SzukajSzukaj  RegulaminRegulamin  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj
Forum Icy.pl Strona Główna  

Poprzedni temat «» Następny temat
Humor
Autor Wiadomość
Doktor(wiko)
Eextreeme!


Dołączył: 06 Lut 2004
Posty: 224
Skąd: Rajtuzy
Wysłany: 6 Luty 2004, 20:26   Humor

Sorki jurko, ze wykorzystuje twoj pomysl, ale nie moglem sie powstrzymac. :wink: No dobra, temat mowi sam za siebie. Zaczynamy! :)
_________________________________________________

Na forum CD-Action mozna przeczytac prawdziwe perelki. :wink: Np.(pisze z pamieci)
[wycialem ksywke dla dobra autora]xxx: Moze ktos podac link do strony gzdzie mozna siagnac jakies gierki?
[jego xywy nie pamietam]aaa:www.get_out_pacanie.pl
xxx:Chyba zle mi podales... cos nie dziala...
_________________________________________________

Powiedzonka:

"Jesli jest problem, to jest tez rozwiazanie. Wiec jesli nie ma rozwiazania - NIE MA PROBLEMU."

"Ten kto pije, lepiej zyje"

"Na dole morze, na gorze skaly,
CD-A jest wielkie, a ja taki maly."

"Przepraszam, ze zyje - to sie juz wiecej nie powtorzy."

"Teraz ty popracujesz, a ja odpoczne.
Pozniej ja odpoczne, a ty popracujesz"

"Lata bocian bez skrzydel,
nie ma kuchenki, bo po co mu lodowka"
____________________________________

Wasz kolej. :)
_________________
Co si? gapisz, co si? gapisz - rusz palcami i co? napisz!" :lol:
http://devil.wrzesnia-info.com/index.php - zaje(ech, ta je**na cenzura :P ) stronka
 
 
 
Domia 
No way!



Wiek: 26
Dołączyła: 06 Lut 2004
Posty: 1465
Skąd: Kraqw
Wysłany: 6 Luty 2004, 20:48   Humor

"orzel-ja wygrywam,reszka-ty przegrywasz" :D
 
 
syo 
No way!



Pomógł: 1 raz
Wiek: 30
Dołączył: 31 Sty 2004
Posty: 1957
Skąd: Wrocław/Olsztyn
Wysłany: 6 Luty 2004, 21:43   Humor

Takie tematy moja nauczycielka od polaka miala na studiach, ostatnio mi opowiadala:

"Jazda ciezarowka a kupywanie gazety w kiosku. Wyjasnij czym sie roznia obie czynnosci i odpowiedz na pytanie czy kioskarz pelni role przyczepy."

"Zorza polarna a kolarstwo w Chinach."

Padlem :wink:
  Profil FLD: 91 IT Code:
 
Domia 
No way!



Wiek: 26
Dołączyła: 06 Lut 2004
Posty: 1465
Skąd: Kraqw
Wysłany: 11 Luty 2004, 20:33   Humor

Syo napisał/a:
Takie tematy moja nauczycielka od polaka miala na studiach, ostatnio mi opowiadala:

"Jazda ciezarowka a kupywanie gazety w kiosku. Wyjasnij czym sie roznia obie czynnosci i odpowiedz na pytanie czy kioskarz pelni role przyczepy."

"Zorza polarna a kolarstwo w Chinach."

Padlem :wink:


no nie dziwie ci sie Syo :D (nie)normalnie przesadzila :razz:
 
 
jurko kiler
Eextreeme!


Dołączył: 01 Lut 2004
Posty: 186
Skąd: Pawłowice
Wysłany: 11 Luty 2004, 21:11   Humor

Siedzi facet w samolocie i wymiotuje do torebki. Widzacy to pasazerowie wesolo komentuja sytuacje:
- Jeszcze, jeszcze ! Facetowi juz sie przelewa z woreczka, widzi to stewardesa i idzie po nastepny. Gdy wraca widzi ze facet ma pusta torebke a wszyscy pasazerowie wymiotuja.
- Przelewalo sie to upilem - komentuje facet.

********************
Co mowi zyd gdy wsiada do taksowki ?.
- Panie szofer, gazu !

********************
ekhm troche niecenzuralny bedzie:
Idzie kleryk i wdepnal w gowno. - O kurde wdepnalem w gowno ! O cholera powiedzialem kurde ! O k***a,powiedzialem cholera ! - A c**j,i tak nie chcialem byc ksiedzem...

********************
ten chyba kiedys byl na forum:
Dawno, dawno temu byl sobie mlody czlowiek, ktory obiecal sobie zostac wielkim pisarzem. Mowil: "Chce pisac rzeczy, ktore bedzie czytal caly swiat, rzeczy, ktore porusza ludzi az do glebi, rzeczy, ktore beda sprawialy, ze beda krzyczec, plakac, zwijac sie z bolu i wscieklosci!"
Teraz pracuje on dla Microsoftu piszac komunikaty o bledach.

********************
ans pedzi przez prerie. Co pol godziny woznica zatrzymuje pojazd, schodzi z kozla, otwiera drzwi, a potem glosno je zatrzaskuje, chociaz nikt nie wysiada ani nie wsiada. Za siodmym razem ktos z podroznych pyta o powod tych czynnosci.
- Konie mysla - tlumaczy woznica - ze ktos wysiada i razniej im sie potem ciagnie...
W tym momencie siwek mowi do karego:
- Do licha ! Na kazdym przystanku wsiadaja nowi pasazerowie ! Coraz trudniej ciagnac !

*********************
- Mamusiu, ja chce ciasteczko !
- Sa na stole, wez sobie...
- Mamusiu, ale ja nie mam raczek !
- Nie ma raczek, nie ma ciasteczka !

*********************
Kiedys, nie tak dawno temu zyl sobie pewien mlody gosc, ktory lubil jesc kapuste z grochem. Oczywiscie wiadomo jaka reakcja nastepowala w jego organizmie, krotko po spozyciu owej skadinad wyszukanej potrawy. Pewnego dnia spotkal dziewczyne i sie w niej zakochal, ze wzajemnoscia. Kiedy zdecydowali sie pobrac, mlody czlowiek uzmyslowil sobie ze nie moze juz wiecej jesc grochu z kapusta, i bedzie to jego poswiecenie za znalezienie szczescia osobistego. Po krotkim czasie ozenil sie. Trzy miesiace minely i mlody czlowiek powracajac do domu z pracy, przechodzil kolo restauracji. Nie mogl nie zauwazyc pociagajacego i milego dla nosa zapachu grochu z kapusta, az zakrecilo mu sie w glowie, nie namyslajac sie dlugo wszedl do knajpki i zamowil jeden za drugim az trzy talerze swojego przysmaku, wiedzac, ze ma do domu jeszcze kawalek drogi, wiec efekt tej potrawy powinien zostawic na swiezym powietrzu. Oczywiscie po drodze sobie wesolo popierdywal, przybywajac pod swoje drzwi calkiem bezpiecznie, ze nic z gazow juz nie zostalo w zoladku.
Zona przywitala go od progu i wygladala na podekscytowana:
- Kochanie mam dla ciebie niespodzianke, ktora dostaniesz przy obiedzie!
Po czym zakrecila mu chusteczke na glowie, i niewidzacego nic pociagnela do stolu. Musial jej obiecac, ze absolutnie nie bedzie podgladal, az ona nie zdejmie mu chusteczki z oczu. Gdy zona juz miala odslonic mu oczy, w tym samym momencie zadzwonil telefon. Maz sie ucieszyl, bo nagle poczul ze znowu ma ochote na wypuszczenie nastepnego, zona jeszcze raz kazala mu obiecac ze nie bedzie podgladal i poszla odebrac telefon, on wykorzystal ten moment podniosl jedna noge i z ulga wydal odstrzal. Nie tylko, ze byl on glosny ale rowniez i smierdzial jak tuzin zgnitych jajek. Facet mial problemy przez moment ze znalezieniem tchu, wiec pomacal za serwetka i rozdmuchal powietrze wokol siebie, po tym jednym poczul sie znacznie lepiej, ale nastepny juz czekal, nie zastanawiajac sie dlugo, maz podniosl druga noge i sruuuuu, nastepny wylecial mu z hukiem. Tym razem byl on jeszcze bardziej smierdzacy, wiec musial sie odwachlowywac rekami przez dobra chwile zanim smrod opuscil go. I znowu poczul, ze mu sie zbiera, tym razem pierdnal tak glosno, ze bylo slychac pobrzekiwanie szklanek, a kwiatki na stole mocno przywiedly. Caly czas przysluchiwal sie czy zona juz konczy rozmowe i dotrzymujac przyrzeczenia nie podgladal co zona przygotowala mu na obiad. Przez nastepne 10-ec minut maz podpierdywal sobie, a ze smrod byl za kazdym razem okropny, wiec musial sie odganiac od niego serwetka. Kiedy uslyszal ze zona odklada sluchawke szybko polozyl serwetke na kolanach, usmiechajac sie z zadowolenia i udajac niewinnego. Zona przepraszajac, ze tak dlugo musial czekac i upewniajac sie, ze nie podgladal, zdjela mu chusteczke z oczu i wykrzyknela radosnie:
NIESPODZIANKA!!!
Ku jego kompletnemu zdziwieniu, zobaczyl stol zastawiony a przy nim tuzin gosci siedzacych i czekajacych na rozpoczecie imprezy imieninowej.

