SzukajSzukaj  RegulaminRegulamin  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj
Forum Icy.pl Strona Główna  

Poprzedni temat «» Następny temat
Religie, etyka, zyciowa filozofia...
Autor Wiadomość
Akataleptos
Splendid!



Dołączył: 20 Kwi 2012
Posty: 737
Wysłany: 27 Październik 2012, 22:31   

Cytat:
Naturalnym stanem jest to, ze dzieci maja orgazmy


Naturalnym stanem jest rowniez to, ze kazdy potrafi spiewac i kazdy ma swoja wlasna miniaturowa gwiazde.

Cytat:
Cierpienie samo w sobie nie jest problemem. Problemem jest to, ze jest ono przyjmowane przez skurczona i zwarta energie


Pisalem o tym, ze wszelkie stwardnienia dla Ziemi nie sa dla niej czyms przyjemnym, ze jest to tak jak z ego czlowieka.
Im w wyzszych czestotliwosciach, wymiarach sie operuje, tym bardziej z subtelnymi i "gietkimi" energiami ma sie do czynienia.

Czlowiek nie bylby w stanie przyjac calego cierpienia jakiego doswiadcza Ziemia na poziomie tego stwardnienia, byloby to zbyt wielkie, natomiast Ziemia w srodku jest tozsama z gwiazda i to samo cierpienie nie ogranicza jej.

Chce przez to wykazac, ze cierpienie nie jest abstrakcja, iluzja, ale ograniczenia jakie stawia moga zostac przelamane, bez szamotania sie o zmniejszenie jego natezenia.
Nie chodzi o wmawianie sobie, ze cierpienie nie jest prawdziwe, lecz o rozpracowanie falszu, ze jestem kims kto ma bol. Ten ktos, kto ma bol, to po prostu energetyczne scisniecie, gdy nastepuje rozproszenie tej energii, ten sam bol nie jest ograniczeniem, poniewaz nie posiada sie juz ciala.

Z cialem jest tak samo - cialo istnieje, jest realne, bo jest energia, ktora tak sie manifestuje. Iluzja jest po prostu to, ze cialo ma ktos.
Ale co najczesciej mowia calkowicie niezyciowi pseudo-oswieceni? Cialo to iluzja i TY musisz to rozpoznac, ze jestes nieograniczony. To jest calkowicie na odwrot, prawda? Oni czynia z tego cos niemozliwego do zrealizowania, poniewaz stoi to na sprzecznosci.
Moje przeslanie jest calkowicie inne: cialo jest prawdziwe, iluzja jest to, ze ty nim jestes i ze je masz, przez co pozornie sie ograniczasz. Rozpracowanie tego, to jest wlasnie bezgranicznosc, niezaleznie od tego czy jest siedzenie na fotelu, czy latanie po innych wymiarach.
 
     
Akataleptos
Splendid!



Dołączył: 20 Kwi 2012
Posty: 737
Wysłany: 28 Październik 2012, 00:49   

Chrzest Duchem Swietym czyli rozdupienie umyslu.
Ostatnio zmieniony przez Akataleptos 28 Październik 2012, 00:50, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Akataleptos
Splendid!



Dołączył: 20 Kwi 2012
Posty: 737
Wysłany: 28 Październik 2012, 16:44   

Inne klamstwo, ktore jest czesto gloszone: smierci nie ma, zycie jest wieczne. W zasadzie jest to prawda, ale najczesciej mowi sie to w imieniu tego pozornego umyslu, ktory jest skazany na zderzenie sie ze smiercia. Pisalem o oddechu, jego swiadomosc podczas codziennego zycia jest przeprowadzaniem przez doswiadczenie smierci. Skonfrontowanie sie ze "smiercia za zycia" odslania zycie, ktore nie ma poczatku i konca.

Zamiast "smierci nie ma" wlasciwsze chyba jest "wszystko co zlozone, rozklada sie, ale nie ma nikogo kto by sie rozkladal"
 
     
Akataleptos
Splendid!



