SzukajSzukaj  RegulaminRegulamin  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj
Forum Icy.pl Strona Główna  

Poprzedni temat «» Następny temat
Smoleńsk 2010
Autor Wiadomość
petr 
Administrator



Wiek: 35
Dołączył: 17 Kwi 2004
Posty: 1665
Skąd: Dąbrowa Górnicza / Kraków
Wysłany: 27 Wrzesień 2010, 05:11   Smoleńsk 2010

Jeszcze jedno, mimo całego tego spamu jakiego Wam zafundowałem..

Wiem że jest już zdecydowanie za późno, wspomnienia się zacierają, zajmujemy się innymi sprawami i tak dalej, ale... czy moglibyście poświęcić chwilę czasu i spróbować przypomnieć sobie 10 kwietnia?

W jaki sposób się dowiedzieliście? Gdzie wtedy byliście?
Jak zareagowaliście?
Co myśleliście o tym wszystkim wtedy, i kilka dni później?..

Będę wdzięczny za każdy post..
(sam wypowiem się trochę później)
_________________
score 217671 | floor 727 | combo 461 || NML/FML 493 | CCC1 150
 
  Profil FLD: 761 IT Code:
     
Klaud 
Fantastic!



Pomogła: 3 razy
Wiek: 33
Dołączyła: 20 Maj 2008
Posty: 472
Skąd: Mazańcowice/Kraków
Wysłany: 29 Wrzesień 2010, 22:08   

Byłam w domu, jeszcze w łóżku... i dostałam nagle SMS-a od Bora z informacją o tej katastrofie. Początkowo nie wierzyłam i chciałam odpisać, czy robi sobie ze mnie jaja (dosłownie, jakkolwiek by to teraz nie brzmiało!)... ale nie mogłam wysłać odpowiedzi, bo sieć była zablokowana. Tu już zapaliła mi się jakaś lampka ostrzegawcza. Wstałam i w telewizji zobaczyłam, że to jednak naprawdę się stało.

Przez pierwsze dni totalne rozbicie, trochę strach, jednak zwolenniczką teorii spiskowych nie byłam i nie jestem (choć raczej Rosjanom nie ufam, ale moje ewentualne antypatie/podejrzliwość do innych narodów pomińmy). Potem pojawił się pewien przesyt, gdy w wiadomościach ciągle o tym mówiono.

Reakcja więc całkiem standardowa.

Viny - rozmowę zainicjowałam zdaje się ja, pisałam w tej samej sprawie co Syo.
_________________
Piętra: 1053 || Combo: 403 || NML: 728 || UNML: 271 || NO-H2O: 611 || NO-H2O+Combo: 238 || CCC1: 169


 
  Profil FLD: 11954 IT Code:
     
Boru
miszcz

Wiek: 36
Dołączył: 28 Lip 2007
Posty: 1976
Skąd: Krosno
Wysłany: 30 Wrzesień 2010, 15:21   

Nie jestem jakims znawca teorii spiskowych .. z reszta czesto ci, ktorzy sie tym interesuja wymyslaja naprawde odjechane rzeczy i przez to sami to wszystko osmieszaja, ALE

wedlug mnie to nie byl wypadek. W takim razie co? Nie mam pojecia, ale czuje pod skora, ze swiatem naprawde rzadzi jakis spisek.
Skad ludzie czerpia swoja wiedze o polityce i wydarzeniach na swiecie? Glownie z telewizji.
Kto rzadzi telewizja tak naprawde? Politycy i ludzie kupieni przez politykow .. wiec wiemy to, co oni chca abysmy wiedzieli.

Byc moze jest tak, ze te wszystkie wazniaki z calego swiata sa tylko marionetkami i sami nie wiedzia w co sie bawia.
Mysle, ze nie mamy pojecia co tak naprawde dzieje sie na swiecie, nie wiemy nic o ludziach ktorzy nami rzadza i dokad to wszystko zmierza.
Katastrofa pod Smolenskiem jest dla mnie czescia tego calego syfu ktory sie dzieje.