************************
docip tylko dla doroslych :P :
W celi siedza razem: gwalciciel, zoofil, pedofil, gerontofil, sadysta, nekrofil i masochista.
Gwalciciel:
- Eh, jak bym kogos zgwalcil.
Zeoofil:
- Kotka na przyklad.
Pedofil:
- Tak, tylko mlodego, dwumiesiecznego.
Gerontofil:
- A potem poczekac jak sie zestarzeje i jeszcze raz.
Sadysta:
- Aha, tylko lapy mu jeszcze polamac, przypalic troszke.
Nekrofil:
- A kiedy umrze bedzie najlepiej.
Masochista:
- Miau...

*********************
Gluchoniemy przychodzi do apteki i chce kupic prezerwatywy. Ale w zaden sposob nie moze porozumiec sie z aptekarzem. Nawet na polce nie bylo wystawionych zadnych opakowan z kondomami. Klient wyciaga, wiec narzedzie na lade i kladzie 10-ec zlotych. Aptekarz patrzy, patrzy tez wyciaga penisa na ladzie i tez kladzie 10-ec zl. Pozniej chowa przyrodzenie, zabiera swoj banknot i banknot gluchoniemego. Gosc sie zdenerwowal, macha rekami przeklina w jezyku migowym.
A aptekarz na to:
- Jak nie umiesz przegrywac to po co sie zakladasz?
 
 
Vinyanov 
No way!


Pomógł: 9 razy
Dołączył: 06 Lut 2004
Posty: 2312
Wysłany: 11 Luty 2004, 23:22   Humor

jurko kiler napisał/a:
Co mowi zyd gdy wsiada do taksowki ?.
- Panie szofer, gazu !


No tak, tylko czekalem az przyjdzie czas na Obowiazkowy Punkt Wszystkich Watkow z "Humorem". :x

Ludzie, wstrzymujcie sie z pisaniem czegos co nie jest ani troche smieszne...
 
 
syo 
No way!



Pomógł: 1 raz
Wiek: 30
Dołączył: 31 Sty 2004
Posty: 1957
Skąd: Wrocław/Olsztyn
Wysłany: 12 Luty 2004, 16:18   Humor

Ten ostatni byl najlepszy :mrgreen: :D :D :D
  Profil FLD: 91 IT Code:
 
Falien
Eextreeme!



Dołączył: 19 Lut 2004
Posty: 193
Skąd: Paw?owice
Wysłany: 23 Marzec 2004, 21:45   Humor

Jak mnie cos najdzie to cus tu mondrego pisne narazie wystarczy sam moj podpis :D
_________________
Sp?jrzmy prawdzie w oczy..." Stanis?aw Bra?czak
 
 
 
Domia 
No way!



Wiek: 26
Dołączyła: 06 Lut 2004
Posty: 1465
Skąd: Kraqw
Wysłany: 26 Marzec 2004, 20:53   Humor

ta szpara miedzy zebami to na zetony?
[glow=blue]********************************[/glow]
Fajne wlosy... gdzie znalazles?
[glow=blue]********************************[/glow]
Nie gadaj tyle bo ci metka z protezy wystaje
[glow=blue]********************************[/glow]
- Mamusiu, nie zdajesz sobie sprawy, jak mi sie nie chce isc do szkoly. Nikt mnie tam nie lubi - ani nauczycielki, ani uczniowie, nawet wozny zezem na mnie spoglada.
- Nie martw sie synku. Wez sniadanie i idz, zebys sie nie spoznil. Bylo nie bylo jestes, przeciez dyrektorem tej szkoly.
[glow=blue]********************************[/glow]
Male dzieci przechwalaja sie na podworku:
- Moj wujek jest ksiedzem, a ludzie mowia do niego: Ojcze!
- A moj jest kardynalem i wszyscy mowia do niego: - Wasza Eminencjo.
- E tam! Moj wujek wazy 200 kilogramow, a ludzie wolaja na jego widok: O moj Boze!
[glow=blue]********************************[/glow]
 
 
SaleiB 
Administrator


Wiek: 31
Dołączył: 31 Sty 2004
Posty: 905
Skąd: Warszawa
Wysłany: 26 Marzec 2004, 21:02   Humor

hehehe
niezly ten ostatni


pozdr
_________________
IT 1.4/1.5 scores: Floor 1050 | Combo 525 | NC 783 | LC 521 | JS2 143 | JS3 62 | CC1 162 | CC2 261 | CC3 353 | CC4 448 | CC5 541 (Rank ****) źródło
 
  Profil FLD: 34 IT Code:
 
Domia 
No way!



Wiek: 26
Dołączyła: 06 Lut 2004
Posty: 1465
Skąd: Kraqw
Wysłany: 27 Marzec 2004, 09:52   Humor

trzeba rozruszac ten temat tak, aby po przeczytaniu go jakis gosciu normalnie spadl z krzesla ze smiechu :lol:
 
 
Doktor(wiko)
Eextreeme!


Dołączył: 06 Lut 2004
Posty: 224
Skąd: Rajtuzy
Wysłany: 28 Marzec 2004, 09:21   Humor

Te texty sa przepisywane RECZNIE z CZASOPISMA (nie mylic z gazeta) CD-Action. :) (*)
Mam nadzieje, ze docenicie moj wysilek. :) Tutaj kilka listow z Action Redaction:(to jest akurat z forum, a bledy robia czytelnicy)
[size=18px]Pan'opticum, [/size]
czyli zaaakrecony, zaakrecony...

:568: (naprawde jest tu ikonka listu - wiko)Pozwole sobie zauwazyc, ze na tym forum panuje chamstwo, prymitywizm, infatylizm i ciemnota.

Ooo, znasz wszystkie moje cztery imiona? To mile. :)

Uzytkownicy posluguja sie slownictwem wulgarnym i obscenicznym, co rzutuje na ich negatywny wizerunek.

Tonie popol skiemu, hybadyba!

Trudno sie jednak temu dziwic, gdy takze redaktorzy nie przebieraja w slowach. Sam widzialem te ich wysoce niekulturalne wypowiedzi w miesiecznku. Panowie,, nie rozumiecie, ze wasze slownictwo rani uczucia jezykowe moje i innych?

Naturalnie, ze rozumiemy. Toz gdyby nie ranilo, nie uzywalibysmy go - nie byloby radochy. A my lubimy wkurzac zgredow i zgredopodobnych oszolomow. :) (Popieram Smugglera(**). :)Tu pozwole sobie wyciac niepotrzebny kawalek listu - wiko)(...)

A wy, drodzy czytelnicy i uzytkownicy. Nie dajcie sie oszukac. Najlepszym sposoben jest nienabywanie pisma.
_______
Krzysztof


Tekst sponsorowala redakcja XXX? :)
(Teraz cos innego... - wiko)

[size=18px]Ludzie & Ludziska[/size]
:568: Smuggler(**) nie ma na imie Kalasanty. Wiem, bo sprawdzalem to na tym czarnym pasku (na prawo od wstepu) i nie bylo tam Kalasentego.


AAAAAA! Zwolnili mnie?! Czemu nikt mi o tym nie powiedzial?! Teraz juz rozumiem, dlaczego od dwoch lat nie dostaje pensji!!!

