SzukajSzukaj  RegulaminRegulamin  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj
Forum Icy.pl Strona Główna  

Poprzedni temat «» Następny temat
Religie, etyka, zyciowa filozofia...
Autor Wiadomość
RedJohn
Wow!


Dołączył: 18 Kwi 2012
Posty: 82
Wysłany: 1 Czerwiec 2012, 22:32   

W takim razie kto świadomie wybrałby TAM reinkarnację?
 
     
Akataleptos
Splendid!



Dołączył: 20 Kwi 2012
Posty: 737
Wysłany: 1 Czerwiec 2012, 22:49   

Moze kaskaderzy jacys.

Mi nic nie wiadomo o jakims wyborze inkarnacji tutaj, nie mam tutaj niczego waznego do zrobienia, pisze to wszystko dla zabicia czasu. To by znaczylo, ze w swiecie odwroconym chcialem tutaj przyjsc :lol: jednak zeby z niego wyjsc, nie chce tutaj niczego, nie mam nawet pragnienia checi opuszczenia go ;) Ci, ktorzy maja tutaj jakies wazne duchowe misje do wykonania, sprzeciwiaja sie swojej prawdziwej "ojczyznie". Szamotanie sie w checi wyzwolenia z tego pokawalkowanego swiata tylko umacnia jego projekcje, tylko bardziej zaplatuje sie w sieci. Nie mam nawet takiej wladzy by ruszyc palcem samodzielnie, niech sie dzieje to co ma byc. Ta chwila jest taka, ze w tym momencie po prostu lepsza byc nie moze.
Ostatnio zmieniony przez Akataleptos 1 Czerwiec 2012, 23:05, w całości zmieniany 5 razy  
 
     
RedJohn
Wow!


Dołączył: 18 Kwi 2012
Posty: 82
Wysłany: 1 Czerwiec 2012, 23:03   

A jednak! Jesteś TU :)
Jutro postaram sie poszukac fragmentow w ktorych pisałeś o tym :)
Dobranoc :)
 
     
Akataleptos
Splendid!



Dołączył: 20 Kwi 2012
Posty: 737
Wysłany: 1 Czerwiec 2012, 23:10   

Nie mozesz w zaden sposob odroznic po ktorej stronie jestem.

Ide ulica z jakims czlowiekiem, jemu sie wydaje, ze gdzies idzie i sie porusza, a ja jestem swiadomy pojawiania sie wszystkiego w swiadomosci, ktora stoi zawsze w bezruchu. Ja stoje w miejscu, on idzie, a i tak jestesmy obok siebie.
Ostatnio zmieniony przez Akataleptos 2 Czerwiec 2012, 00:57, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Akataleptos
Splendid!



Dołączył: 20 Kwi 2012
Posty: 737
Wysłany: 2 Czerwiec 2012, 00:28   

RedJohn, ja tutaj ci daje przed nosem najwieksza tajemnice tego swiata i jak od niego uwolnic sie na wieki :P

Mowi sie, ze ludzie wybrali inkarnacje tutaj, bo chcieli, bo chcieli sie czegos nauczyc, a ja tutaj w ogole tego nie czuje, wydaje mi sie to idiotyczne bym chcial tu przyjsc. Ale przeciez jestem w swiecie, ktory jest odwrotnoscia swiata autentycznego, wiec po drugiej stronie moja intencja mogla byc odwrotna. I teraz, zeby z tego pokawalkowanego swiata wyjsc juz raz na zawsze, to czlowiek zamiast sie starac o to by z niego wyjsc, czy tez odrobic na nim jakies wazne lekcje, musi porzucic nawet pragnienie checi wyjscia z niego i poprawy czegos na nim i wtedy wywraca ten swiat na druga strone, bez opuszczania go i odrabia swoja "lekcje".

I ewentualnie jakis "koniec swiata" przydalby sie jako taki test weryfikacyjny tego, czy chce sie go o opuszczac, czy wszystko jest tak jak powinno :P
Ostatnio zmieniony przez Akataleptos 2 Czerwiec 2012, 00:42, w całości zmieniany 3 razy  
 
     
Akataleptos
Splendid!



