SzukajSzukaj  RegulaminRegulamin  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj
Forum Icy.pl Strona Główna  

Poprzedni temat «» Następny temat
Religie, etyka, zyciowa filozofia...
Autor Wiadomość
Akataleptos
Splendid!



Dołączył: 20 Kwi 2012
Posty: 737
Wysłany: 8 Listopad 2012, 21:15   

Dlatego wlasnie pisze w takim miejscu, ktore moze zostac odwiedzone przez mala garstke ludzi, bo gdybym pisal to wszystko gdzies indziej, to zrobionoby z tego cos w tym rodzaju: Boru glosi, ze wszyscy musza sie skruszyc przed Bogiem, nawrocic sie i ze internet kradnie dusze :lol:
Nie chce miec tych obciazen, ze komus cos powiedzialem, ktos cos zrozumial inaczej itd.

O to wlasnie chodzi z ta "Wieza Babel", kolektywny, zbiorowy umysl ludzki znajduje sie w stanie "pomieszania jezykow", nikt nie wie o co chodzi drugiemu, podczas gdy komunikacja w realnym swiecie odbywa sie poprzez wspol-odczuwanie, wspolczucie, tel-empatie.
Ostatnio zmieniony przez Akataleptos 8 Listopad 2012, 21:24, w całości zmieniany 2 razy  
 
     
Akataleptos
Splendid!



Dołączył: 20 Kwi 2012
Posty: 737
Wysłany: 9 Listopad 2012, 12:43   

Co do sformuowania "Bog Ojciec" to ono oczywiscie nie wskazuje na nic absolutnego, tu chodzi o Slonce jako energie meska. Czasami lubie uzywac takich "betonowych" okreslen, podobnie jak i z "nawroceniem" i "skrucha", zeby brzmialo to tak siermieznie :P

Scalenie cial energetycznych Ziemi/Gaji odbywa sie poprzez dzialanosc Slonca, ktore wysyla ku niej energetyczny impuls, fizycznie manifestuje sie to jako skruszenie i rozpuszczanie wszelkich sztywnych struktur o charakterze "nowotworowym", ale "skruszenie sie przez Bogiem Ojcem" brzmi swietnie :lol: Zwlaszcza, ze takie sformuowania zostaly wgrane jako religijny nowotwor przez "miedzywymiarowych twardzieli", ktorzy tej rozpuszczajacej dzialalnosci Slonca boja sie.

Cytat:
Przestrzen jest kobieca, "kosmiczne lono", natomiast Obecnosc jest meska. Ale jednego i drugiego nie da sie rozdzielic, poniewaz sama tylko Przestrzen w ktorej nie znajduje sie cokolwiek jest sama tylko Obecnoscia, bez tresci. "Ojciec" bedacy nieskonczonym potencjalem, spoglada wzrokiem nieskonczonym w lustro bezkresnej, nieuchwytnej i dziewiczej Przestrzeni w ktorej moze zobaczyc swoja wlasna niezglebionosc. W ten sposob samozapladnia sie, dzieki czemu rodzi sie Wieczne Dziecko oraz "dwunastowymiarowy", rownie niezglebiony (co nazywa sie fraktalnoscia) swiat. Wszystko cokolwiek tylko jest, jest tym jednym momentem odbicia w lustrze wiecznosci. Nie ma niczego na zewnatrz tego co jest.


Tak wiec prawdziwy zwiazek, bez wypaczen, jest jak odbicie w lustrze.
Ostatnio zmieniony przez Akataleptos 9 Listopad 2012, 12:45, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Akataleptos
Splendid!



Dołączył: 20 Kwi 2012
Posty: 737
Wysłany: 9 Listopad 2012, 14:39   

To powyzsze jest opisem idealnego zwiazku, ktory nigdy sie nie rozpada, ktory opiera sie wylacznie na "bezdotykowym" seksie, ktory nigdy sie nie nudzi i jest nieskonczenie urozmaicony, gdzie kochanka jest zawsze dziewica, a kochanek wiecznie prawiczkiem, gdzie komunikacja odbywa sie w calkowitym milczeniu, a dziecko zawsze pozostaje niemowleciem i nigdy nie placze :lol:
Ostatnio zmieniony przez Akataleptos 9 Listopad 2012, 15:35, w całości zmieniany 4 razy  
 
     
Akataleptos
Splendid!