Powiedzcie mi teraz, gdzie jest stopka redakcyjna.
_______
Deadline


Zwykle na koncu redakcjnej nozki.(hehe, gosciu to ma pomysly - wiko:)) A tak naprawde stopka redakcyjna to wlasnie "ten czarny pasek na prawo od wstepu".(Tu wycialem kawalek odpowiedzi - wiko)(...)

Tutaj posty na forum z tematu "Na luzie":

Pierwszego dnia szkoly, przed rozpoczeciem lekcji, nauczycielka przedstawia nowego ucznia amerykanskiej klasie:
- To jest Sakiro Suzuki z Japonii
Lekcja sie zaczyna. Nauczycielka mowi:
- Dobrze, zobaczymy jak sobie radzicie z historia. Kto mi powie czyje to
slowa: "Dajcie mi wolnosc albo smierc"?
W klasie cisza jak makiem zasial, tylko Suzuki podnosi reke i mowi:
- Patrick Henry 1775 W Filadelfii.
- Bardzo dobrze Suzuki. A kto powiedzial: "Panstwo to ludzie, ludzie nie powinni wiec ginac"?
Znowu wstaje Suzuki: "Abraham Lincoln 1863 w Waszyngtonie." Nauczycielka spoglada na uczniow z wyrzutem i mowi:
- Wstydzcie sie. Suzuki jest japonczykiem i zna amerykanska historie lepiej od Was! W klasie zapadla cisza i nagle slychac czyjs glosny szept
- Pocaluj mnie w <cenzura> <cenzura> japonczyku
- Kto to powiedzial? - krzyknela nauczycielka na co Suzuki podniosl reke i bez czekania wyrecytowal:
- General McArthur 1942 w Guadalcanal oraz Lee Iacocca 1982 na walnym zgromadzeniu w Chryslerze.
Wklasie zrobilo sie jeszcze ciszej i tylko dalo sie uslyszec cichy szept: "Rzygac mi sie chce..."
- Kto to byl? - wrzasnela nauczycielka, na co Suzuki szybko
odpowiedzial:
"George Bush senior do japonskiego premiera Tanaki w 1991 podczas obiadu."
Jeden z naprawde juz wkurzonych uczniow wstal i powiedzial kwasno
- Obciagnij mi <cenzura>!
Na to nauczycielka zrezygnowanym tonem
- To juz koniec. Kto tym razem?
- Bill Clinton do Moniki Levinsky w 1997 roku w Gabinecie Owalnym w Bialym Domu - odparl Suzuki ber drgnienia oka Na to inny uczen wstal i krzyknal
- Suzuki to kupa <cenzura>!
Na co Suzuki:
- Valentino Rossi w Rio na Grand-Prix Brazylii w 2002 roku Klasa juz
calkowicie popada w histerie, nauczycielka mdleje gdy otwieraja sie drzwi i wchodzi dyrektor
- Cholera, takiego <cenzura> to ja jeszcze nie widzialem
Suzuki:
- Leszek Miller do wicepremiera Hausnera na posiedzeniu komisji
budzetowej w Warszawie w 2003 roku

Stirlitz wszedl do kawiarni Elefant. - To Stirlitz. Zaraz bedzie zadyma - powiedzial jeden z siedzacych przy stole. Stirlitz wypil kawe i wyszedl.
- Nie - odpowiedzial drugi. - To nie on.
- Jak to nie!? To Stirlitz!!! - krzyknal trzeci. Zaczela sie zadyma.
--------------------------------------------------------------------------------------
Hitler i Bormann stoja przed mapa i planuja wazna akcje. Wchodzi Stirlitz z pomaranczami, wyciaga aparat fotograficzny, robi zdjecia mapy i wychodzi. Hitler zdziwiony pyta Bormanna:
- Kto to byl?
- Stirlitz, radziecki szpieg.
- Czemu go nie aresztujesz?
- Nie ma sensu. Znow sie wykreci. Powie, ze przyniosl pomarancze.
-------------------------------------------------------------------------------------
Wrociwszy do swego gabinetu, Mueller zauwazyl, ze Stirlitz podejrzanie kreci sie w poblizu sejfu. - Co tu robicie, Stirlitz? - srogo zapytal.
- Czekam na tramwaj - odparl Stirlitz.
- W porzadku! - rzucil Mueller, wychodzac. Ale na korytarzu pomyslal: Jakiz u diabla moze byc tramwaj w moim gabinecie? Zawrocil. Ostroznie zajrzal do gabinetu. Stirlitza nie bylo.
- Pewnie juz odjechal - pomyslal Mueller.
--------------------------------------------------------------------------------------
Stirlitz sie zamyslil. Spodobalo mu sie to, wiec zamyslil sie jeszcze raz.
--------------------------------------------------------------------------------------

Dom Stirlitza okrazyli gestapowcy. - Otwieraj! - krzyknal Mueller.
- Stirlitza nie ma w domu! - powiedzial Stirlitz. W ten oto sprytny sposob Stirlitz juz piaty raz przechytrzyl gestapo.
--------------------------------------------------------------------------------------
Gestapo obstawilo wszystkie wyjscia, ale Stirlitz ich przechytrzyl. Uciekl przez wejscie.

Za bledy nie odpowiadam. Mam nadzieje, ze sie wam spodoba.

* - Ten, kto nie czta CDA, to sie raczej nie sqma.
** - To xywa nietypowego goscia, ktory odpowiada na [niezbyt madre] listy.
_________________
Co si? gapisz, co si? gapisz - rusz palcami i co? napisz!" :lol:
http://devil.wrzesnia-info.com/index.php - zaje(ech, ta je**na cenzura :P ) stronka
 
 
 
Domia 
No way!



Wiek: 26
Dołączyła: 06 Lut 2004
Posty: 1465
Skąd: Kraqw
Wysłany: 11 Kwiecień 2004, 19:16   Humor

oj no to wiko sie rozpisal :D

Macius chce napisac list do Kasi. Do jego pokoju wchodzi mama i pyta: - Co robisz? - Pisze list do Kasi! - Ale, ty przeciez nie umiesz pisac? - To nic, Kasia nie umie czytac!
[glow=blue]***********************************************[/glow]
Jasiu mowi do Franka:
- To dziwne, twoja mama jest nauczycielka, a twoj mlodszy brat nie umie czytac.
- Dlaczego dziwne? Ojciec kolegi z mojej
lawki jest dentysta, a najmlodszy z ich rodziny nie ma ani jednego zeba...
[glow=blue]***********************************************[/glow]
- Wiesz, jaki Zenek jest glupi? Sprzedal samochod, zeby miec na benzyne!
- Niezle! - mowi drugi. Ale Zdzisiek jest jeszcze glupszy. Ostatnio zadzwonil do sasiada, zeby mu pozyczyl telefon!
[glow=blue]***********************************************[/glow]
Rozmawia dwoch malarzy:
- Wiesz, ponioslem niepowetowana strate.
Syn wyrzucil moje najlepsze szkice.
- Tak? A ile lat ma syn?
- 4 latka.
- No prosze. Taki maly, a zna sie na sztuce!
[glow=blue]***********************************************[/glow]
Policja wystawila juz duzo mandatow, ale nagle widzi kierowce, ktory jedzie bardzo bezpiecznie, zgodnie ze wszystkimi przepisami. Postanowili dac mu nagrode 1000zl.
- Co pan zrobi z tymi pieniedzmi?
- Zrobie sobie prawo jazdy.
Zona na to: - On tak zawsze gada, gdy jest pijany. Z tylnego siedzenia odzywa sie babcia:
- A nie mowilam, ze kradzionym samochodem daleko nie zajedziemy?!
[glow=blue]***********************************************[/glow]
Na lekcji religii katechetka pyta Jasia, kto mu tak fatalnie podbil oko.
- To jeden z tych lobuzow z szostej klasy - skarzy sie Jas.
Katechetka wyjmuje cukierka i mowi:
- Jutro dasz mu to i powiesz, ze mu przebaczasz.
Nastepnego dnia katechetka widzi, ze chlopiec ma fatalnie podbite drugie oko. Na pytanie, co mu sie stalo, Jas odpowiada:
- To mi zrobil kolega tamtego pierwszego. On tez chce dostac cukierka...
[glow=blue]***********************************************[/glow]
 
 
pikol
Amazing!