Dołączył: 20 Kwi 2012
Posty: 737
Wysłany: 2 Czerwiec 2012, 08:40   

Takie porownanie mi przyszlo do glowy, ze swiat, ktory czlowiek widzi w swojej "codziennej" swiadomosci tzn. kiedy uwaza sie za jakas samodzielna jednostke wobec pozbawionego swiadomosci wszechswiata, gdzie widzi gwiazdy jako fizyczne zjawiska, to tak jak sweter wywrocony na lewa strone z tymi wszystkimi "farfoclami", metkami i szwami na wierzchu. I poprzez od-tozsamienie sie, przewraca sie to na wlasciwa strone i widac, ze ta tozsamosc cierpiaco-narzekajaca jest trupem, a cala reszta jest zywa. To jest wlasnie zmiana z patrzenia na widzenie. Mozna dac przyklad Jezusa, bo kiedy zostal pochwycony przez zolnierzy, to jego cierpiaca, wirtualna osobowosc zostala pozostawiona samej sobie, a jego swiadomosc zostala "wywrocona" w strone gwiazd i byl wolny od tego calego zamieszania. Ludzie martwi ogladali to przedstawienie, ale jego samego w tym nie bylo.

Ilustracja

Cytat:
Rzekł Jezus: "Niemożliwe, aby ktoś wszedł do domu siłacza, pochwycił go przemocą, jeśli wpierw nie zwiąże jego rąk. Wtedy wywróci jego dom".


Cytat:
"Niebo wywróci się i ziemia w waszej obecności, a żywy z Żywego nie ujrzy śmierci ani strachu, gdyż Jezus rzekł: "Kto znalazł samego siebie, tego świat nie jest wart".


Apokalipse ludziom przedstawia sie do gory nogami, w wersji "archontow" i ich ratunku przed zaglada.
Ostatnio zmieniony przez Akataleptos 2 Czerwiec 2012, 09:18, w całości zmieniany 5 razy  
 
     
Akataleptos
Splendid!



Dołączył: 20 Kwi 2012
Posty: 737
Wysłany: 2 Czerwiec 2012, 09:54   

Jesli idzie sie do nieba po smierci, to bedzie sie wracalo tak dlugo, az przewroci sie swiat w druga strone, tak by niebo przyszlo samo na dol :P
Ostatnio zmieniony przez Akataleptos 2 Czerwiec 2012, 13:16, w całości zmieniany 3 razy  
 
     
RedJohn
Wow!


Dołączył: 18 Kwi 2012
Posty: 82
Wysłany: 2 Czerwiec 2012, 10:33   

Hej, nie chce mi się szukać i grzebać w Twoich wypowiedziach, ale napisałeś coś w tym stylu, że świadomość po śmierci może trafić do tych niby wyższych istot, które to niby wmawiają nam, że musimy inkarnować, żeby sie czegoś nauczyć, a inkarnując zdobywamy nowe obciążenia karmiczne i tak toczy się to do momentu aż nie uświadomimy sobie, że to nie o to chodzi.

Później piszesz, że po śmierci jest coś w stylu oświecenia.

Ja się pytam, jeżeli po śmierci fizycznej jest coś w stylu oświecenia, to powinniśmy chyba wiedzieć, że nie musimy inkarnować, i te całe przebiegłe sztuczki nie miałby większego sensu, czyż nie?

Zdradzasz mi tajemnice Świata? Ja rozumiem, że Ty w to wierzysz, ale czy to jest wiedza czy wiara? Masz na te teorie jakieś potwierdzenie? Bo mi się wydaje, że sobie tylko gdybasz :)
 
     
Akataleptos
Splendid!



Dołączył: 20 Kwi 2012
Posty: 737
Wysłany: 2 Czerwiec 2012, 12:42   

Cytat:
Ja się pytam, jeżeli po śmierci fizycznej jest coś w stylu oświecenia, to powinniśmy chyba wiedzieć, że nie musimy inkarnować, i te całe przebiegłe sztuczki nie miałby większego sensu, czyż nie?


Ty jako osoba nigdy sie nie "oswiecisz", wiec ty nie bedziesz "po drugiej stronie" jako ktos oswiecony, kto wie, ze nie musi, wiec to co piszesz nie ma sensu.
I dlatego jestes znow przykuwany, az do rozpoznania, ze to co myslisz o sobie i swiecie, to halucynacja, jeszcze podczas jej trwania, tak, ze kolejne osobowosci nie beda mogly juz zostac wgrane.