Dołączył: 20 Kwi 2012
Posty: 737
Wysłany: 9 Listopad 2012, 15:45   

Cytat:
Drzewa to odwrocone ludzkie pluca


W pewnym sensie moznaby powiedziec, ze w "niebiosach" rozmnaza sie tak, jak rozmnazaja sie rosliny. Nie chodzi o to, ze na ziemi kontakt seksualny jest czyms "nieczystym", czyni sie go nieczystym z powodu tych wszystkich mentalnych filtrow, ktore sprawiaja, ze zostaje sie wydojonym z energii, zasilajac tym samym ten reinkarnacyjny mlyn, sprowadzajac tutaj kolejnego nieszczesnika ;) Kolaps tych filtrow sztucznej tozsamosci odwraca relacje i manifestuja sie one na planie fizycznym, sprawiajac, ze podczas kontaktu seksualnego tak jak roslina, gromadzi sie energie sloneczna.
Ostatnio zmieniony przez Akataleptos 9 Listopad 2012, 15:51, w całości zmieniany 2 razy  
 
     
Akataleptos
Splendid!



Dołączył: 20 Kwi 2012
Posty: 737
Wysłany: 9 Listopad 2012, 16:52   

Inna sprawa, ktora moze zostac wyjasniona to ta, dlaczego w islamie mowi sie, ze meczennik dostaje w niebie dziewice, czy iles tam dziewic :lol:

Nawet w najglupszych wierzeniach czesto tkwi ziarno prawdy. Chodzi o to, ze gdy sztuczna tozsamosc, ktora do tej pory wydawala sie tym co doswiadcza swiata, tak, ze kazde zdarzenie przydarzalo sie "mi" i wszystko zostalo przeze "mnie" dotkniete, kiedy ta konstrukcja umiera, wtedy zamiast patrzez przez pryzmat "wzglednego siebie", poddaje sie "nicosci", czy "kosmicznemu lonu", i widzi sie "okiem bezwzglednym", ktore nie moze byc czymkolwiek naruszone.

Czyli po smierci siebie, nie dostanie sie niczego :lol: I to jest wlasnie wolnosc, wolnosc od oczekiwan.

Czlowiek po tzw. smierci najczesciej stojac przed ta "komnata malzenska" odwraca sie w przerazeniu.
Ostatnio zmieniony przez Akataleptos 9 Listopad 2012, 17:00, w całości zmieniany 3 razy  
 
     
Akataleptos
Splendid!



Dołączył: 20 Kwi 2012
Posty: 737
Wysłany: 9 Listopad 2012, 20:11   

Cytat:
Soczewka tamtego ukladu byl Mars, red-rum, mur-der, pokoj zwierzen, oko wielkiego brata. Krew swoja czerwien zawdziecza kontaktowi z Marsem wiele epok temu.

Slonce to z kolei czakra serca - zielona. Tak wiec szukanie zycia na Marsie zamiast na Sloncu to objaw duchowego daltonizmu ;)


Kolejna wyjasniona kwestia: dlaczego uwaza sie, ze kosmici maja zielona krew :P

Utwor
Ostatnio zmieniony przez Akataleptos 9 Listopad 2012, 20:13, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Akataleptos
Splendid!



Dołączył: 20 Kwi 2012
Posty: 737
Wysłany: 9 Listopad 2012, 22:14   

Prawdziwa samo(is)tnosc, to przede wszystkim od-osobnienie sie od samego siebie, by wszelkie doswiadczenie bylo widziane przez nikogo. Co z tego, ze czlowiek udaje sie na pustynie, skoro dalej jest sam ze soba i swoimi myslami. Jego samo(is)tnosc jest uzalezniona od tego, ze nikt go nie odwiedzi, tymczasem od-osobnienie sie od samego siebie daje samo(is)tnosc gdziekolwiek, nawet stojac przed tlumem ludzi i nic nie jest w stanie tego od-osobnienia ruszyc.

Slowo "samotnosc" kojarzy sie negatywnie i jest to "negatywne", bo chodzi o odwrocenie kolorow/relacji, ale slowo to wskazuje na "cos" co jest samo z siebie, na bezprzyczynowosc. To jest wolnosc ostateczna. Ale czlowiek boi sie wolnosci.
Wszystko co pisze wskazuje na to, dlatego dla wielu bylbym morderca.

To poczucie bycia samotnym jest wlasnie tym unieruchomieniem i pustka, czy raczej dziura, ktora odzwierciedla ograniczenia, natomiast gdy nie ma juz nikogo kto bylby samotny, to jest Pustka i bezruch, ktory odzwierciedla tajemnice nieskonczonosci i zycie wieczne.