Dołączył: 20 Kwi 2012
Posty: 737
Wysłany: 29 Październik 2012, 12:13   

Cialo w zasadzie nie potrzebuje tego, by ktos w nim mieszkal i kierowal nim "od srodka".
Bicie serca, praca nerwow, miesni, nikt tego nie wykonuje i nie wie jak to zrobic. Ale to sie dzieje. Skoro takie skomplikowane czynnosci sa wykonywane samoistnie i bezwysilkowo dzieki wspolpracy z silami kosmicznymi, gwiazdami, planetami, to moze byc tak ze wszystkim.
Jak mozna zrobic slyszenie dzwiekow? Albo widzenie kolorow? Ale jest takie poczucie, ze oto jestem czyms wewnatrz mego ciala, ze to ja oddycham, ja slysze, ja patrze. Wszystko co sie dzieje, jest przepuszczane przez ten mechanizm "wszystkowidzacego oka", dzieki czemu widzi sie swiat syntetyczny, sztuczny. Zycie moze odbywac sie calkowicie pozbawione tego kogos. To po prostu zlosliwe oprogramowanie. Jednym z doswiadczen posmiertnych jest to, ze ludzie patrzac na swoje zycie widza je nie jako: ja to zrobilem, ale: ty to zrobiles, podobnie jak dzieci mowia czesto "Jas jest glodny".
Jest to odwrocenie w negatywie wczesniejszych relacji z tzw. realnego zycia.
W wyzwoleniu chodzi o to, by podczas zwyklego zycia doswiadczyc tego samego, by umrzec zanim sie umrze.
I tak jak niebiosa i ziemia sa swoimi negatywami, a gwiazdy sa na gorze, tak oto zmienia sie w zywa gwiazde na dole.

Dla tego co ma umrzec to nie jest przyjemne, bledem jest nastawianie sie, ze ja znajde sie w stanie wyzwolenia, blogosci, spokoju, tu chodzi o to, ze to pozorne ja niczego nie doswiadczy. To rozpracowanie falszu, ze jest ktos, kto doswiadcza czegokolwiek. I zostaje sie z zywym nieskonczonym niczym, tym, co doswiadcza naprawde i przed tym pozorny umysl drzy ze strachu. Wyzwolenie to nieustraszonosc.

To co ja pisze to sa wlasciwie duchowe prawdy dla przedszkolakow, ale niemal kazdy kto zajmuje sie duchowoscia opiera wszystko na tej podstawowej ignorancji. Glownymi czynnikami "rozprezajacymi" to energetyczne scisniecie sa oddech i samo-obserwacja (co tworzy "firewall"). Ale znow jest ten nawyk, by to wszystko zamieniac w kolejne rzeczy do wykonania, by uchwycic wolnosc, by zlapac tecze tzn. uswiadomie sobie oddech po to, by osiagnac jakis stan, albo bede obserwatorem, ale to sa caly czas takie subtelne gry tego pozornego umyslu. Caly czas chodzi o to, ze jestem tym kims, kim tak naprawde nie jestem i ten ktos ma cos osiagnac. W ten sposob niemozliwe staje sie to rozprezenie, poniewaz ono chce znalesc sie w jakims stanie po tym, jak juz sie pozbedzie, co jest sprzeczne. A tu chodzi po prostu o oddech, bez gonienia czegos. Bycie obserwatorem tez jest wykonywane przez pozorna tozsamosc. Jest sama obserwacja, widziana z nikad.

Wszystko staje sie mozliwe i proste gdy przestaje sie isc na kompromisy.
Ostatnio zmieniony przez Akataleptos 29 Październik 2012, 12:42, w całości zmieniany 4 razy  
 
     
Akataleptos
Splendid!



Dołączył: 20 Kwi 2012
Posty: 737
Wysłany: 29 Październik 2012, 13:48   

Cytat:
Wola jaka kieruje istotami decyduje rowniez o ich wygladzie, dlatego ekstremalna proba uchwycenia czegos i przyciagniecia manifestuje sie jako pajecza "czarna" dziura


Wszechswiat ma budowe fraktalna, dlatego to co dzieje sie w wymiarze wyzszym manifestuje sie jako zjawisko w nizszym.
To, ze czlowiek popadl w rozne iluzje wzielo sie z dzialalnosci roznych istot przykladowo z czwartego wymiaru. Jednak te istoty tez sa poddane manipulacji z poziomu wyzej i gdyby tak pojsc po nitce do klebka, to dociera sie do czestotliwosci szostego wymiaru, do "centr atrakcyjnosci" i znajduje sie tam istoty o niewiarygodnej sile podstepnej madrosci, ktore manifestuja sie jako niesamowicie piekne, chociaz ich oryginalnym wygladem, ktory jest skrywany za maska, to istota pajecza.