Twoja osobowosc i cialo do niej przynalezace nalezy do "archontow", swiadomosc ich to swiat "odwrocony" na strone wlasciwa, zostawic temu swiatu co jest jego, a swiatu prawdziwemu to co jego. Cialo i osobowosc same w sobie, bez swiadomosci, sa bez czucia, sa wirtualne i martwe. Moga sprawiac wrazenie czegos cierpiacego i pokrzywdzonego, albo kochajacego i troskliwego, chodzacego po swiecie, ale same w sobie to tylko obrazki na ekranie.

Cytat:
Zdradzasz mi tajemnice Świata? Ja rozumiem, że Ty w to wierzysz, ale czy to jest wiedza czy wiara? Masz na te teorie jakieś potwierdzenie? Bo mi się wydaje, że sobie tylko gdybasz :)


Pisze tylko dla zabicia czasu, nie przejmuje sie tym by cos ci potwierdzac, nie przejmuje sie tym co pojawia sie i znika.
Ostatnio zmieniony przez Akataleptos 2 Czerwiec 2012, 13:15, w całości zmieniany 7 razy  
 
     
Akataleptos
Splendid!



Dołączył: 20 Kwi 2012
Posty: 737
Wysłany: 2 Czerwiec 2012, 13:32   

Mowiac "przeciwswiat" nie mam na mysli jakis pseudo-naukowych teorii, nie nalezy tez traktowac tego w ten sposob, ze doslownie cos zostaje odwrocone np. ze ludzie zaczynaja chodzic do tylu, jablka spadaja na galezie z ziemi itd. :P
To sa wyobrazenia, a "przeciwswiat" jest nim dlatego, ze jest po drugiej stronie wyobrazen, jakichkolwiek teorii matematyczno-fizycznych. To cos poza czasem i przestrzenia. I to jest tutaj, za darmo.
Ostatnio zmieniony przez Akataleptos 2 Czerwiec 2012, 13:36, w całości zmieniany 3 razy  
 
     
Akataleptos
Splendid!



Dołączył: 20 Kwi 2012
Posty: 737
Wysłany: 2 Czerwiec 2012, 17:03   

RedJohn nie masz czasem wrazenia, ze to wszystko musi byc bardzo proste, tylko chodzi o to, by odkryc jeden taki "myk", ktory otwiera wszystkie drzwi do nieskonczonosci, a zamyka wszystkie drzwi ograniczeniom? :lol:

Ja wiem czym jest ten myk, ale wszystko co moge zrobic to negowanie tego, czym on nie jest, bo znajduje sie za wyobrazeniami i teoriami. Dlatego tez piszac ze mna zawsze bedziesz mial wrazenie, ze jestem przeciwko, ale ja nie jestem wrogo nastawiony. To dziala jak lustro.

Kiedy rozni mistycy mowili o "wierze" to nie chodzilo im o slepa wiare jak to chca "kaplani w czerni", tylko oni tez mieli ten myk, ktorego nie da sie wytlumaczyc, a ktory wlasnie sprawia, ze oczy sie otwieraja.
Ostatnio zmieniony przez Akataleptos 2 Czerwiec 2012, 17:19, w całości zmieniany 2 razy  
 
     
Akataleptos
Splendid!



Dołączył: 20 Kwi 2012
Posty: 737
Wysłany: 2 Czerwiec 2012, 19:25   

Cytat:
tu wszystko jest osobiste, kontrolowane i ciagle spod tej kontroli sie wymykajace, tam wszystko jest bezosobowe, a jednoczesnie zindywidualizowane, trudne do uchwycenia z perspektywy pokawalkowanej swiadomosci pogodzenie tego ze soba


Osoba to dla mnie nie to samo co indywidualnosc.

Osoba to "ja i reszta swiata" natomiast indywidualnosc to "ja, dzieki reszcie swiata", jak puste miejsce pomiedzy innymi.
Gdy wszystko staje sie osobiste, to tworzy sie zbiorowy umysl, gdzie ktos na szczycie jakiejs hierarchii jest "szefem", natomiast gdy wszystko jest indywidualne, jest jeden umysl, samoorganizujacy sie. Umysl zbiorowy jest podatny na "zawieszanie sie systemu" i grozi utrata danych, pamieci. Umysl indywidualny to niedestrukcyjne osadzanie sie fal w sobie, co uniemozliwia utrate danych, zwana smiercia :P

Cytat:
I zapytał go: Jak ci na imię? Odpowiedział mu: Na imię mi Legion, gdyż jest nas wielu.
Ostatnio zmieniony przez Akataleptos 2 Czerwiec 2012, 19:29, w całości zmieniany 2 razy  
 
     
RedJohn
Wow!