Dołączył: 30 Kwi 2004
Posty: 125
Skąd: z dziury che?mek
Wysłany: 13 Listopad 2004, 21:24   Humor

no ciekawe sa (a przede wszystkim smieszne) te wasze dowcipy a teraz kolej na mnie:

mrowka robi obiad. nagle wchodzi slon a mrowka mowi: nie placz mi sie pod nogami!!!

sorki ze takie stare jak swiat ale nic nie mam chwilowo w glowie
_________________
ram na floory!
floor:311

http://s2.bitefight.pl/c.php?uid=18681- to m?j link w?a?cie w niego pliss!!!
 
 
 
syo 
No way!



Pomógł: 1 raz
Wiek: 30
Dołączył: 31 Sty 2004
Posty: 1957
Skąd: Wrocław/Olsztyn
Wysłany: 14 Listopad 2004, 18:38   Humor

:lol:

Uwielbiam dowcipy typu "Slon mowi do mrowki - mrowka odejdz, bo mi wszystko zaslaniasz" :lol:

Dajcie cos dluzszego :D
  Profil FLD: 91 IT Code:
 
petr 
Administrator



Wiek: 27
Dołączył: 17 Kwi 2004
Posty: 1665
Skąd: Dąbrowa Górnicza / Kraków
Wysłany: 14 Listopad 2004, 21:26   Humor

Cos dluzszego? ok... :twisted: :twisted: :twisted:

Ale uwaga! Ostrzegam ze niektore (w sumie wiekszosc :P ) z tych kawalow sa uznawane jako "swinskie"! I do tego w wiekszosci wystepuja niezakodowane przeklenstwa! Uznalem ze kawaly straca swoja "moc" jesli zrobie z nich k***a itd wiec tego nie robilem. Jednakze jesli komus sie to nie podoba, jutro po szkole moge za to siasc i poprawic :)

Pewnego dnia pewna starsza dama przyszla do Deutsche Bank z torba
pelna pieniedzy. Podeszla do stanowiska i poprosila o prywatna
rozmowe z prezesem banku, gdyz chciala otworzyc konto, a "prosze
zrozumiec, chodzi o wielka sume pieniedzy". Po dlugotrwalych
dyskusjach pozwolono starszej pani spotkac sie z prezesem, bo w koncu
nasz klient - nasz pan. Prezes spytal o kwote, jaka starsza pani
zamierzala wplacic. Ona zas odpowiedziala, ze chodzi o 50 milionow
EUR. Po czym otworzyla torbe, zeby go przekonac, iz tak jest w
rzeczywistosci. Naturalnie zaciekawiony prezes pyta o pochodzenie
tych pieniedzy.

- Szanowna pani, jestem zaskoczony iloscia pieniedzy, jaka ma pani
przy sobie! Jak pani tego dokonala?
- Calkiem prosto. Zakladam sie.
- Zaklada sie pani? - pyta prezes - Ale o co?
- Coz, o wszystko co mozliwe. Na przyklad moge sie z panem zalozyc o
25.000 EUR, ze panskie jaja sa kwadratowe!
Prezes zasmial sie glosno i powiedzial:
- Przeciez to smieszne! W ten sposob nie moglaby pani nigdy tak duzo
zarobic.
- Coz, przeciez powiedzialam, ze w ten sposob zarobilam moje
pieniadze. Bylby pan gotowy zalozyc sie ze mna?
- Alez oczywiscie! - odpowiedzial prezes (w koncu szlo o kupe
pieniedzy) - zakladam sie, o 25.000 EUR, ze moje jaja nie sa
kwadratowe.
Starsza pani odpowiada:
- Zaklad stoi, ale poniewaz stawka sa duze pieniadze, czy moge
przyjsc jutro o 10.00 razem z moim prawnikiem, zeby sprawdzic
naocznie i przy swiadku?
- Jasne - prezes wykazal zrozumienie.

Cala noc byl prezes niesamowicie nerwowy i spedzil wiele godzin na
sprawdzeniu, czy jego jaja znajduja sie w swojej dotychczasowej
formie. Z jednej i drugiej strony. W koncu przy pomocy glupiego testu
osiagnal 100-procentowa pewnosc. Wygra ten zaklad.

Nastepnego ranka o 10.00 przyszla starsza dama ze swoim prawnikiem do
banku. Przedstawila sobie obu panow i powtorzyla, iz chodzi o zaklad,
ktorego stawka jest 25.000 EUR. Prezes zaakceptowal zaklad, iz jego
jaja nie sa kwadratowe. W celu przekonania sie o tym fakcie,
poprosila go dama o opuszczenie spodni. Prezes opuscil spodnie.
Starsza pani nachylila sie, spojrzala uwaznie i spytala ostroznie,
czy moze dotknac jaj.
- No dobrze - odpowiedzial prezes - 25.000 EUR sa tego warte i moge
zrozumiec, ze chce sie pani do konca przekonac.
Starsza pani ponownie sie nachylila i wziela "pileczki" w swoje
dlonie. Wtedy zauwaza prezes, ze prawnik zaczyna uderzac glowa w
sciane.

Prezes pyta wiec kobiete:
- Co sie stalo z tym pani prawnikiem?
- Nic, zalozylam sie z nim tylko o 100.000 EUR, ze dzisiaj o godz
10.00 bede trzymala w dloniach jaja prezesa Deutsche Bank...

>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>.

