reinkarnacji, ktore rzadzi tym swiatem i zyskuje wladze nad nim.

Ja jestem innym "ty", a ty jestes innym "ja".

Marek napisał/a:
I przybyli do Kafarnaum. A będąc w domu, zapytał ich: O czym to rozprawialiście w drodze? A oni milczeli, bo rozmawiali między sobą w drodze o tym, kto z nich jest największy. I usiadłszy, przywołał dwunastu i rzekł im: Jeśli ktoś chce być pierwszy, niechaj stanie się ze wszystkich ostatnim i sługą wszystkich.
_________________
IT 1.4 ---> | Score 1347282 | Combo 1147 | Floor 2145 | NML 1625 |
Ostatnio zmieniony przez Boru 6 Lipiec 2011, 19:05, w całości zmieniany 5 razy  
 
  Profil FLD: 8888
     
Boru
miszcz

Wiek: 31
Dołączył: 28 Lip 2007
Posty: 1976
Skąd: Krosno
Wysłany: 6 Lipiec 2011, 17:52   

Cytat:
Smierci nie ma, wiec nie ma po niej tez swiadomosci ;)


Cytat:
wszystko co pojawia sie w umysle danego czlowieka istnieje w rzeczywistosci.


To by sie wykluczalo ;) Czlowiek moze cofnac sie w swoim rozwoju az do poziomu mineralu, gdzie jego swiadomosc jest tak bardzo przytlumiona, ze mozna to wlasciwie uznac za smierc. Taka swiadomosc jest "rozciagnieta" na caly wszechswiat. Nie trwa to jednak wiecznie i kiedys ta stlumiona swiadomosc zaczyna sie "zageszczac" i skupiac w mniejszej przestrzeni.

Tak wiec Viny, jesli bardzo chcesz, to mozesz umrzec. Zanim jednak ci sie uda, to bedziesz musial zjechac winda w dol i przezyc jeszcze sporo. Pewne istoty juz czekaja tam z utesknieniem ;)
_________________
IT 1.4 ---> | Score 1347282 | Combo 1147 | Floor 2145 | NML 1625 |
 
  Profil FLD: 8888
     
Vinyanov 
No way!


Pomógł: 9 razy
Dołączył: 06 Lut 2004
Posty: 2312
Wysłany: 9 Lipiec 2011, 20:03   

Anatomia człowieka:

"Rozum" to to, co rozumiemy, jak działa, ale udajemy, że nie jest warte rozumienia.
"Serce" to to, co rozumiemy, jak działa, ale udajemy, że nie rozumiemy.
"Dusza" to to, co rozumiemy, jak działa, ale udajemy, że zrozumieć nie można.

Wersję (nieco) mniej pretensjonalną można uzyskać stosując odpowiednio "intelekt", "emocje" i "intuicję".
Ostatnio zmieniony przez Vinyanov 9 Lipiec 2011, 20:22, w całości zmieniany 2 razy  
 
     
Boru
miszcz

Wiek: 31
Dołączył: 28 Lip 2007
Posty: 1976
Skąd: Krosno
Wysłany: 11 Lipiec 2011, 22:18   

Cytat:
Mam pytanie, zanim zagłębię się bardziej w twoje teksty. Czy traktujesz te miejsca dosłownie, czy jest to tylko opis symboliczny i metaforyczny?


Wiekszosc z tego co napisalem jest oparte na antropozofii, czy nauce Rozokrzyzowcow (na jedno wychodzi w sumie).. jednak im dluzej zglebiam ten temat tym bardziej przekonuje sie, ze ta wiedza, ktora publicznie dzielil sie Steiner (tworca antropozofii) jest w duzym stopniu pewna mitologia, czy duzym uproszczeniem ktore w tamtych czasach (poczatek XX wieku) moglo zostac przyjete przez ludzi. Zaznajomienie sie z ta mitologia jest potrzebne aby pojsc dalej. Ludzkosc jest pograzana w takiej duchowej ignorancji, ze prawda powiedziana wprost nie zostalaby przyjeta.

Dwie strony wczesniej wkleilem pewien psalm manichejski, ktorego tresc spelniala taka sama role wieki wczesniej.