W czestotliwosciach wyzszych nastepuje scalanie biegunow, one zawsze sa scalone, po prostu powstaje takie wrazenie gdy nastepuje "pofragmentowanie" swiadomosci nizej.
To co jest pofragmentowane nie jest w stanie wzniesc sie wyzej, dlatego nawet ekstremalny przejaw negatywu nie jest w stanie przebic sie dalej niz szosty wymiar (czyli "trzecie oko"). Z pespektywy wyzszych, dzialalnosc tych istot jest widziana inaczej, niz wygladalo to nizej z powodu pofragmentowania.

Wyzsza Jazn czlowieka to miniaturowa gwiazda, pelna oczu dokola, cialo kuliste, manifestuje sie jako kula dlatego, ze istota kulista nie jest w stanie niczego uchwycic i sama jest nieuchwytna. Wszystko czego dokonuje jest dokonywane sila wolnej woli, nie mylic z samowola, czyli podstawowa iluzja. Jest ona w stanie operowac w swiatach do ktorych negatyw nie ma dostepu.
Oczywiscie dzieki fraktalnosci moze zmanifestowac sie np. jako czlowiek, bo ludzki ksztalt ma to do siebie, ze caly moze skompresowac sie do samych oczu.

Istoty pajecze reprezentuja jednosc kolektywna, kulista WJ jednosc samo(is)tna.
Ostatnio zmieniony przez Akataleptos 29 Październik 2012, 13:54, w całości zmieniany 2 razy  
 
     
Akataleptos
Splendid!



Dołączył: 20 Kwi 2012
Posty: 737
Wysłany: 29 Październik 2012, 16:40   

Gdyby Neo nie spotkal Morfeusza i reszty, pewnie cale sztuczne zycie zylby z takim przekonaniem, ze cos jest nie tak, podobnie jak wielu ludzi zyje z takim przekonaniem, ze tozsamosc, czy materia, to iluzja, chociaz nie maja pojecia o skali tego wszystkiego, jak daleko siega ta krolicza nora. Warto zauwazyc, ze Neo wiedzial ze cos jest nie tak jedynie jako Thomas Anderson, tak samo jak ludzie zajmuja sie przelamywaniem ograniczen, zajmujac sie np. duchowoscia, zajmuja sie tym wszystkim caly czas jako sztuczne osobowosci, sa buddystami, new-ageowcami, nie-dualistami, gnostykami itd. przez co nie moga dostrzec o co naprawde chodzi. Thomas Anderson nie mogl wpasc na pomysl, ze jakies pajaki zmienily czlowieka w baterie, podobnie jak zaden normalny czlowiek nie wpadnie na pomysl, ze np. "kosmici" sprowadzili na orbite sztuczny Ksiezyc.
Ciagle przy tym wszystkim jest to poczucie, ze oto jestem kims, kto zyje swoim zyciem, kims kto sie porusza, oddycha, mysli, a to jest falszem podstawowym i jest sfabrykowane. Dlatego wymagane jest, by zaczac wszystko od zera.
Ostatnio zmieniony przez Akataleptos 29 Październik 2012, 17:10, w całości zmieniany 3 razy  
 
     
Akataleptos
Splendid!



Dołączył: 20 Kwi 2012
Posty: 737
Wysłany: 29 Październik 2012, 22:16   

Centrum Atrakcji

Nie ma tak naprawde sposobu aby powiedziec o co chodzi z tymi "czarnymi dziurami", poniewaz to ma miejsce na takich poziomach swiadomosci, ktore sa totalnie abstrakcyjne. One tworza cos w rodzaju "zmarszczek" jak np. na powierzchni przescieradla, jesli uszczypnie sie takie idealnie gladkie przescieradlo i przekreci sie je w ktoras strone, nastepuje wtedy spiralne "zasysanie" ku centrum.
W ten sposob w przestrzeni kosmicznej tworzane sa takie pozorne "centra-absoluty", bedace zmylkami. Takim "srodkiem srodkow" jest to co nazywa sie tutaj Wielkim Atraktorem. Opiera sie to na mistrzowskich przeksztalceniach centrow energetycznych przy jednoczesnej blokadzie realnego centrum - serca, co daje wrazenie, ze stoi sie przed jakims Zrodlem, ktore po trudach wedrowki przyciaga nareszcie ku spelnieniu, ku swiatlu milosci.