> > > > > > Entuzjastycznie nastawiony do nowej pracy akwizytor -
> > > > > > sprzedawca odkurzaczy RAINBOW zapukal do pierwszych drzwi.
> > > > > > Otworzyla mu kobieta, lecz zanim zdazyla cos powidziec ten
> > > > > > wbiegl do domu, wpadl do salonu i zaczal rozrzucac po calym
> > > > > > dywanie rozmokniete krowie lajna.
> > > > > > - Prosze pani, jesli ten wspanialy odkurzacz w cudowny i
> > > > > > genialny sposob nie posprzata tego, zobowiazuje sie zjesc to
> > > > > > wszystko - mowi podniecony.
> > > > > > - A keczup pan chce ?
> > > > > > - Slucham ?
> > > > > > - Wlasnie sie wprowadzilam i elektrownia nie podpiela jeszcze
> > > > > > pradu.
> > > > > > ---------------------------------------------------------
> > > > > >
> > > > > > Siedza dwa wrobelki na drzewie, przechodzi byk jeden mowi:
> > > > > > - Ty! Byk! ty to jestes glupi!!
> > > > > > - Zaraz was strace z tamtad!!
> > > > > > - Ty!Byk! ty to naprawde jakis glupi jestes!
> > > > > > Byk sie wnerwil, BEC w drzewo i padl. Jeden wrobelek zlecial i
> > > > > > skacze po byku, drugi go pyta:
> > > > > > - co ty robisz przeciez on juz nie zyje?
> > > > > > a, jeszcze skurwysynowi zebra polamie!
> > > > > > --------------------------------------------------------
> > > > > >
> > > > > > Przychodzi facet do lekarza:
> > > > > > * boli mnie ch*j!
> > > > > > * jak pan mowi?
> > > > > > * nie. jak rucham
> > > > > > ---------------------------------------------------------
> > > > > >
> > > > > >
> > > > > > Wchodzi Jasiu do lazienki, w ktorej kapal sie dziadek.
> > > > > > Co tam masz-zapytal Jasiu patrzac na czlonka od dziadka
> > > > > > Ptaszka- odpowiedzial dziadek
> > > > > > Rzeczywiscie na chuja mi to nie wyglada
> > > > > > ------------------------------------------------------
> > > > > >
> > > > > > Przychodzi student na egzamin z historii transportu, u
jakiegos
> > > > > > upierdliwego profesora i ten zadaje mu na dzien dobry pytanko:
> > > > > > - Prosze podac ile wynosila dlugosc linni kolejowych w Polsce?
> > > > > > Student poczatkowo zdebial, ale pyta:
> > > > > > - A w ktorym roku?
> > > > > > W odpowiedzi slyszy:
> > > > > > - Wie Pan co, jest mi to obojetne.
> > > > > > Odpowiedz studenta:
> > > > > > - Rok 1493 - kilometrow: 0
> > > > > > -------------------------------------------------------
> > > > > >
> > > > > > Do sklepu zoologicznego wchodzi malutka, slodka jak aniolek
> > > > > > dziewczynka.
> > > > > > -Poplose tego malego bialego klolicka.
> > > > > > -A nie ladniejszy ten czarny, lub brazowy?
> > > > > > -Mojego pytona pieldoli jaki on ma kolol...
> > > > > > -----------------------------------------------------
> > > > > >
> > > > > >
> > > > > > Wchodzi facet na dyskoteke w Wolominie, a ochroniarz sie go
pyta:
> > > > > > - Ma Pan pistolet?
> > > > > > - Nie
> > > > > > - A moze ma Pan noz?
> > > > > > - Nie
> > > > > > - Siekiere?
> > > > > > - Nie
> > > > > > - Kastecik?
> > > > > > - Nie, nie mam nic.
> > > > > > Ochroniarz rozbija butelke, daje mu tulipana i mowi
> > > > > > - Ja pierd**e to niech chociaz to Pan wezmie...
> > > > > > --------------------------------------------------------
> > > > > >
> > > > > > Haloooo, czy to pralnia?!
> > > > > > Sralnia!, kur*a, a nie pralnia, ministerstwo kultury, kutasie
> > > > > > je***y!!
> > > > > > ---------------------------------------------------------
> > > > > >
> > > > > > Blondynka rozpoczela prace jako szkolny psycholog. Zaraz
> > > > > > pierwszego dnia zauwazyla chlopca, ktory nie biegal po boisku
> > > > > > razem z innymi chlopcami tylko stal samotnie. Podeszla do
niego
> > > > > > i pyta:
> > > > > > - Dobrze sie czujesz?
> > > > > > - Dobrze.
> > > > > > - To dlaczego nie biegasz razem z innymi chlopcami?
> > > > > > - Bo jestem bramkarzem.
> > > > > > ---------------------------------------------------------
> > > > > >
> > > > > > Przychodzi facet z mowiacym kotem do lowcy talentow. Gosc
> > > > > > musi zademonstrowac zdolnosci kota, wiec zadaje mu pytanie:
> > > > > > - Jak sie nazywa drobny wegiel?
> > > > > > Kot odpowiada:
> > > > > > - Mial!
> > > > > > Potem facet pyta:
> > > > > > - Jaka jest forma czasu przeszlego czasownika "miec" w
trzeciej
> > > > > > osobie rodzaju meskiego?
> > > > > > Kot znowu odpowiada:
> > > > > > - Mial!
> > > > > > Lowca talentow wyrzuca obu na ulice. Na ulicy kot wstaje,
> > > > > > otrzepuje sie i mowi:
> > > > > > - Moze ja, kur*a, mowilem niewyraznie?
> > > > > > --------------------------------------------------------
> > > > > >
> > > > > > Zima. Do przydroznego baru wchodzi kierowca tira. Siada przy
> > > > > > barze i mowi:
> > > > > > - Poprosze setke. Tfu! (spluwa na podloge) pierd***ny
matiz....
> > > > > > Barman sie zdziwil, ale nalal mu setke. Facet wychylil
duszkiem
i
> > > > > > mowi:
> > > > > > - Barman, jeszcze seteczke. Tfu! pierd***ny matiz...
> > > > > > Barman zdziwiony nalal setke. Facet wychylil i mowi:
> > > > > > - Jeszcze jedna setka. Tfu! je***y matiz...
> > > > > > Barman mu nalewa i pyta:
> > > > > > - Ok, niech pan zamawia co pan chce, ale czemu za kazdym razem
> > > > > > pan spluwa i przeklina jakiegos matiza?
> > > > > > - Wie pan co? - mowi kierowca - Zakopalem sie w zaspie
30-tonowa
> > > > > > Scania i ni chuja nie moge wyjechac. Podjezdza matiziak,
wysiada
> > > > > > kierowca i mowi,ze mnie wyciagnie. Ja mu na to: "panie, jak
mnie
> > > > > > pan wyciagniesz tym matizem, to ja panu ze szczescia laske
> > > > > > zrobie!".
> > > > > > TFU! pierd***ny MATIZ!
> > > > > > -------------------------------------------------------
> > > > > >
> > > > > > Pewna kobieta miala 2 synow - optymiste i pesymiste.
> > > > > > Nie wiedziala co im kupic pod choinke, wiec pesymiscie kupila
> > > > > > sliczna kolejke elektryczna, a na prezent dla optymisty
> > > > > > zabraklo jej pieniedzy, totez wlozyla do pudelka konska kupe.
> > > > > > Gwiazdka :
> > > > > > Pesymista - "Eeee do kitu ta kolejka, pewnie zaraz sie
zepsuje.."
> > > > > > Optymista - O rany Dostalem konia !!Tylko gdzie on
> > > > > > spierdolil
> > > > > > ---------------------------------------------------------
> > > > > >
> > > > > > Idzie ksiadz polna droga, przechodzi obok skromnego
> > > > > > gospodarstwa.
> > > > > > Patrzy, a tam chlop cos z desek kleci. Ksiadz zagaduje:
> > > > > > - Pochwalony, drogi parafianinie, nad czymze tak ciezko
> > > > > > pracujecie?
> > > > > > - A kur*a, kibel nowy stawiam, bo sie stary rozjebal.
> > > > > > - O, moj drogi! A nie moglbys tego tak troche owinac w
> > > > > > bawelne?
> > > > > > - Co mam owijac w bawelne? Dechami opierdole naokolo i
> > > > > > ch*j..!
>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>
Autentyczny list do BRAVO:

Drogie Bravo, drodzy koledzy i kolezanki. Mam na imie Dagmara i mam 19 lat.
Moja sytuacja jest bardzo krepujaca i nie wiem co teraz mam zrobic
Jestem juz dorosla dziewczyna i mam wspanialego chlopaka o imieniu Marcin,
ktorego kocham ponad zycie i mysle ze on mnie rowniez. Jestesmy juz razem 6 miesiecy i postanowilismy dokonac Aktu Milosnego, aby umocnic nasz zwiazek. Niefart polega na tym, ze ja jestem dziewica, a z juz doswiadczonym mezczyzna. Bardzo obawialam sie ze nie spelnie jego
oczekiwan , po prostu zawiode! Na dodatek wszystkie moje kolezanki potracily juz dziewictwo i zeby miec o czym rozmawiac z nimi, powiedzialam ze ja rowniez nie jestem jak to sie mowi potocznie "cnotka". O tym fakcie dowiedzial sie Marcin od mojej kolezanki, Moniki, ktora jest jego dobra znajoma. Gdy Marcin zapytal czy to prawda, nie zaprzeczylam. Ustalilismy nasz Pierwszy Raz na najblizszy weekend, poniewaz Marcina rodzice jada na wesele. Bardzo sie obawialam bolu, oraz tego ze Marcin posadzi mnie o klamstwo, wiec postanowilam jakos sobie poradzic Nie chcialam przespac sie z "pierwszym lepszym" gdyz kocham Marcina i chce aby to on byl moim Pierwszym Mezczyzna!! Akurat zdarzylo sie tak ze bylam sama w domu i postanowilam uporac sie z moja blona dziewicza. Nie chcialam robic tego palcami ani jakims twardym przedmiotem a na wibrator niestety nie bylo by mnie stac. Poszlam wiec do lodowki i zobaczylam nadajaca sie do mojego czynu kaszanke. Odpowiadala mi rozmiarem i gruboscia, byla troche za zimna i za twarda wiec postanowilam ja podgotowac. Kiedy nareszcie ostygla, nasmarowalam ja wazelina, i zaczelam wkladac ja do pochwy. Poddalam sie chyba za bardzo chwili i za bardzo ja scisnelam. Wtedy stalo sie najgorsze co moglo sie stac!! KASZANKA SIE ZLAMALA!! Rozpaczliwie probowalam ja wyjac palcami ale chyba troche za bardzo ja rozgotowalam i niektore kawalki kaszanki zostaly mi
w pochwie i nie moge ich wyjac! Wstydze sie isc do ginekologa a za kilka dni wyczekiwany przez nasza dwojke upojny weekend!! Nie wiem co mam zrobic i do kogo sie zwrocic. Co teraz pomysli o mnie Marcin!! BLAGAM POMOZCIE!