Gdyby w tamtych czasach zaczal mowic o najezdzcach z kosmosu, Jezusie jako pol-kosmicie, ktory korzystal z bardzo zaawansowanej technologii, ktory przezyl ukrzyzowanie i dozyl sedziwego wieku .. moglby niczego nie zdzialac ;)
Steiner byl gleboko wtajemniczony, mozna powiedziec, ze byl wielkim magiem i wiedzial, ze jesli poda pewien system wierzen i oblecze to w jakas mitologie, to nie ma znaczenia, czy ta mitologia w pelni odpowiada prawdzie. Wazne, by pobudzic ludzi do przyjecia jakiejs postawy.
Rozne religie praktykuja ta sama metode, ale intencje maja negatywne. Kaplani zastawiaja na ludzi pulapki i wysysaja z nich energie.

Moj pierwszy post na tej stronie jest jednak ciagle aktualny.

kabalistyczna "Ksiega Zohar" napisał/a:
"Biada człowiekowi, który w Torach (w Prawie) widzi jedynie proste przykłady i zwyczajne słowa. Gdyby rzeczywiście tylko to one zawierały, można by było obecnie napisać Torah jeszcze bardziej podziwu godnym - lecz tak nie jest.
Każde słowo w Torah ma podniosłe znaczenie i kryje w sobie wielkie misterium... Opowieści Torah są jedynie zasłoną Torah. Biada temu kto zasłonę Torah bierze za sam Torah... Naiwny widzi jedynie zasłony i opowieści i nie rozpoznaje nic innego. On nie widzi co kryje się za zasłonami. Człowiek bardziej uświadomiony nie zważa na ubiór lecz na ciało, które ubiór osłania"



Polecam ten wyklad Nassima Harameina (kontrowersyjny fizyk i matematyk) o Arce Przymierza, znaczeniu imienia JHWH i Drzewie Zycia.

Tak wiec zstapienie "Ducha Slonca" mozna odczytac w taki sposob:
Starozytni Izraelici posiadali tzw. Arke Przymierza, dzieki ktorej byli w stanie dokonywac rzeczy uznawanych za cuda i kontaktowali sie dzieki niej z Bogiem. Wytwarzala ona COS podobnego do Slonca. Taka pozaziemska technologia, wyniesiona z Egiptu przez Mojzesza, ktory byl synem Faraona. Ta arka w pewnym momencie gdzies zaginela i prawdopodobnie byla pod ochrona sekty essenczykow, do ktorej nalezal miedzy innymi Jezus, Jozef i Maria.
Jezus byl jakby naladowywany przez te Slonce (Gwiazda Betlejemska), dzieki czemu funkcjonowal on na "wyzszych obrotach" i byl w stanie dokonywac takich rzeczy jak np. chodzenie po wodzie ;)
_________________
IT 1.4 ---> | Score 1347282 | Combo 1147 | Floor 2145 | NML 1625 |
Ostatnio zmieniony przez Boru 12 Lipiec 2011, 14:55, w całości zmieniany 16 razy  
 
  Profil FLD: 8888
     
Boru
miszcz

Wiek: 31
Dołączył: 28 Lip 2007
Posty: 1976
Skąd: Krosno
Wysłany: 11 Lipiec 2011, 22:18   

Double post :P
_________________
IT 1.4 ---> | Score 1347282 | Combo 1147 | Floor 2145 | NML 1625 |
Ostatnio zmieniony przez Boru 11 Lipiec 2011, 22:25, w całości zmieniany 3 razy  
 
  Profil FLD: 8888
     
Boru
miszcz

Wiek: 31
Dołączył: 28 Lip 2007
Posty: 1976
Skąd: Krosno
Wysłany: 12 Lipiec 2011, 11:13   

jam to napisał/a:
Starozytni Izraelici posiadali tzw. Arke Przymierza, dzieki ktorej byli w stanie dokonywac rzeczy uznawanych za cuda i kontaktowali sie dzieki niej z Bogiem. Wytwarzala ona COS podobnego do Slonca.


Ciekawe, ze w roznych tajnych stowarzyszeniach ezoterycznych, najwyzszy stopien wtajemniczenia uzyskuje sie wtedy, gdy oddaje sie poklon Arce Przymierza, a wlasciwie temu, co nad nia sie unosi. To "cos" mozna wykorzystywac w dobrych celach jak i zlych . Piramidy maja z tym duzo wspolnego .. to z pewnoscia nie sa grobowce faraonow postawione przez grupe niewolnikow.