Aktywnosc tego rodzaju istot jest skierowana przeciwko dzieciecej nieskazitelnosci i spontanicznosci, dokonywane sa wszelkie starania by istota nie odkryla prawdy o Wiecznym Dziecku o nieskonczonej potedze, ktore jest nieuchwytne i poza wszelkim pojeciem.

Aby przedostac sie wyzej, trzeba oprzec sie tej poteznej sile grawitacyjnej i wtedy wszechswiat znow wyglada inaczej.
Ostatnio zmieniony przez Akataleptos 29 Październik 2012, 22:28, w całości zmieniany 5 razy  
 
     
Akataleptos
Splendid!



Dołączył: 20 Kwi 2012
Posty: 737
Wysłany: 29 Październik 2012, 22:55   

Sa swiaty poza jakimkolwiek zrozumieniem, ktore tego zrozumienia nie wymagaja, do ktorych zadna hipnotyczna energia nie ma dostepu i gdzie nikt nie dorasta. Jak powstaja wszechswiaty? Tak jak babelki w szklance wody, po prostu, tu nie ma niczego do zrozumienia, to po prostu sie dzieje.
Wczoraj w tv lecial "Harry Potter", nie pamietam ktora czesc, nie jestem fanem, ale byl taki motyw, ze bylo losowanie i jakas czara ognia byla otoczona "bariera wieku", ze nie mozna bylo jej przekroczyc przed 18 rokiem zycia.
Ja mowie o czyms odwrotnym o barierze nie do przekroczenia, ktora w zasadzie nie jest bariera, po prostu czyni sie z niej bariere, ktora nie przepuszcza nikogo kto uwaza czas za prawde.

Osobowosc to tykajacy zegar, historyjka, historyjka to ja, ja jestem historyjka. Bez czasu nie ma historyjki, nie ma nikogo. Iluzja, ze jest ktos, kto doswiadcza nieskonczonosci, nie przetrwa w konfrontacji z Wiecznym Dzieckiem.
Ostatnio zmieniony przez Akataleptos 29 Październik 2012, 23:14, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Akataleptos
Splendid!



Dołączył: 20 Kwi 2012
Posty: 737
Wysłany: 30 Październik 2012, 12:49   

Wszechswiat jest nieskonczenie tajemniczy i fascynujacy.

Cytat:
(...)co daje wrazenie, ze stoi sie przed jakims Zrodlem, ktore po trudach wedrowki przyciaga nareszcie ku spelnieniu, ku swiatlu milosci.


Jest wiec pozorne "Centrum", ale i nawet ono jest czescia jednosci realnej.
Aktywnosc tych istot to czesc gry, ktora polega na przelamywaniu wszelkich barier, w tym i tych "ostatecznych".

Wlasciwy "powrot do domu" polega na rozpracowaniu falszu kogos, kto doswiadczyl stanu oddzielenia, a nie na tym, ze ktos powraca do stanu jednosci po tym jak sie oddzielil.
Ta idea kogos oddzielonego powracajacego, laczacego sie z czyms, to po prostu ta idea powraca do zrodla z ktorej wyszla, dzieki zasadzie samopodobienstwa jest przyciagana ku centrum atrakcji. Kiedy otrzasa sie z tej hipnotycznej idei, nie ma punktu zaczepienia do tego by zostac "zassanym", poniewaz nie ma rezonansu pomiedzy energiami.

Cale gwiazdy sa wciagane ku centr atrakcji, po czym re-integruja sie one z poziomu wyzszego niz tamte sa w stanie operowac, w innym miejscu kosmosu, w stanie nietknietym.
Ostatnio zmieniony przez Akataleptos 30 Październik 2012, 13:15, w całości zmieniany 2 razy  
 
     
Akataleptos
Splendid!