Zrozpaczona



Odpowiedz Redakcji:

Na wstepie pragniemy podziekowac Ci za podzielenie sie z nami swoim problemem. W twojej nader ciekawej sytuacji proponujemy Ci dwa rozwiazania:

1. Ekstrawaganckie w stylu new art.
2. Silowe


Pierwsze wydaje nam sie ciekawe lecz moze nie przyniesc spodziewanych efektow.
Musisz pokroic cebule w kostke, a nastepnie podsmazyc ja na zlocisty kolor na patelni (koniecznie na oleju z pierwszego tloczenia). Nastepnie musisz dopchac ja do pochwy i zrobic 3-4 przysiadow tak aby zmieszala sie z kaszanka. Potem zapros swojego ukochanego na romantyczne spotkanie inicjujace. Przed pierwszym stosunkiem zaproponujesz mu wiec kaszanke po staropolsku w wersji francuskiej. W ten sposob osiagniesz dwa cele: udowodnisz mu ze bardzo go kochasz i jednoczesnie pokazesz ze swietnie gotujesz. Przypominamy Ci powiedzenie "PRZEZ ZOLADEK DO
SERCA".

Rozwiazanie drugie jest jednak o wiele bardziej
skuteczne. Przygotuj patelnie na ktorej mialas zarumienic
cebulke. Nastepnie wez ja w prawa reke (jesli jestes leworeczna to w lewa) i pierdolnij sie nia z calej sily w glowe - bo tobie to juz chyba nic nie pomoze!


Z powazaniem
Redakcja

>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>

Ksiadz umowil sie z ekstra laska, ale pech chcial, ze akurat wypadlo mu odprawiac droge krzyzowa. Prosi wiec wikarego, aby ten go zastapil.
- Zgoda! Zabaw sie przyjacielu - odpowiada wikary.
- Ale pamietaj - dodaje ksiadz - abys nie konczyl nabozenstwa, zanim ja nie wroce!
Ksiadz zabawil sie za dlugo, spozniony biegiem wraca do kosciola i zdziwiony widzi, ze droga krzyzowa jeszcze trwa. Wchodzi do kosciola i slyszy:
- Stacja 158 - Jezus wziety do wojska. Spiewamy "Przyjedz mamo na przysiege ......"

...a teraz cos dla lubiacych nieco mocniejsze napoje

Wkrotce ma ruszyc telewizja Ojca Dyrektora Rydzyka ale, jak sie okazuje, nie bedzie to jedyna nowa polska stacja. Ponizej planowana ramowka tworzonego wlasnie, nowego kanalu telewizyjnego dla alkoholikow - BOLSAT. Redakcje JM zastanawia jedynie czy poczatek programu o 6.30 to nie za wczesnie troszke?

06:30 - Gdzie jestem, kim jestem - teleturniej z nagrodami
08:30 - Piwko czy winko - program poranny
09:00 - Wiadomosci
09:30 - Alkobiznes - program integracji polsko-czeskiej
10:00 - Debowe Przedszkole - program dla poczatkujacych
11:00 - The Smirnoffs - telenowela rosyjska
12:00 - Haftowanie na ekranie - reality show
12:30 - Soplicowo 2003 - Relacja z festiwalu piosenki Polskiej
13:00 - Sport - MS: Sztafeta 4x100
15:00 - Kielonopolscy (odc. 0.75) - telenowela Polska
14:20 - Teatr Bolstatu: Shakesbeer: To drink or not to drink.
15:30 - Lowienie na Zywca - program dla samotnych kobiet
16:00 - 1410 - program historyczny
17:00 - Po kielonie - rozmowy polityczne
17:30 - Liga Angielska - Guiness vs. Kilkeny
18:45 - Zwierzyniec - Zloty Bazant - film czeski
19:00 -Wieczorynka - Przygody Jasia Wedrowniczka (The Adventures of Johny Walker) - film animowany prod. angielskiej
19:30 - Zagrozenia XXI w. - Esperal
20:00 - SUPERKINO: Indiana Jones i poszukiwacze zaginionej Warki - film fab. USA
21:30 - Rozmowy w rynsztoku - talk show
22:00 - 40% - lista, lista, lista przebojow
22:30 - Z gwinta - Magazyn reporterow Bolsatu
23:30 - Decyzja nalezy do ciebie - odc. pt: 0,7 czy polowka
00:00 - Kino Mocne: Odwyk - Pogromca wyzwolonych - horror USA
02:00 - Gosc Bolsatu: The Beertels
02:30 - Na planie: Absolwent
03:00 - Jak przerobic Pana Tadeusza - program edukacyjny
03:30 - Wycieczki Bolsatu: TATRA
04:15 - X-Flaszki - program nocny

(wole to rozlozyc na kilka postow, bo mam dosc wolne lacze... sory!)
_________________
score 217671 | floor 727 | combo 461 || NML/FML 493 | CCC1 150
 
  Profil FLD: 761 IT Code:
 
petr 
Administrator



Wiek: 27
Dołączył: 17 Kwi 2004
Posty: 1665
Skąd: Dąbrowa Górnicza / Kraków
Wysłany: 14 Listopad 2004, 21:37   Humor

Ciag dalszy :)

Przypominam ze jest tu duzo przeklinania :) Jesli cos jest z tym nie tak, powiedzcie a ja to pozmieniam...

Autostrada w USA jedzie polak. Widzi znak "REDUCTION 100km".
Jedzie dalej .Widzi znak"REDUCTION 60km",polak zwalnia. Jedzie dalej widzi znak "REDUCTION 30km" , polak zwalnia juz troche zly.Powoli dojezdza do znaku "REDUCTION 10km". Polak wsciekly,wyprzedzaja go rowery...jedzie dalej i widzi znak "WELCOME TO REDUCTION"...

- Baco, czy pokazecie nam Giewont? - pytaja turysci.
- Jo. Widzita ta pierwsza gorka?
- Tak.
- To nie je Giewont. A widzita ta druga gorka?
- Tak.
- To tyz nie je Giewont. A widzita ta trzecia gorka?
- Nie.
- To je Giewont.

Przyjechal baca do Ameryki i okradl bank. Siada w rowie przydroznym, wyciaga z worka pieniadze i zaczyna liczyc. Nagle zjawia sie przy nim amerykanski funkcjonariusz i pokazujac swa sluzbowa odznake mowi:
- Police!
Na to baca:
- Dziekuje, panocku, sam se police.

> > > Kanadyjczyk je sobie spokojnie sniadanie (chleb z marmolada
> > > i cos tam jeszcze), przysiada sie do niego zujacy gume
> > > Amerykanin.
> > > - To wy w Kanadzie jecie caly chleb? - pyta Amerykanin.
> > > - No tak.
> > > - Bo my w USA jemy tylko srodek. Skorki odkrajamy, zbieramy
> > > do specjalnych pojemnikow, oddajemy do recyclingu, przerabiamy na
> > > croissanty i sprzedajemy do Kanady - stwierdza pogardliwie
> > > Amerykanin, zujac swoja gume.
> > > - Kanadyjczyk nic.
> > > - A marmolade jecie? - pyta dalej Amerykanin.
> > > - No, tak.
> > > - Bo my w USA jemy tylko swieze owoce. Skorki, pestki i
> > > tak dalej zbieramy do specjalnych pojemnikow, oddajemy do
> > > recyclingu, przerabiamy na dzem I sprzedajemy do Kanady.
> > > I dalej zuje gume.
> > > - A seks w USA uprawiacie? - pyta Kanadyjczyk.
> > > - No oczywicie.
> > > - A z prezerwatywami co robicie?
> > > - Wyrzucamy.
> > > - Bo my w Kanadzie to swoje zbieramy do specjalnych
> > > pojemnikow, oddajemy do recyclingu, przerabiamy na gume do
> > > zucia i sprzedajemy do USA...