W starozytnym Izraelu Arka Przymierza znajdowala sie w swiatyni, a wczesniej w namiocie. Ta swiatynia byla podzielona na rozne czesci i im bardziej ktos byl wtajemniczony, tym blizej Arki mogl przebywac. Do samej Arki miala dostep chyba tylko jedna osoba, Arcykaplan, ktory raz na rok wchodzil do pomieszczenia, gdzie ona sie znajduje.

Wedlug teorii pustej Ziemi, w centrum Ziemi znajduje sie "Centralne Slonce". Jest to te same Slonce, ktore unosi sie nad Arka Przymierza. Poszczegolne czesci swiatyni, w ktorej znajdywala sie Arka odpowiadaly temu, jak zbudowana jest Ziemia.

Te "Wszystkowidzace Oko" znajduje sie w centrum wszystkiego. Kazdy atom, kazda planeta, gwiazda, galaktyka itd. ma w centrum wlasnie te Centralne Slonce, Absolut.

Nasze ciala wydaja sie ograniczone, ale nosimy w sobie nieskonczonosc. Nie jest to przenosnia. Kazdy nasz najmniejszy ruch wywoluje reakcje w calym wszechswiecie. Kazdy atom, komorka i kazde cialo jest calym kosmosem.

Tak jak ukladajac kostke rubika, zmianiajac polozenie jednej kostki automatycznie wymusza sie na pozostalych wykonanie odpowiedniego ruchu, aby wszystko doprowadzic do pierwotnego stanu.

W momencie kiedy jeden czlowiek uderza drugiego, informacja o tym uderzeniu jest przekazywana automatycznie calemu wszechswiatowi i wszystkie wydarzenia we wszechswiecie uloza sie w taka kombinacje, ze ten czlowiek sam zostanie uderzony przez kogos. Wystepujac przeciwko jednemu czlowiekowi, niewazne kim by nie byl, wystepuje sie przeciwko calemu wszechswiatowi ;)

William Blake napisał/a:
Gdyby oczyścić drzwi percepcji, każda rzecz jawiłaby się taka, jaka jest: nieskończona.


Moze Eliasz sprowadzil ogien z nieba w taki sposob? :D
_________________
IT 1.4 ---> | Score 1347282 | Combo 1147 | Floor 2145 | NML 1625 |
Ostatnio zmieniony przez Boru 12 Lipiec 2011, 23:22, w całości zmieniany 13 razy  
 
  Profil FLD: 8888
     
Boru
miszcz

Wiek: 31
Dołączył: 28 Lip 2007
Posty: 1976
Skąd: Krosno
Wysłany: 12 Lipiec 2011, 11:13   

Znowu zamiast zedytowac posta to wysyla nowego.
_________________
IT 1.4 ---> | Score 1347282 | Combo 1147 | Floor 2145 | NML 1625 |
Ostatnio zmieniony przez Boru 12 Lipiec 2011, 13:32, w całości zmieniany 3 razy  
 
  Profil FLD: 8888
     
Boru
miszcz

Wiek: 31
Dołączył: 28 Lip 2007
Posty: 1976
Skąd: Krosno
Wysłany: 13 Lipiec 2011, 07:55   

Cytat:
Te "Wszystkowidzace Oko" znajduje sie w centrum wszystkiego. Kazdy atom, kazda planeta, gwiazda, galaktyka itd. ma w centrum wlasnie te Centralne Slonce, Absolut.


Nie wiem, czy zdajecie sobie z tego sprawe, ale zostalo naukowo udowodnione, ze atom jest czarna dziura i kazdy pojedynczy atom zawiera w sobie energie calego wszechswiata. Swiat w ktorym zyjemy, istnieje we wnetrzu atomu, czarnej dziury. Wszystko co istnieje, to jest podzielona .. przestrzen. Zrozumienie tego, jak dzieli sie pusta przestrzen daje nieskonczone mozliwosci.