Dołączył: 20 Kwi 2012
Posty: 737
Wysłany: 30 Październik 2012, 15:58   

W wyzwoleniu najbardziej wyzwalajace jest to, ze nie jest sie przez cokolwiek dotknietym, ze mozna udac sie w centrum jakiejs zawieruchy i jest sie dla tego przezroczystym, poniewaz doswiadczenie jest doswiadczane nie przeze "mnie", lecz przez "nicosc". Czy to nie jest wspaniale? Ani zmeczenie, ani slabosc, ani cierpienie, nic nie jest w stanie ograniczyc nikogo. To jest wlasnie ta "blogosc". W blogosci wyzwolenia nie chodzi o doswiadczenie jakiegos konkretnego przyjemnego stanu, lecz o mozliwosc doswiadczenia czegokolwiek bez poczucia bycia dotknietym przez to.

Pisalem wielokrotnie o ukrzyzowaniu, ze tam nikogo nie bylo cierpiacego, nie chodzi oczywiscie o jakas sztuczke jogina, ktora wylacza bol, lecz o wolnosc, bezgranicznosc, niezalezna od okolicznosci.

"Grzechy" zostaly odpuszczone w tym sensie, ze udowodnione zostalo, ze nikt nikogo nie zabil, ani nie skrzywdzil, ze nie mozna dotknac iluzja Wiecznego Dziecka.

O to samo chodzi z tym Swietym Graalem dajacym niesmiertelnosc oraz excaliburem, ktorego noszenie przy sobie chronilo od wszelkich ran.
Ostatnio zmieniony przez Akataleptos 30 Październik 2012, 16:19, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Akataleptos
Splendid!



Dołączył: 20 Kwi 2012
Posty: 737
Wysłany: 30 Październik 2012, 22:04   

Cytat:
Oddech powoduje zmiane w sposobie odbierania informacji. Wczesniej byla wiadomosc i zostala ona przyjmowana przez filtr postrzegania, ktory analizuje tresc i opracowuje odpowiedz. Oddech powoduje kolaps tego filtra i zamiast analizy jest wiedza co do tego, jaka energia bije od danej wiadomosci bezposrednio, niezaleznie od tego co moze sie pomylic w interpretacji. Staje sie tez mozliwe np. to, ze slowa wypowiadane w innym jezyku sa zrozumiale, chociaz tego jezyka sie nie uczylo, poniewaz nie zwaza sie na sposob mowienia, lecz na energie slow.


Na tym samym polega tez "cud" komunikacji np. ze zwierzetami.
 
     
Akataleptos
Splendid!



Dołączył: 20 Kwi 2012
Posty: 737
Wysłany: 31 Październik 2012, 18:41   

Kolejne klamstwo: musisz pozbyc sie wszystkich pragnien aby dostapic wyzwolenia.
To pozbywanie sie pragnien tylko wzmacnia te falszywe poczucie tozsamosci.
Prawda natomiast jest taka, ze pragnienia sa, ale nikt ich nie ma i to jest wolnoscia od nich.

Grajac w cos, caly czas jest to pragnienie by pobic rekord, ale to odbywa sie dla nikogo.
Patrzac na atrakcyjna kobiete jest pragnienie by sie z nia przespac, ale to odbywa sie dla nikogo.

Pozbywanie sie pragnien czyni z czlowieka trupa tak samo jak bycie kims posiadajacym pragnienia.
Ostatnio zmieniony przez Akataleptos 31 Październik 2012, 18:45, w całości zmieniany 2 razy  
 
     
Akataleptos
Splendid!



Dołączył: 20 Kwi 2012
Posty: 737
Wysłany: 1 Listopad 2012, 12:22   

Z tymi swietlistymi aniolkami, ktore tak wszystkich kochaja i chca wszystkich zbawic przyciagajac ku bialemu swiatlu jest dokladnie tak samo jak z ludzmi, ktorzy buduja caly swoj wizerunek w internecie. Spotyka sie w internecie takiego "geniusza metafizycznego", ktory zadziwia elokwencja, ktory zna odpowiedz na kazde pytanie, ktory ma niecodzienna osobowosc, a pozniej spotyka sie takiego cudaka w realu i okazuje sie, ze wszystko bylo to oparte na jakis seksualnych kompleksach, ktory drzy przed kazda niemile widziana istota, w jej oczach niegodna by istniec.