> > > Lew z rana postanowil sie dowartosciowac. Zlapal wiec Zajaca i pyta:
> > > - Kto jest krolem dzungli.
> > > - Ty,Ty krolu - mowi wystrachany zajac.
> > > Lew puscil go i zlapal zebre:
> > > - Kto jest krolem zwierzat?
> > > - Ty Lwie. Ty jestes krolem.
> > > - Ok. - Lew puscil zebre.
> > > Lew dorwal niedzwiedzia. Powalil go i pyta:
> > > - Mow kto jest krolem zwierzat.
> > > Mis byl nie w sosie wiec mowi:
> > > - No dobra , ty jestes krolem zwierzat.
> > > Lew dumny jak paw podchodzi do slonia i pyta:
> > > - Ty slon, kto jest krolem zwierzat.
> > > Slon spojrzal i nagle zlapal lwa traba i pierdolnal nim o
> > > skaly.
> > > Wybil mu zeby i pogruchotal kosci. Lew otrzasnal sie i
> > > mowi:
> > > - Kufa, son jak nie wies to sie nie denerfuj

> > > Idzie sobie panienka w nocy przez park.
> > > Strasznie zachcialo sie jej jarac ale nie miala fajek.
> > > Nagle zobaczyla trzech gosci na lawce ktorzy pala.
> > > Postanowila do nich podejsc i sie zapytac o fajke.
> > > - Przepraszam moga mnie panowie poczestowac jednym
> > > papierosem?
> > > - Tak oczywiscie, tylko musisz zrobic nam laske.
> > > - No dobra, tak mi sie chce palic, ze zrobie wszystko.
> > > Panienka po kilkunastu minutach obskoczyla wszystkich
> > > panow i prosi o papierosa.
> > > Jeden z panow zgodnie z umowa czestuje panienke po czym
> > > panienka prosi
> > > jeszcze o ognia. Jeden z gosci wyciagnal zapalniczke i
> > > odpala jej fajke i zdziwiony pyta:
> > > - Agnieszka?
> > > - Tata?
> > > - To ty palisz coreczko?

Zyrafa opowiada zajaczkowi:
- Nawet nie wiesz jak to wspaniale miec taka dluuuuuuga szyje. Siegne wszedzie, do kazdej galazki, a potem...Pomysl: kazdy listek, ktory zerwe i przezuje, wedruje potem tak dluuuuuugo dluuuuuugo w dol...Ach, jaka to rozkosz...
Zajaczek slucha, nie reagujac, zyrafa ciagnie dalej:
- A gdy przychodzi upal, ide nad rzeke, pochylam glowe, zaczerpne wody...Nie wyobrazasz sobie sobie, jaka to rozkosz, gdy zimna, ozywcza woda splywa w dol, chlodzac mnie bardziej i bardziej...Moja szyja rozkoszuje sie tym chlodem, centymetr po centymetrze, metr po metrze a ja wraz z nia...Ech, gdybys ty wiedzial jak to wspaniale miec taka dluuuuuuga szyje...
Zajaczek przechyla lekko glowe i pyta:
- A powiedz...Rzygalas kiedys?

Maly ptaszek lecial na poludnie, uciekajac przed zima. Niestety, bylo juz tak zimno, ze ptaszek przemarzl i spadl na pole. Polem przechodzila krowa i narobila na ptaszka. Poniewaz lajno bylo cieple, funkcje zyciowe ptaszka zaczely wracac do normy. Lezal wiec sobie szczesliwy i ogrzany w lajnie, i wkrotce zaczal spiewac. Obok przechodzil kot, ktory uslyszal spiew ptaszka, wyciagnal go z lajna i pozarl.

Moral:
1. Nie kazdy, kto na Ciebie narobi, jest Twoim wrogiem.
2. Nie kazdy, kto Cie wyciagnie z lajna, jest Twoim przyjacielem!

Staly sobie w parku dwa posagi - naga kobieta i nagi mezczyzna. Ustawiono je tak, ze patrzyly na siebie wzrokiem, w ktorym mozna bylo odczytac nute pozadania. I staly tak lata, i dziesieciolecia cale, i w upal, i w slote, pod deszczem i w sloncu, pod opadajacymi jesiennymi liscmi i wsrod wiosennych tulipanow. Az tu pewnego dnia zjawil sie w parku dobry aniol. Spojrzal na posagi i odezwal sie w te slowa:

- Za to, ze tak dzielnie przez cale lata w tym parku stoicie, ozywie was na pol godziny i bedziecie mogli zejsc z cokolu, i zrobic, co tylko zapragniecie.

Cud sie dokonal. Posagi zeszly z cokolu, chwycily sie za rece i czym predzej pobiegly w pobliskie krzaki, z ktorych wkrotce zaczely dobiegac pomruki rozkoszy. Wreszcie z krzakow ponownie wynurzyla sie para posagow:

- Ach, jak cudownie bylo - rzekla kobieta.
- Tak, doprawdy to wspaniale - rzekl mezczyzna.

Obserwujacy ich z usmiechem aniol zauwazyl:

- Sluchajcie, minelo dopiero pietnascie minut, macie do dyspozycji jeszcze drugie tyle!
- To co, wracamy w krzaki? - zapytal mezczyzna.
- Tak, tak, musimy koniecznie to powtorzyc! - odparla kobieta.
- No dobrze, ale tym razem to ty trzymasz golebia, a ja mu bede srac na glowe!

Szpital, oddzial polozniczy. Trzy kobiety (murzynka, krakuska, warszawianka) urodzily synow, niestety pielegniarki pomylily dzieci. Jako ze matki nie doszly jeszcze do siebie po porodzie, postanowiono, aby to ojcowie rozpoznali swoich synow. Przychodzi krakus; lekarz sie pyta:

- Ktory to moze byc panski syn?

Na to ojciec - krakus - wskazuje na murzyna. Lekarz zwatpil i pyta sie z niedowierzaniem:

- Czy jest pan pewien?
- Tak! pierd**e! Nie bede ryzykowal warszawiaka!

*
W zatloczonym do granic mozliwosci pociagu, w przedziale, wstaje facet i mowi:

- Prosze panstwa, jest bardzo niezreczna sytuacja. Nie jestem w stanie przepchac sie do ubikacji i po prostu zaraz sie zes..am w gacie.

Na to ktos mowi:

- No coz, skoro jest taka sytuacja, to ja mam tutaj reklamowke. Moglby pan zrobic to do niej. My sie odwrocimy, a potem sie jakos to wyrzuci przez okno.

Gosc postanowil skorzystac z propozycji. Rozlozyl reklamowke na podlodze, zaczal rozpinac spodnie. Jeden z pasazerow w tym czasie, troche dla odwrocenia uwagi, wyjal papierosa i probuje go zapalic. A na to facet, kucajac z juz sciagnietymi spodniami, mowi:

- Przepraszam pana bardzo, ale to jest przedzial dla niepalacych!

Leci sobie samolot, a w nim ludzie roznych nacji. Nagle cos sie psuje i samolot zaczyna spadac. Pilot oglosil, ze maszyne trzeba odciazyc, wiec wyrzucono bagaz. Samolot wrocil na poprzedni kurs, lecz nie minal kwadrans, znowu cos nawalilo. Ludzie patrza po sobie, kto dla ratowania wspolpasazerow poswieci sie i wyskoczy.

Nagle zrywa sie Amerykanin i mowi, ze skoro Batman, Superman i Spiderman to Amerykanie, to on tez moze byc Hero. Po czym wypil z barku cala Whisky, przelecial wszystkie blondynki i wyskoczyl z okrzykiem "FOR UNITED STATES!".

Sytuacja wrocila do normy, ale zaraz wszystko sie powtorzylo. Tym razem podniosl sie Francuz i mowi, ze skoro Amerykanin mogl, to on tez moze. Wypil wszystkie czerwone wina jakie byly w barku, przelecial wszystkie brunetki i wyskoczyl z okrzykiem "VIVE LA FRANCE!".

Po niedlugim czasie sytuacja znow sie powtarza, a wszyscy patrza na Polaka. Polak rozejrzal sie, powiedzial "Czemu nie?", wzruszyl ramionami, wypil WSZYSTKO, co bylo w barku oraz wlasne zapasy, przelecial WSZYSTKO, co sie ruszalo i z okrzykiem "NIECH ZYJE MOZAMBIK!"... wyrzucil Murzyna...