Wyobrazcie sobie, ze wchodzicie swoim wzrokiem we wlasna dlon, miesnie, komorki, kod DNA, atomy, wchodzicie w jadro pojedynczego atomu .. i co dalej? Widzicie swiatlo, ktore rozdrabnia sie na gromady galaktyk, galaktyki, gwiazdy, planety, kraje, miasta, ulice, dom .. i wlasna dlon.

Tak wiec postacie takie jak np. Jezus mowiace o "Krolestwie Boga w nas" to juz nie sa jacys marzyciele oderwani od Ziemi, tylko ludzie mowiacy naukowym jezykiem. To my zyjemy w iluzji i mamy odwrocony punkt widzenia.
_________________
IT 1.4 ---> | Score 1347282 | Combo 1147 | Floor 2145 | NML 1625 |
 
  Profil FLD: 8888
     
Vinyanov 
No way!


Pomógł: 9 razy
Dołączył: 06 Lut 2004
Posty: 2312
Wysłany: 13 Lipiec 2011, 09:03   

Uznawanie prostych koncepcji myślowych, których rozumienie (lub raczej sądzenie, że się je rozumie) jest wrodzone u wszystkich ludzi, takich np. jak "nieskończoność", "niemierzalność", "wzajemne przenikanie się", "symetria", "pustka" lub "wyższe i niższe poziomy czegoś" (i wiele, wiele innych) za narzędzia, które mogą posłużyć do trafnego opisania świata to nic innego jak oznaka braku dyscypliny umysłowej.

Cytat:
Ostatnio zmieniony przez Vinyanov Dzisiaj 9:27, w całości zmieniany 17 razy


Kto jest mistrzem edytowania? ;)
Ostatnio zmieniony przez Vinyanov 13 Lipiec 2011, 09:27, w całości zmieniany 17 razy  
 
     
Boru
miszcz

Wiek: 31
Dołączył: 28 Lip 2007
Posty: 1976
Skąd: Krosno
Wysłany: 13 Lipiec 2011, 13:36   

Nieuznawanie prostych koncepcji myslowych, ktore kazdy potrafi zrozumiec i szukanie na sile trudniejszych (nie trzymajacych sie kupy) jest oznaka braku sympatii do prostych ludzi ;)
_________________
IT 1.4 ---> | Score 1347282 | Combo 1147 | Floor 2145 | NML 1625 |
Ostatnio zmieniony przez Boru 13 Lipiec 2011, 13:37, w całości zmieniany 1 raz  
 
  Profil FLD: 8888
     
Vinyanov 
No way!


Pomógł: 9 razy
Dołączył: 06 Lut 2004
Posty: 2312
Wysłany: 13 Lipiec 2011, 14:07   

Boru napisał/a:
szukanie na sile


Nie muszę. Mam je w tej chwili 80 cm od siebie, w podręcznikach do chemii, fizyki i j. polskiego. ;)

OK, już się uciszam. Nie bierzmy wszystkiego, co nie jest opatrzone uśmieszkami poważnie. :>

Cytat:
Ostatnio zmieniony przez Boru Dzisiaj 13:37, w całości zmieniany 1 raz


OK. ;)
Ostatnio zmieniony przez Vinyanov 13 Lipiec 2011, 14:11, w całości zmieniany 6 razy  
 
     
Boru
miszcz

Wiek: 31
Dołączył: 28 Lip 2007
Posty: 1976
Skąd: Krosno
Wysłany: 13 Lipiec 2011, 17:09   

Gdyby Harold odslonil oczy to zobaczylby, ze jest trojwymiarowy i skacze tworzac za soba spirale. Moglby tez ulozyc ze schodkow geometryczna strukture prozni, stanac w srodku i tym samym doskoczyc do szczytu wiezy, do pierwszego i ostatniego schodka, jedynego jaki istnieje.

Ewangelia Tomasza napisał/a:
18 Rzekli uczniowie do Jezusa: "Powiedz nam, w jaki sposób nastanie nasz koniec?" Odrzekł Jezus: "Odkryliście już początek, aby poszukać końca; tam bowiem, gdzie jest początek, tam będzie i koniec. Błogosławiony, kto stanie na początku - pozna koniec i nie zakosztuje śmierci".