Tak samo jak np. przychodzi jakis mistrz "caly w bieli" i mowi: o wy ludzie jestescie tacy slabo rozwinieci, potrzebujecie naszej pomocy aby sie wzniesc, ale nie powiedza, ze to oni sa tymi samymi, ktorzy sprowadzili czlowieka do takiego stanu.

Dlatego spotkanie sie z realna istota "mistrzowska", "anielska", najczesciej jest spotkaniem traumatycznym, poniewaz energia jaka bije od nich dazy do rozpuszczania mechanizacyjnych zachowan.

Na wszelakich portalach i forach o tematyce ezoterycznej sa ludzie poddani tej hipnozie, ktorzy wykonuja robote dla tego typu istot, najczesciej nieswiadomie. Traktuja swoich "pacjentow" jak ludzi w szpitalu psychiatrycznym, analizuja kazdy ich aspekt osobowosci by znalesc punkt zaczepienia do tego, by ich przyciagnac ku sobie. Kiedy trzeba to sie lasza, a kiedy trzeba, to staraja sie obnizyc samoocene.
Maja zamkniete duchowe widzenie, lecz ich mistrzowie z gory wspomagaja im czakre gardla, dzieki czemu staja sie kims w rodzaju "prorokow" i doskonalych mowcow.

Kiedy rozpracuje sie ten falsz osobowosci, wtedy to staje sie tragikomiczne, widac jak przypomina to probe zabawiania dzieci przez clownow, ktorych dzieci nie znosza i ktorych sie boja.

Filmik

Prawda nie jest czyms co jest wyrazane w pieknych slowach, lecz czyms co jest widziane, widzenie tej zywotnosci wszechswiata.
Ostatnio zmieniony przez Akataleptos 1 Listopad 2012, 12:27, w całości zmieniany 2 razy  
 
     
Akataleptos
Splendid!



Dołączył: 20 Kwi 2012
Posty: 737
Wysłany: 1 Listopad 2012, 12:52   

Gdyby ktos chcial wiedziec kim jestem i czym sie zajmuje to odpowiedz jest prosta: jestem kosmiczna kosmetyczka specjalizujaca sie w wygladzaniu zmarszczek :lol:
 
     
Akataleptos
Splendid!



Dołączył: 20 Kwi 2012
Posty: 737
Wysłany: 2 Listopad 2012, 11:59   

Pisalem o jednosci kolektywnej i jednosci samo(is)tnej.
Ten pierwszy rodzaj moglby zostac wyrazony w ten sposob: Jestesmy jednoscia, ten drugi: Jednosc jest :lol:

Do istoty chcacej byc czczona jako stworca wszechrzeczy powinno zwracac sie w liczbie mnogiej, czyli pluralis majestatis.
Dla widzacego energie, Ksiezyc w wyzszych czestotliwosciach przedstawia sie jako cos w rodzaju dwulicowego, chlodnego, "mistycznego" cyborga (cyber, cypher, lu-cypher). Jest to jakby uosobienie kolektywnego umyslu do ktorego podlaczony jest czlowiek.

Przypomina mi sie scena z trzeciej czesci matrixa, kiedy te pajecze istoty zlepiaja sie w jedna centralna istote i formuuja twarz, ktora zwraca sie do Neo w liczbie mnogiej.

Link

Ilustracja mojego znajomego, przedstawiajaca schwytanie w "bezruch blogosci" podczas "robienia medytacji" podczas ktorej zostaje sie energetycznie wydojonym.

Ten utwor swietnie oddaje ten ksiezycowy, cybernetyczny mistycyzm.

To co dla czlowieka jest emocja, mysla, uczynkiem, to na wyzszych poziomach jest posilkiem dla innej istoty. Wszystko co jest dokonywane z poziomu tej sztucznej tozsamosci, kieruje energie ku temu do czego jest to podlaczone. Kiedy Ksiezyc potrzebuje jedzenia, emanuje wtedy okreslona porcja wiazek energii, celujac w poszczegolne czakry, rozstraja w ten sposob i wywoluje konflikty, czy to rodzinne, czy wojny pomiedzy narodami. Ogromna ilosc energii jest dostarczana poprzez kontakty seksualne podszyte dewiacja i przemoca.