Z tym sie nie dyskutuje, to nie jest jakas wzgledna prawda, ona jest wlasnie bezwzgledna i pewna.
Ostatnio zmieniony przez Akataleptos 9 Listopad 2012, 22:57, w całości zmieniany 5 razy  
 
     
Akataleptos
Splendid!



Dołączył: 20 Kwi 2012
Posty: 737
Wysłany: 10 Listopad 2012, 11:37   

Mowi sie, ze po tzw. smierci dokonuje sie z jakims niebianskim opiekunem przegladu swojego zycia. Tylko, ze kiedy przejdzie sie przez "smierc za zycia" i jest ta swiadomosc, ze nie ma czegos takiego jak "moje zycie", to taki przeglad calkowicie traci racje bytu i wtedy takiego "opiekuna" mozna zabic smiechem.

Zabiera sie ludzi do czegos w rodzaju niedzielnych szkolek, na kazde przypada co najmniej jeden cybernetyczny Jezus i Budda i Kriszna (to zabawne, bo ten pierwszy i trzeci to ten sam czlowiek, jego wystepowanie podwojnie nie ma sensu), prawi sie moraly o tym, ze niewazne w co sie wierzy, bo Bog jest jeden i planuje sie kolejne zycie. Tak wiec sni sie za zycia w ciele i sni sie dalej o niebiosach po smierci ciala, caly czas bedac poddanym hipnozie, sni sie o tym, ze rodzi sie ponownie i sni sie znow, ze umiera i idzie do nieba. Tak mozna bardzo dlugo, ale wszystko ma swoj koniec, bo jak to powiedzial realny Nauczyciel: wszystko co zlozone, ulega rozkladowi.
W pewnym sensie jest to pozyteczne, bo pelni to role czegos w rodzaju recyclingu.

Postawa Slonca i istot tam mieszkajacych, ktore rozpuszcza te sztuczne struktury jest inna, moznaby ja scharakteryzowac tak: wy macie gadane, ale my mamy moc zeby was rozjebac :P
Lepiej pozbyc sie wszelkich wyobrazen i oczekiwan na temat tego, czym jest "niebo".
Ostatnio zmieniony przez Akataleptos 10 Listopad 2012, 11:48, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Akataleptos
Splendid!



Dołączył: 20 Kwi 2012
Posty: 737
Wysłany: 10 Listopad 2012, 12:28   

Zadziwiajace jest to, jakie istota jest w stanie wykonac bariery, po to, by oddzielic sie murem od "czarnej madonny wiecznie dziewicy" i by nie spojrzec jej w oczy :D

Utwor o tym.

Cytat:
Jest bezruch, ktory odzwierciedla nieskonczonosc i jest unieruchomienie ktore odzwierciedla ograniczenia, podobnie jest i z "pustka", kiedy czlowiek mowi o pustce, to najczesciej mowi o dziurze, ktorej nie mozna nigdy do konca zapelnic, o tej martwocie, jest tez i Pustka, ktora jest zywa nieskonczonoscia.


Jedna to czarna madonna, a ta druga to czarna wdowa ;)
Ostatnio zmieniony przez Akataleptos 10 Listopad 2012, 13:02, w całości zmieniany 6 razy  
 
     
Akataleptos
Splendid!



Dołączył: 20 Kwi 2012
Posty: 737
Wysłany: 11 Listopad 2012, 13:35   

Jedyne co jest w stanie przetrwac w wiecznosci to nieskazitelnosc i "przezroczystosc", kiedy istota moze stanac w obliczu Slonca i przed lustrem "czarnej madonny" i nie ma niczego do ukrycia. To jest zabojcze, kiedy jest ta swiadomosc, ze wszystko jest jawne, ale nie ma slowa potepienia przeciwko temu. Chcialoby sie uslyszec jakies slowa mowiace o tym, ze cos zlego sie uczynilo, ale to dalej jest oparte na klamstwie, ze to ma jakiekolwiek znaczenie. Ludzie tworzac te idee splacania dlugow za cos, ciagle podbudowuja ten podstawowy falsz, ze cokolwiek co uczynia w stanie hipnozy w ogole cos znaczy.

Dla czlowieka i nie tylko czlowieka, rowniez dla jego pozornych aniolow-strozow klamstwo, dwulicowosc i udawanie kogos kim nie jest, jest czyms tak gleboko wgranym i jest tak integralna czescia zycia, ze najczesciej bedac przekonanym, ze mowi prawde, klamie prosto w oczy. Wystarczy, ze czlowiek przestaje klamac i wtedy on umiera.