Gdyby ktos zaczepil mnie na ulicy pytaniem: czy wierzysz w Boga? To powiedzialbym:

Wierze w nieskonczona pusta przestrzen, ktora dzieli sama siebie na nieskonczona ilosc nieistniejacych kul z czworoscianem w srodku, ktore nawzajem siebie reguluja i zmierzaja do nieskonczonej gestosci :P

Cytat:
Wyobrazcie sobie, ze wchodzicie swoim wzrokiem we wlasna dlon, miesnie, komorki, kod DNA, atomy, wchodzicie w jadro pojedynczego atomu .. i co dalej? Widzicie swiatlo, ktore rozdrabnia sie na gromady galaktyk, galaktyki, gwiazdy, planety, kraje, miasta, ulice, dom .. i wlasna dlon.


Paradoksalnie wszechswiat jest ograniczony. Moglibysmy wyjsc na zewnatrz tego wszechswiata, a gdzies tam dalej widac by bylo maly punkcik, ktory okazalby sie innym wszechswiatem.

Ktos moglby powiedziec: piszesz tutaj o pentagramach, a mowi sie, ze to szatanski symbol.

Znajomosc geometrii i umiejetnosc jej zastosowania w rozwoju duchowym mozna wykorzystywac zarowno w dobry jak i zly sposob. Odpowiednikiem pentagramu w muzyce jest tzw. tryton, czyli tonacja stosowana np. w muzyce metalowej, ktora najczesciej wykorzystuje sie w zlych zamiarach.
_________________
IT 1.4 ---> | Score 1347282 | Combo 1147 | Floor 2145 | NML 1625 |
Ostatnio zmieniony przez Boru 14 Lipiec 2011, 10:10, w całości zmieniany 9 razy  
 
  Profil FLD: 8888
     
Boru
miszcz

Wiek: 31
Dołączył: 28 Lip 2007
Posty: 1976
Skąd: Krosno
Wysłany: 14 Lipiec 2011, 16:31   

Vinyanov napisał/a:
Świadomość po śmierci nie istnieje


W pewnym sensie mozesz miec racje. Mysle, ze moze to sie odbywac w ten sposob, ze jedna swieca gasnie, a druga w innym miejscu sie zapala. Zapalenie drugiej swiecy jest wynikiem zgasniecia tej pierwszej i odczuwa ona skutki jej postepowania, nie pamietajac przy tym nic ze swojego "poprzedniego" zycia.

Pamiec i swiadomosc moze byc przechowywana na roznych nosnikach. Jesli ktos przechowuje swoja pamiec i "ja" w ciele fizycznym, mozgu, to po smierci traci to wszystko.

Mozna tez przechowywac to wszystko na innym nosniku, ktory po smierci fizycznego ciala zostanie po prostu "cisniety" w inne cialo.
Mozna rowniez czesc swojej pamieci i "ja" zmagazynowac na roznych nosnikach. Taki czlowiek w momencie smierci fizycznego ciala, utraci czesc swojej pamieci, a czesc zachowa. W swoim nastepnym wcieleniu, bedzie mial przeblyski i bedzie swiadomy tego, ze nie jest tu pierwszy raz i ma cos tutaj do zrobienia, ale musi sie dowiedziec od nowa co dokladnie ma tutaj zrobic.

To wszystko laczy sie z przebiegunowaniem planety, ktore niedlugo nas czeka. Ludzie, ktorzy ulokowali swoja swiadomosc w fizycznym ciele, zostana sformatowani i straca pamiec ;) Wyobrazcie sobie ludzi, ktorzy nagle zapominaja kim sa i co tutaj robia, ktorzy nagle nie wiedza do czego sluzy bron, cala ta technologia itd.

Podejrzewam, ze istoty, ktore nas hoduja stracily w jakims momencie swojej historii zdolnosc do przenoszenia swojej pamieci po smierci ich fizycznych cial. Dlatego chca utrzymac swoje ciala przy zyciu, karmiac sie nami.