Zajac biega bez wytchnienia po dzungli. Nagle zauwaza zyrafe, ktora kreci dzointa. Zajac zatrzymuje sie i mowi do zyrafy:
- Zyrafo, moja droga przyjaciolko, nie pal tego swinstwa. Pobiegaj raczej ze mna dla utrzymania dobrej formy.
Zyrafa zastanawia sie, zawstydzona rzuca dzointa i zaczyna biegac z zajacem. Biegna razem i spotykaja slonia, ktory przymierza sie do wciagniecia koki. Zajac podbiega do slonia i przejety prosi:
- Drogi sloniu, nie zazywaj kokainy, to trucizna. Raczej pobiegaj z nami dla zdrowia.
Slon rozsadnie wyrzuca lusterko i towar, po czym podaza biegiem za zajacem i zyrafa. Nagle na drodze zwierzaki spotykaja lwa, ktory przymierza sie do wstrzykniecia sobie pokaznej dzialki heroiny.
Przejety zajac:
- Lwie, przyjacielu, nie wkluwaj sie wiecej. To smierc... Pobiegaj z nami, a zobaczysz ze to dobrze ci zrobi.
Lew powoli podchodzi do zajaca i bez namyslu daje mu po pysku i to tak mocno, ze zajac nakrywa sie lapami. Reszta zwierzat, zaszokowana, buntuje sie przeciwko postepkowi lwa:
- Dlaczego to zrobiles? Zajac chce tylko nam pomoc...
A lew odpowiada:
- Ten maly skur..syn ciagle zmusza mnie do wariackiego biegania za kazdym razem kiedy sie nalyka ekstazy.

Stewardessa dostala polecenia od kapitana, by w sposob dyplomatyczny i delikatny poinformowala pasazerow o tym, ze samolot ma awarie i za kilka chwil sie rozbije. Stewardesa wychodzi do pasazerow i pyta:

- Czy wszyscy maja paszporty?

Pasazerowie z entuzjazmem odpowiadaja:

- Taaak!

- W takim razie niech wszyscy je podniosa i zamachaja do mnie.

Pasazerowie podnosza paszporty w gore i radosnie machaja.

- A teraz wszyscy rolujemy paszporty nad glowa, rolujemy... ciasniutko, ciasniutko...

Pasazerowie entuzjastycznie zwijaja dokumenty, ciasniutko...

- A teraz niech wszyscy wsadza sobie je gleboko w dupe, zeby zwloki dalo sie latwo zidentyfikowac...

(CDN)
_________________
score 217671 | floor 727 | combo 461 || NML/FML 493 | CCC1 150
 
  Profil FLD: 761 IT Code:
 
petr 
Administrator



Wiek: 27
Dołączył: 17 Kwi 2004
Posty: 1665
Skąd: Dąbrowa Górnicza / Kraków
Wysłany: 16 Listopad 2004, 10:08   PART 3

PART 3...

Wobec niecheci mlodych ludzi do czykania ksiazek Ministerstwo Edukacji i Sportu z Krystyna Lybacka na czele wyszli na przeciw uczniom i zaproponowali liste najcienszych lektur. W najblizszym czasie sejm rozpatrzy ten wniosek... Oto proponowany spis:

TYTUL AUTOR (AUTORZY)

"Pedagogika"- Anglista z Torunia
"Poparcie spoleczne" - rzad RP
"Spis broni chemicznej w Iraku" - George W. Bush
"Obnizki cen" - PKN Orlen
"Lojalnosc" - Kalu Uche
"Jak pokonac lek wysokosci" - Adam Malysz
"Uniknac rozglosu" - Adam Malysz
"Fair Play - uczciwosc w sporcie" Garbarnia Jaworzno
"Logika" - Zarzad Wisly Krakow
"Alkohole swiata" - Mahomet
"Rychla sprawiedliwosc" - sady polskie
"Ppoprawna wwymowwa" - A. Michnik
"Jak zabezpieczylismy Windows przed wirusami" - Bill Gates
"Jak zarobic na kopalniach wegla kamiennego" - Jerzy Hausner
"Swobody obywatelskie" - Kim Dzong II & Fidel Castro
"PSY - scenariusz - wersja ocenzurowana" - Wladyslaw Pasikowski
"Lista nieskorumpowanych politykow" - autor anonimowy
"Uczciwe przetargi" - praca zbiorowa
"Nie chrzcimy paliwa - spis uczciwych stacji benzynowych" - praca zbiorowa
"Manifest kapitalistyczny" - K.Marks, F.Engels
"Zeznania" - Lew Rywin
"Wielka Ksiega Tytulow Naukowych" - Samoobrona - praca zbiorowa pod redakcja A. Leppera
"Tolerancja" LPR - praca zbiorowa pod redakcja Romana Gierdycha
"Twoja emerytura - 2030" - ZUS - praca zbiorowa
"Wszystko o odwadze" - Andrzej Golota
"Jak stworzyc dobry kanal telewizyjny czyli historia TV Trwam" - o. T. Rydzyk
"Powiedzmy to otwarcie" - Leszek Miller
"Nie bralem" - anonimowy urzednik panstwowy
"Pojednanie" - Lech Walesa i Aleksander Kwasniewski
"O sprawiedliwosci" - Danuta Chojarska
"Jak zwiekszyc swoje IQ" - Andrzej Lepper
"Podrecznik do nauki j. angielskiego" - Renata Beger
"Wychowanie seksualne" - Renata Beger
"Zarabiaj uczciwie" - Boguslaw Bagsik
"Praca Magisterska" - A. Kwasniewski
"Wybor depesz milosnych" - Jan III Sobieski
"Bary szybkiej obslugi. Przewodnik po Europie" - R. Maklowicz
"TPSA, czyli sprawnie i bezpiecznie w sieci" - Telekomunikacja Polska
"NFZ - Bezplatna sluzba zdrowia" - ministerstwo zdrowia
"Skuteczne metody walki z bandytami" - Komenda Glowna Policji, praca zbiorowa
"Politycy uwielbiani przez narod" - na podstawie rankingu CBOS
"Walka z korupcja w biznesie" - Lew Rywin
"Jak zbudowalem autostrady" - Marek Pol
"Polubic NBP" - Andrzej Lepper
"Jak stac sie futbolowa potega" - Pawel Janas
"Hymn Narodowy" - Edyta Gorniak
"Odszedlem" - Leszek Balcerowicz
"Uwielbiamy Leszka Millera" - Ziobro & Rokita
"Nie dac sie zwariowac" - Michal Wisniewski
"Telewizja nie klamie" - Robert Kwiatkowski
"Uproscic system podatkowy"- praca zbiorowa ministrow finansow
"Reforma gornictwa a dialog spoleczny" - Jacek Piechota
"Jestem na tak" - Kuba Wojewodzki
"Zloto, zloto, zloto, zloto, zloto..." - Minister finansow A. Raczko
"Rambo" - Arnold Schwarzenegger
"Tak" - Jerzy Urban
"Jak zostac domatorem" - Tony Halik
"Biust to nie wszystko" - Pamela Anderson
"Tance polskie" - praca zbiorowa jednostki "GROM"
"Biegiem do celu" - Robert Korzeniowski
"Fryzury na topie" - Jerzy Urban & Jozef Oleksy
"Rozwiazalam afere Rywina" - Anita Blochowiak
"Po jedenaste: nie zdradzaj" - plk Kuklinski
"Kreska nad
_________________
score 217671 | floor 727 | combo 461 || NML/FML 493 | CCC1 150
 
  Profil FLD: 761 IT Code:
 
domaz
Fantastic!



Dołączył: 28 Kwi 2004
Posty: 480
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 16 Listopad 2004, 16:41   Humor

Nie no ekstra..jedne z najlepszych kawalow jakie czytalem:) jak masz wiecej to dawaj
_________________
glow=red] Moje wyniki to:[/glow]

[glow=green] Combo 372 [/glow]
[glow=blue]Floor 1350[/glow]
[glow=black]Score ?????[/glow]
[glow=violet]NML 679[/glow]
 
 
 
petr 
Administrator



Wiek: 27
Dołączył: 17 Kwi 2004
Posty: 1665
Skąd: Dąbrowa Górnicza / Kraków
Wysłany: 16 Listopad 2004, 18:04   Humor

Cytat:
Nie no ekstra..jedne z najlepszych kawalow jakie czytalem:) jak masz wiecej to dawaj

Dzieki za uznanie :twisted: Niestety wyczerpalem juz wszystkie swoje zrodelka... Ale postaram sie jeszcze cos wygrzebac z nich :wink:
_________________
score 217671 | floor 727 | combo 461 || NML/FML 493 | CCC1 150
 
  Profil FLD: 761 IT Code:
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,57 sekundy. Zapytań do SQL: 13