Kiedy klamstwo jest demaskowane, czlowiek czuje sie jakby byl rozbierany. Mowi sie, ze po zjedzeniu owocu z jakiegos drzewa czlowiek poczul ze jest nagi i skryl sie. Jesli Bog stworzyl swiat w 6 dni, to siodmego musial stworzyc teatr.
 
     
Akataleptos
Splendid!



Dołączył: 20 Kwi 2012
Posty: 737
Wysłany: 11 Listopad 2012, 15:35   

Cytat:
nawet najbardziej ekstremalny przejaw negatywu i manipulacji nie jest w stanie przedostac sie dalej niz szosty wymiar


Siodma czakra fioletu korony to negatyw zieleni czakry serca, kazdy przejaw manipulacyjnej atrakcji opiera sie przede wszystkim na blokadzie zieleni serca, dlatego nie ma polaczenia z czestotliwoscia siodmego wymiaru.
Fiolet korony to krolowanie, panowanie, zielen to z kolei uslugiwanie, bycie w czyms swiezym, mowi sie nawet, ze ktos jest w czyms zielony, jesli dopiero cos zaczyna.
Tak wiec wolnosc jest wtedy, kiedy jest sie tak samo nieograniczonym jako wladca i jako sluga i nie czyni to zadnej roznicy, zawsze bedac w odpoczynku. To wiaze sie rowniez z tym, ze jest szesc dni pracy, a siodmy jest wolny. Integracja i scalenie biegunow umieszcza w wiecznym odpoczynku.

Utwor :lol:

W "tablicy szmaragdowej" jest napisane, ze "to co jest na dole jest takie jak to co jest na gorze" i na odwrot. Inaczej moznaby powiedziec jeszcze tak: im wyzej cos sie wzniesie, tym nizej upadnie, im cos bardziej sie unizy, tym wyzej sie wzniesie.
Tak wiec kiedy istota pseudo-anielska, ktora opiera swoja dzialalnosc na przeksztalconych centrach energetycznych, po to, by byc uwazana za mistrzowska, kiedy taka istota zostaje zdemaskowana, staje sie negatywem tego za co sie uwazala i staje sie przykladowo jakimis falami oceanu ;)

Ilustracja mojego znajomego predstawiajaca zblizenie sie aktorskiej imitacji anielskiej do Slonca.

Utwor
Ostatnio zmieniony przez Akataleptos 11 Listopad 2012, 16:12, w całości zmieniany 3 razy  
 
     
Akataleptos
Splendid!



Dołączył: 20 Kwi 2012
Posty: 737
Wysłany: 11 Listopad 2012, 22:38   

Cytat:
Dlatego wlasnie pisze w takim miejscu, ktore moze zostac odwiedzone przez mala garstke ludzi, bo gdybym pisal to wszystko gdzies indziej, to zrobionoby z tego cos w tym rodzaju: Boru glosi, ze wszyscy musza sie skruszyc przed Bogiem, nawrocic sie i ze internet kradnie dusze :lol:
Nie chce miec tych obciazen, ze komus cos powiedzialem, ktos cos zrozumial inaczej itd.


To nie ma wlasciwie zadnego znaczenia, czy ktos cos by zle zrozumial, nie chodzi o ludzi, ktorzy mogliby przekrecac, ale o mnie. W tej swojej pasji szybko poddaje sie "swietemu oburzeniu" i marnowalbym energie na niepotrzebne przepychanki.

W ewangeliach jest napisane, ze Chrystus po chrzcie w rzece Jordan kiedy to zstapil na niego Duch Swiety udal sie na pustynie. Normalnie wydaje sie, ze po tzw. "oswieceniu" powinno sie pojsc do ludzi i glosic im wyzwolenie. Ale tak nie jest. To musi byc "przetrawione" w samotnosci i poddane probie, zanim gdziekolwiek wyjdzie sie z tym. Jednak jest ta tendencja, ktora jest podstawowym mechanicznym nawykiem, by wszystko rozpowiadac innym. Wydaje sie to czyms wznioslym, ale to zwykly nawyk, jak palenie fajek, czy cos innego.

Jak tak patrze na ten temat, to coraz bardziej jest to przekonanie, ze zostalo to wydzielone po to, by tu niepotrzebne gadulstwo moglo znalesc swoje ujscie. Jest tu sporo "madrych rzeczy", chociaz pisanie tutaj mialo polegac chyba na wypaleniu tego nawyku gadania zbyt duzo, by tu sie to wypalilo, w bezpiecznym miejscu, gdzie nie dalbym sie zaczepic jakims dyskutantom.
Ostatnio zmieniony przez Akataleptos 11 Listopad 2012, 22:42, w całości zmieniany 2 razy  
 
     
Akataleptos
Splendid!