Zdumiewa mnie to, w jakim strasznym matrixie zyjemy. W szkolach uczymy sie o swiecie, ktory jest jakas jedna milionowa czescia calosci, pijemy trujaca wode (woda z naturalnego zrodla wyglada zupelnie inaczej i ma inne wlasciwosci niz z kranu), ktora wysysa z nas energie, jemy mieso zadreczanych zwierzat, ktorych emocje zagniezdzaja sie w naszych cialach, mieszkamy w miastach i budynkach, ktorych budowa zakloca przeplyw energii, media bombarduja nas klamstwami, strasza sztucznie wytworzonym terroryzmem, abysmy byli jeszcze bardziej ulegli, dla odmiany dali nam zalosne rozrywki, abysmy czasem poczuli sie fajnie i w tym wszystkim mamy zludzenie jakiejs wolnosci i wydaje sie nam, ze to normalne.

Jakby ktos chcial zainteresowac sie rozwojem duchowym, ale tak bardziej z naukowego punktu widzenia to polecam zapoznac sie z takimi goscmi jak Dan Winter, czy Nassim Haramein. Smiem twierdzic, ze to geniusze ale malo sie o nich mowi (nawet w wikipedii ich nie ma) bo ich odkrycia wywracaja wszystko do gory nogami :P Haramein naucza raczej poczatkujacych i jest zabawniejszy niz polskie kabarety a Winter jest duzo trudniejszy do ogarniecia (ja nie za bardzo ogarniam). Na yt jest sporo filmikow z polskimi napisami.
_________________
IT 1.4 ---> | Score 1347282 | Combo 1147 | Floor 2145 | NML 1625 |
Ostatnio zmieniony przez Boru 14 Lipiec 2011, 19:07, w całości zmieniany 7 razy  
 
  Profil FLD: 8888
     
Vinyanov 
No way!


Pomógł: 9 razy
Dołączył: 06 Lut 2004
Posty: 2312
Wysłany: 15 Lipiec 2011, 03:11   

Boru napisał/a:
[...] zludzenie jakiejs wolnosci


Stary problem. "Uszczęśliwiać czy pozwolić wierzyć, że jest się szczęśliwym?"
Ostatnio zmieniony przez Vinyanov 15 Lipiec 2011, 04:47, w całości zmieniany 8 razy  
 
     
Boru
miszcz

Wiek: 31
Dołączył: 28 Lip 2007
Posty: 1976
Skąd: Krosno
Wysłany: 17 Lipiec 2011, 20:07   

Jak moze powstac cos z niczego? To jedno z podstawowych pytan, ktore padaja z ust wierzacych i ateistow podczas dyskusji.

Moze zamiast pytac "jak" trzeba postawic pytanie .. "czy w ogole cos powstalo"? ;)

Przegladajac Internet znalazlem taki oto tekst.

Jest to dosyc bliskie temu co pisalem wczesniej tzn. Absolut jako nieskonczonosc i swiat jako rozcienczony, podzielony Absolut, ktory zderza sie z przeciwienstwami i dzieki temu rozwija sie dalej.

Tak wiec Bog to moze po prostu pusta przestrzen a wszechswiat to statek-widmo, ktorego paliwem jest glupota i zlo zyjacych w nim istot?

Moze starozytni gnostycy nie bez powodu nazywali Boga Najwyzszego: Cisza, Otchlan?
_________________
IT 1.4 ---> | Score 1347282 | Combo 1147 | Floor 2145 | NML 1625 |
Ostatnio zmieniony przez Boru 17 Lipiec 2011, 21:23, w całości zmieniany 4 razy  
 
  Profil FLD: 8888
     
Boru
miszcz

Wiek: 31
Dołączył: 28 Lip 2007
Posty: 1976
Skąd: Krosno
Wysłany: 20 Lipiec 2011, 18:37   

Cytat:
Odniesienia do człowieka nazywanego Jeszu (lub Jeiszu) pojawiają się w Talmudzie babilońskim z około VI-VII wieku n.e. i innej klasycznej literaturze religijnej z II do VIII wieku n.e. Nie wiadomo jednak, czy chodziło o Jezusa, ponieważ "Jeszu" było akronimem określenia: jemach szemo wezichro (oby jego imię i pamięć [o nim] zaginęły), używanym zwyczajowo wobec wszystkich osób winnych nakłaniania do bałwochwalstwa, herezji i apostazji. Pojawiające się w Talmudzie określenie Ha Nocri (Nazarejczyk) również nie musi wskazywać na Jezusa, lecz być może na jakiegoś innego "proroka" z Nazaretu. Potwierdzają to liczne niezgodności między opisem życia Jeszu, a życiorysem Jezusa: np. Jeszu czekał 40 dni na egzekucję, był ukamienowany (nie ukrzyżowany) w Lod (nie w Jerozolimie).