Dołączył: 18 Kwi 2012
Posty: 82
Wysłany: 2 Czerwiec 2012, 19:37   

Nie wiem czy wiem o jaki myk Ci chodzi, ale wiele razy odnosze wrazenie, ze to nie ma wiekszego znaczenia, wczystko co mowie, co piszesz ma tzw. drugie dno i może oznaczać to o czym piszesz i co masz do przekazania, ale może tez oznaczać jego przeciwieństwo które też chcesz przekazać. Ma znaczenie, ale nie ma znaczenia. Inny słowy coś może być dobre i złe jednocześnie.

Tak kolego, wiele razy odnoszę wrażenie, że to wszystko jest bardzo proste, aż tak proste, że czasem się o tym zapomina, czasem się to pomija. Coś jest blisko a my szukamy daleko. Coś jest przed oczami tak blisko, ze tego nie widać.

Nie odniosłeś się do mojego pytania o przymus reinkarnacji, ewentualnej manipulacji, że taka konieczność istnieje. Lub też nie zrozumiałem Twojego posta. Proszę o prostszą odpowiedź.

Jeśli jeteśmy oświeceni TAM, to dlaczego wybraliśmy bycie TU ? :) Z tego samego powodu dla którego nieskończoność wypuściła sondy? :)
 
     
Akataleptos
Splendid!



Dołączył: 20 Kwi 2012
Posty: 737
Wysłany: 2 Czerwiec 2012, 19:48   

Juz odpowiedzialem.

To jak zabawa w chowanego z samym soba. Wszystkie proby poukladania sobie przez ciebie "dlaczego i po co" nalezy do swiata postrzeganego zmyslami, a osoba, ktora zadaje te pytania nie jest toba. Ty sam jestes po drugiej stronie wyobrazen, by sie znalezc i zaniemowic.

Zmanipulowac mozna tylko osobe, wiec niewazne jak bardzo sobie poukladasz to wszystko i jak wiele dowiesz sie o posmiertnych manipulacjach, to i tak nic ci nie da, bo twoj umysl zwyczajnie nie jest twoj ;)
Ostatnio zmieniony przez Akataleptos 2 Czerwiec 2012, 19:52, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
RedJohn
Wow!


Dołączył: 18 Kwi 2012
Posty: 82
Wysłany: 2 Czerwiec 2012, 20:10   

Dobra dobra Ty mi tu nie mędrkuj, teraz przełóż to na sposób zrozumiały dla RedJohna, ew. postępuj z nim jak z dzieckiem :)
 
     
Akataleptos
Splendid!



Dołączył: 20 Kwi 2012
Posty: 737
Wysłany: 2 Czerwiec 2012, 20:11   

Kto jest swiadomy, ze myslisz?
 
     
RedJohn
Wow!


Dołączył: 18 Kwi 2012
Posty: 82
Wysłany: 2 Czerwiec 2012, 20:19   

Nie dogadam sie chyba z Tobą :P
 
     
Akataleptos
Splendid!



Dołączył: 20 Kwi 2012
Posty: 737
Wysłany: 2 Czerwiec 2012, 20:34   

Czytam teraz mysl, ktora napisales, jestem jej tak samo swiadomy jak tego, ze np. teraz pisze na klawiaturze. Co sprawia, ze twoja mysl nie jest mna, a moja mysl jest mna? :D
Ostatnio zmieniony przez Akataleptos 2 Czerwiec 2012, 20:35, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Akataleptos
Splendid!



Dołączył: 20 Kwi 2012
Posty: 737
Wysłany: 2 Czerwiec 2012, 20:56   

To ty mi wytlumacz jak dziecku kim jestes i dlaczego, bo ja tego nie rozumiem.
 
     
RedJohn
Wow!


Dołączył: 18 Kwi 2012
Posty: 82
Wysłany: 2 Czerwiec 2012, 21:34   

Nie mam zielonego pojęcia czym jestem i po co tu jestem.
Gdybym wiedział to bym nie szukał... nie starał się zrozumieć...
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0.04 sekundy. Zapytań do SQL: 9