Polecam film pod tytulem "oni zyja" z 88 roku. Jest to science fiction z duza iloscia humoru, ale podtekst jest wyrazny ;)
_________________
IT 1.4 ---> | Score 1347282 | Combo 1147 | Floor 2145 | NML 1625 |
 
  Profil FLD: 8888
     
Pirochemik 
Splendid!



Pomógł: 2 razy
Wiek: 36
Dołączył: 06 Gru 2005
Posty: 531
Skąd: Iława/Warszawa
Wysłany: 30 Wrzesień 2010, 18:09   

mi sie tam tak wydaje ale nie do konca, a c do katastrofy raczej nie, ale kto wie. Z tego co czytalem to ciagle ktos krzyczal o zawrotke, a pilot srednio to manrerował. Słyszałem trpche prawdziwych opini o tych pilotach. Zrobili złą akcje i jeżeli nie przez przypadek, to chyba kamikadze:) Nie znam się, ale dzięki za film, obejrzę;)

Edit Boru ja ten film oglądałem dawno temu z mama i bratem do 3 w nocy leciał :) Dzięki, jest spoko!:)
_________________
1.3| FLOOR 1825 | SCORE 642454 | COMBO 787 | NML 1234 |
1.4| FLOOR 1577 | SCORE 468302 | COMBO 679 | NML 1126 |

Polska Lista Top Ten
 
 
     
petr 
Administrator



Wiek: 35
Dołączył: 17 Kwi 2004
Posty: 1665
Skąd: Dąbrowa Górnicza / Kraków
Wysłany: 5 Październik 2010, 20:05   

Klaud napisał/a:
Przez pierwsze dni totalne rozbicie, trochę strach (...) Reakcja więc całkiem standardowa.

Mimo wszystko nie, odkryłem że w ten sposób zareagowała max połowa, reszta miała całą sprawę gdzieś.

Dostałem rano od swojej dziewczyny smsa "samolot z kaczyńskim się rozbił?" (cośtam w radiu słyszała jadąc samochodem). Nie miałem pojęcia o co chodzi, o którego Kaczyńskiego chodzi i gdzie leciał, ale tvn24 wszystko wyjaśnił.

Pamiętam że przez pierwszy dzień płakałem jak bóbr, jak nigdy wcześniej w życiu. Ciekawiła mnie ta reakcja. Stwierdziłem że w głębi duszy jestem jednak konserwatystą, który odczuwa głęboki smutek gdy ginie głowa jego państwa (jeszcze w takich okolicznościach) - bo sam fakt ginięcia wielu ludzi naraz mnie kompletnie nie rusza.

Nie popierałem Lecha, ale faktem jest że był traktowany skrajnie niesprawiedliwie przez większość mediów. Katastrofa przyczyniła się do tego że ostatecznie można było stwierdzić kto stoi po której stronie "barykady" - obłuda GW wyszła w pełnej krasie.
W tamtych czasach powstał świetny filmik na YT, kolejna przeróbka scen z "Upadku" (to o Hitlerze) - kto nie widział, polecam: http://www.youtube.com/watch?v=JfDEAjoo1f4 .

Przez pierwszy tydzień właściwie nie byłem w stanie myśleć o czymkolwiek innym - zacząłem szperać o tym jak najwięcej. Byłem wtedy święcie przekonany, że cała sprawa śmierdzi z daleka, bo było mnóstwo nieprawidłowości w tym co podawano do wiadomości - obecnie czekam spokojnie na wyniki śledztwa. Boru ma tu dużo racji, to oczywiste że duża część wydarzeń przemyka nam przed oczami, że prawdziwie wiążące decyzje zapadają przy zielonych stolikach itd. Jednak bardziej martwiłbym się spiskami o New World Order czy Rządzie Światowym (zainteresowanych odsyłam do Google), bo sprawa jest o wiele poważniejsza niż jeden mały wypadek.