Zmiana z baterii w kondensator jest tym co mozna okreslic jako "chrzest Duchem Swietym", nastepuje to poprzez laczenie oddechu z oddechem wiekszego fraktala siebie - Slonca.
Ostatnio zmieniony przez Akataleptos 2 Listopad 2012, 14:29, w całości zmieniany 6 razy  
 
     
Akataleptos
Splendid!



Dołączył: 20 Kwi 2012
Posty: 737
Wysłany: 2 Listopad 2012, 12:19   

Georgij Gurdzijew napisał/a:
głównym złudzeniem człowieka jest przekonanie, że może on czynić. Wszyscy ludzie myślą, że mogą czynić, wszyscy ludzie chcą czynić i pierwszym pytaniem, które wszyscy ludzie zadają, jest: co mają czynić? Ale w rzeczywistości nikt nic nie czyni i nikt nic nie może uczynić. To jest pierwsza rzecz, który należy zrozumieć. Wszystko się zdarza. Wszystko, co spada na człowieka, wszystko, co jest przez niego robione, wszystko, co od niego pochodzi – to wszystko się zdarza.. I to zdarza się dokładnie w taki sam sposób, jak deszcz, który spada w wyniku zmiany temperatury w wyższych warstwach atmosfery lub w otaczających chmurach, jak śnieg, który topi się pod wpływem promieni słońca, jak pył, który unosi się z wiatrem.

Człowiek jest maszyną. Wszystkie jego czyny, działania, słowa, myśli, uczucia, przekonania, opinie i nawyki, są wynikiem zewnętrznych wpływów, zewnętrznych wrażeń. Sam z siebie człowiek nie jest w stanie wytworzyć ani jednej myśli, ani jednego działania. Wszystko, co mówi, robi, myśli, czuje – to wszystko się zdarza. Człowiek nie może niczego odkryć, niczego wymyślić. To wszystko się zdarza.

Przyswojenie sobie tego faktu, zrozumienie go, przekonanie się, że jest on prawdziwy, oznacza pozbycie się tysiąca złudzeń co do człowieka, co do jego kreatywności, jego świadomej organizacji własnego życia, itd. Nic takiego nie istnieje. Wszystko się zdarza: ruchy ludowe, wojny, rewolucje, zmiany rządu. Wszystko to się zdarza i to zdarza się dokładnie w taki sam sposób, jak wszystko, co zdarza się w życiu jednego człowieka. Człowiek rodzi się, żyje, umiera, buduje domy, pisze książki – nie tak, jak chce, ale tak, jak to się zdarza. Wszystko się zdarza. Człowiek nie kocha, nie nienawidzi, nie pragnie – to wszystko się zdarza.

Ale nikt ci nigdy nie uwierzy, jeśli mu powiesz, że nie jest on w stanie nic uczynić. To najbardziej obraźliwa i najbardziej nieprzyjemna rzecz, jaki możesz powiedzieć ludziom. Jest to szczególnie nieprzyjemne i obraźliwe, ponieważ to prawda, a nikt nie chce znać prawdy.

Kiedy to zrozumiesz, będzie nam wtedy łatwiej rozmawiać. Ale jedna rzecz to rozumieć coś za pomocą umysłu, a inna – czuć to całą swoją masą, naprawdę być przekonanym, że tak jest, i nigdy o tym nie zapomnieć.
 
     
Akataleptos
Splendid!



Dołączył: 20 Kwi 2012
Posty: 737
Wysłany: 2 Listopad 2012, 13:38   

Jakakolwiek manipulacja staje sie niemozliwa wtedy, gdy tylko nastapi ta swiadomosc, ze swiat jest widziany znikad, przez swiatlosc nie do dotkniecia, zobaczenia i skazenia.
Wszystkie problemy powstaja jako historie, gdy tylko chce uchwycic sie to swiatlo i chce stac sie kims, kto tego dokona. Nie ma w tym niczego zlego, to po prostu gra w bycie kims, gra rozgrywajaca sie w wielu wymiarach, dzieki czemu mozna sprawdzic sie w bitwie. Realny "obserwator" widzi jednosc grajaca w udawana wielosc, widzi tez jak udawana wielosc stara sie powrocic do stanu jednosci, co jest tez dosc zabawne, poniewaz to co jest poszukiwane, juz sie odbywa.