Osoba Jeszu (domniemanego Jezusa) została potraktowana w Talmudzie babilońskim, będącym także polemiką i kontrnarracją wobec Nowego Testamentu, marginalnie. Urodził się ze związku pozamałżeńskiego Marii i rzymskiego żołnierza, stacjonującego w Palestynie o imieniu Panthera. Jako syn nie-Żyda, a przede wszystkim owoc zdrady małżeńskiej był osobą wykluczoną, poza plemieniem i nie mógł brać udziału w normalnym życiu społeczności (np. w szeregu ważnych obrzędów).

Jednym z głównych oskarżeń pod adresem Jeszu zawartych w źródłach talmudycznych jest to, że zwiódł lud żydowski. Za pomocą nieczystych sztuczek i praktyk zmusił go, aby za nim podążył. Podobnie uzdrowienia nie były efektem boskości, lecz produktem czarnej magii.


Teraz pojdzmy dalej: Jezus "zmartwychwstaje" jakies 100 lat pozniej jako Apoloniusz z Tiany , filozof, matematyk i magik. Swiadomy tego kim byl w poprzednim wcieleniu, wplata w swoja nauke postac Jezusa. Ten Jezus jest jakby jego pseudonimem i tak powstaja ewangelie, ktore zawieraja zaszyfrowane duchowe przeslanie :P
_________________
IT 1.4 ---> | Score 1347282 | Combo 1147 | Floor 2145 | NML 1625 |
 
  Profil FLD: 8888
     
Boru
miszcz

Wiek: 31
Dołączył: 28 Lip 2007
Posty: 1976
Skąd: Krosno
Wysłany: 23 Lipiec 2011, 18:14   

Jeszcze cos o pentagramach ;)

Jezus napisał/a:
Jam jest korzeń i ród Dawidowy, gwiazda jasna poranna. A Duch i oblubienica mówią: Przyjdź! A ten, kto słyszy, niech powie: Przyjdź! A ten, kto pragnie, niech przychodzi, a kto chce, niech darmo weźmie wodę żywota.


Czym jest gwiazda poranna? Jest to planeta Wenus, ktora jest widoczna na horyzoncie przed wschodem Slonca.
Stad wlasnie imie Lucyfer, ktore znaczy "niosacy swiatlo". To dosyc ciekawe, bo Jezus sam siebie nazwal Lucyferem.

Obejrzyjcie sobie ten filmik.

Nastepnie ten obrazek.

Rany zadane Jezusowi tworza pentagram.

Pentagram przypomina glowe kozla.

Starozytni zydzi mieli w zwyczaju skladanie kozla w ofierze, dzieki czemu ich grzechy mogly zostac odpuszczone (stad wlasnie okreslenie "koziol ofiarny").

Jezus byl takim kozlem ofiarnym, heretykiem skazanym na smierc.

Jezus napisał/a:
(...)ukaże się na niebie znak Syna Człowieczego, i wtedy biadać będą wszystkie plemiona ziemi, i ujrzą Syna Człowieczego, przychodzącego na obłokach nieba z wielką mocą i chwałą (...)


Czy znak Czlowieka to Wenus? Ostatnio czesto mowi sie o tzw. planecie X czy Nibiru, ktora ma przyleciec tutaj w okolicach 2012. Spotkalem sie z opinia , ze Nibiru znana w starozytnosci byla to planeta Wenus, ktora poruszala sie po innej orbicie niz obecnie.
_________________
IT 1.4 ---> | Score 1347282 | Combo 1147 | Floor 2145 | NML 1625 |
Ostatnio zmieniony przez Boru 23 Lipiec 2011, 18:15, w całości zmieniany 1 raz  
 
  Profil FLD: 8888
     
Vinyanov 
No way!


Pomógł: 9 razy
Dołączył: 06 Lut 2004
Posty: 2312
Wysłany: 23 Lipiec 2011, 18:24   

[...] [...]
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,08 sekundy. Zapytań do SQL: 14