Ogółem, uważam tą katastrofę za pierwsze większe przeżycie pokoleniowe dzisiejszej młodzieży, i największy test na patriotyzm (rozumianym jako przywiązanie czy nawet ach, miłość, do swojego kraju). Ze wzruszeniem obserwowałem, że nie jestem jedynym gówniarzem, który podchodzi do całości bardziej emocjonalnie niż do kubka herbaty (jednocześnie to smutne, że większość jednak tak). Że jest mnóstwo ludzi, którym chce się stać pod tym pałacem i oddać hołd... To wszystko bardzo mnie pocieszyło, że jednak w takich momentach naród żyje i jednoczy się, że cały ten konsumpcyjny styl życia nie zabił w nas tego co przecież ważne.. Szkoda że potem te dni zostały sprowadzone tylko do tego cholernego krzyża.

Tak się składa że w tym samolocie zginął również Andrzej Przewoźnik, wujek znanej nam świetnie Domii, z którą miałem okazję spotkać się dzień po katastrofie, zapalić wspólnie znicz, porozmawiać o tym itd. Czułem wtedy zajebiste poczucie wspólnoty - szkoda że później zostało to zepsute i obrzydzone przez przedłużającą się żałobę, przez te wszystkie żałosne przepychanki o Wawel, przez krzyż itd.

Noo, to tyle ode mnie, dzięki za możliwość wylania części ze swoich myśli.
_________________
score 217671 | floor 727 | combo 461 || NML/FML 493 | CCC1 150
 
  Profil FLD: 761 IT Code:
     
petr 
Administrator



Wiek: 35
Dołączył: 17 Kwi 2004
Posty: 1665
Skąd: Dąbrowa Górnicza / Kraków
Wysłany: 5 Październik 2010, 20:30   

Mam z nią jakiśtam kontakt (gorszy niż ten rok-półtorej temu ale mam), kiedyś o tym gadaliśmy ale raczej nie jest już w ogóle zainteresowana..
W sensie, to nie był jedyny moment kiedy się z nią widziałem przez ostatnie ~2 lata, więc nie musiałem o tym mówić ;)
_________________
score 217671 | floor 727 | combo 461 || NML/FML 493 | CCC1 150
 
  Profil FLD: 761 IT Code:
     
rafal_rr
Hey, good!


Dołączył: 24 Wrz 2010
Posty: 7
Wysłany: 11 Listopad 2010, 07:21   

jak odebrałem katastrofę? w ogóle. od dziecka interesowałem się polityką, zachowaniami społecznymi i teraz nie idę za tłumem, nie ruszają mnie żadne stadne instynkty. nie płakałem po kaczyńskim, nie utożsamiałem się z nim jako prezydentem i wkurzał mnie ten "proces beatyfikacyjny", jak to nazywam - przed 10 kwietnia wszyscy się z niego śmiali, uważali za głupiego karzełka, a teraz nagle płaczą i robią z niego bohatera, jakby na wojnie zginął....
 
     
devastator 
Fantastic!



Wiek: 36
Dołączył: 01 Kwi 2004
Posty: 331
Skąd: Kraków
Wysłany: 11 Listopad 2010, 10:57   

rafal_rr napisał/a:
a teraz nagle płaczą i robią z niego bohatera, jakby na wojnie zginął....


? Przez pierwszy tydzień możnaby tak powiedzieć, ale już dawno opinia publiczna wróciła do swojego normalnego poiomu. A nawet ciut niżej.
 
 
     
szczoo17 
Wow!



Wiek: 29
Dołączył: 05 Lis 2009
Posty: 98
Skąd: Z Kruszwicy
Wysłany: 11 Listopad 2010, 20:43   

@up
Taa. A w Chicago nazwano jego nazwiskiem ulicę... Chyba nie masz racji :roll:
 
 
     
devastator 
Fantastic!



Wiek: 36
Dołączył: 01 Kwi 2004
Posty: 331
Skąd: Kraków
Wysłany: 12 Listopad 2010, 10:41   

Trzeba chyba trochę więcej do poparcia tezy, że „wszyscy po nim płaczą”. Wystarczy się tylko rozejrzeć, żeby zobaczyć, że tak nie jest (Palikot?). Tak na marginesie, w Stanach na pewno miał większe poważanie niż w Europie, mógłby dostać tę ulicę nawet gdyby PiS miał mniejsze niż te 80% poparcie u tamtejszej Polonii.
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0.03 sekundy. Zapytań do SQL: 8