Cytat:
Iluzja, ze jest ktos, kto doswiadcza nieskonczonosci, nie przetrwa w konfrontacji z Wiecznym Dzieckiem.


Od 1:32 :P
Ostatnio zmieniony przez Akataleptos 2 Listopad 2012, 14:15, w całości zmieniany 2 razy  
 
     
Akataleptos
Splendid!



Dołączył: 20 Kwi 2012
Posty: 737
Wysłany: 2 Listopad 2012, 17:14   

Sposob w jaki czlowiek sie komunikuje jest bezuzyteczny jesli chodzi o opisywanie tego czzym prawdziwy swiat i jednosc jest. Dlatego niemal wszystko co mowie to opisywanie tego czym prawda nie jest. Ludzi to drazni, poniewaz "staje okoniem" do wszystkiego co komunikuja, z niczym sie nie zgadzam, zachowujac przy tym spokoj. W swiecie prawdziwym komunikacja odbywa sie poprzez wspol-odczuwanie, wspolczucie, w swiecie syntetycznym komunikacja to jak owijanie czegos w folie i zaduszanie sie.
Poeci, prawdziwie natchnieni, czesto uzywaja slow jako czegos co wskazuje poza nie, na wymiar niewyslowiony, chociaz zazwyczaj jest to jedna zwrotka , pozniej wlacza sie ten tryb chwytania i reszta utworu jest juz glosem "kogos".
Ostatnio zmieniony przez Akataleptos 3 Listopad 2012, 22:50, w całości zmieniany 3 razy  
 
     
Akataleptos
Splendid!



Dołączył: 20 Kwi 2012
Posty: 737
Wysłany: 2 Listopad 2012, 18:52   

Cytat:
Jakakolwiek manipulacja staje sie niemozliwa wtedy, gdy tylko nastapi ta swiadomosc, ze swiat jest widziany znikad, przez swiatlosc nie do dotkniecia, zobaczenia i skazenia.


Oko jest najbardziej wrazliwa czescia ciala, nikt nie chcialby zostac dotkniety czyms prosto w oko. Fascynujace jest to, ze te "oko" , ktore nigdy nie spi, ktore jest wszedzie, ktore doswiadcza zycia, jest bezbronne, nie jest w stanie oslonic sie przed czymkolwiek, ale jednoczesnie bedac niczym, jest nie do dotkniecia.
Tak wiec ta dziecieca bezbronnosc jest jednoczesnie najsilniejsza obrona przed kazdym rodzajem ataku.

Swiat jest fraktalny, pisalem o tym, ze narzady rozrodcze maja swoj odpowiednik w ustach, klatka piersiowa w oczach. Poza tym dwoje fizycznych oczu i zamkniete trzecie oko to jak czlonek w stanie spoczynku, natomiast z otwartym trzecim okiem to jak w stanie wzwodu :P

Oko, ktorego nie mozna zobaczyc i dotknac, jest jak idealny kochanek, ktory nigdy nie opuszcza. Nicosc to z kolei "kosmiczne lono" (czarna madonna, wiecznie dziewica) jedno i drugie jest tym samym, to nicosc widzi i nicosc samo-zapladnia sie, bezdotykowo.

Wiec naturalna rzeczywistosc jest jak dzieciecy, bezdotykowy orgazm, ale to wydaje sie czyms niesamowicie wulgarnym i obrazoburczym dla sztucznego umyslu, ale to tylko tak objawia sie jego dwulicowosc, bo ten sam umysl karmi sie energia dziecieca w ktora bezlitosnie ingeruje.
Ostatnio zmieniony przez Akataleptos 2 Listopad 2012, 19:27, w całości zmieniany 5 razy  
 
     
Akataleptos
Splendid!



Dołączył: 20 Kwi 2012
Posty: 737
Wysłany: 2 Listopad 2012, 21:00   

Cytat:
Soczewka tamtego ukladu byl Mars, red-rum, mur-der, pokoj zwierzen, oko wielkiego brata


Slonce to z kolei czakra serca - zielona. Tak wiec szukanie zycia na Marsie zamiast na Sloncu to objaw duchowego daltonizmu ;)
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0.06 sekundy. Zapytań do SQL: 9