Dołączył: 20 Kwi 2012
Posty: 737
Wysłany: 12 Listopad 2012, 14:19   

Cytat:
Ilustracja mojego znajomego predstawiajaca zblizenie sie aktorskiej imitacji anielskiej do Slonca.


Kiedy ktos mowi o Bogu, milosci, jednosci, spokoju, spelnieniu itd. to dobrze jest przygladac sie jego/jej spojrzeniu. Czesto jest to pustka "czarnej wdowy". Ludzie gromadza wokol siebie innych ludzi mowiac, ze ich kochaja, podczas gdy chodzi tylko o zapelnienie tej pustki, dziury, ktorej i tak nie da sie zapelnic.

Ilustracja

Wszystko zostaje przekrecane. Pisze tu czesto o anielskich imitacjach i walce z nimi, jednak dla kogos kto zostal poddany hipnozie przez te istoty, to oko, ktore faktycznie widzi, jest "okiem szatana", poniewaz przenika ono przez wszystkie warstwy jakimi istota sie otoczyla i "wykreca" ja w druga strone, co nie jest przyjemne i moze powodowac duzo cierpienia, ale jest to nieprzyjemne nie z powodu tego przenikliwego widzenia, lecz z powodu blokad energetycznych istoty zahipnotyzowanej. Jednak dla niej to cos groznego, poniewaz dazy to to usmiercenia jej falszywych tozsamosci. W tym sensie "wszystko jest wzgledne", chociaz prawda jest bezwzgledna ;)

Slonce - Sanatorium
Saturn - Satanorium ;)

Cytat:
Byłam ciekawa tego Anioła i wysłałam sygnał, że chętnie go zobaczę. Oczywiście przyszedł. Jeszcze z taką potęgą nie miałam do czynienia. Normalnie te istoty podchodzą do mnie dość blisko, a i tak ciało fizycznie wręcz nie jest w stanie tego wytrzymać. W tym przypadku mogłam się z Nim skomunikować jedynie na bardzo dużą odległość, bo inaczej chyba z tego przepływu energii rozpadłabym się na kawałki. Była to potężna świetlista kula, wręcz olśniewające światło, można by przyrównać to do ognia, ale ogniem nie było. Ale widać też było twarz z bardzo wyrazistymi oczami i długimi białymi włosami. Spojrzał w moim kierunku, skinął głową na przywitanie i zniknął. I kiedy Pan zamieścił ten cytat z „Apokalipsy”, wręcz zdębiałam, bo bardzo przypomina on moją wizję. Niestety, nie widziałam tęczy. Pojawił się ponownie, kiedy zamieścił Pan ostatnie karty. Ale już jakby nie musi podchodzić zbyt blisko, żeby się skomunikować, tylko mentalnie daje sygnał, że jest. Nawet teraz jakby jest przy mnie i patrzy, co lub jak opisuję.”
Ostatnio zmieniony przez Akataleptos 12 Listopad 2012, 14:52, w całości zmieniany 4 razy  
 
     
Akataleptos
Splendid!



Dołączył: 20 Kwi 2012
Posty: 737
Wysłany: 12 Listopad 2012, 15:53   

Cytat:
(...)a dziecko zawsze pozostaje niemowleciem i nigdy nie placze


Albo inaczej: nigdy nie przekracza piatego roku zycia.
Ostatnio zmieniony przez Akataleptos 12 Listopad 2012, 16:33, w całości zmieniany 3 razy  
 
     
Akataleptos
Splendid!



Dołączył: 20 Kwi 2012
Posty: 737
Wysłany: 12 Listopad 2012, 16:33   

Fragment od 2:15 tez dobrze oddaje to o czym pisze, tylko zamiast takiego czerwonego potwora, powinno byc cos sliczniejszego. Kreskowka dragon ball pomimo swych prymitywnych dosc historii, zawiera duzo swietnych wizualizacji.
 
     
Akataleptos
Splendid!



Dołączył: 20 Kwi 2012
Posty: 737
Wysłany: 13 Listopad 2012, 15:16   

Pojawia sie naturalnie pytanie: skoro Slonce ma moc rozpuszczania bezproblemowo tego typu zjawisk, to dlaczego nie dokonalo tego od razu w momencie pojawienia sie tego, dlaczego dopuszczane jest by stan hipnotyczny utrzymywal sie "tak dlugo".

Jest to i bardzo proste, ale i niemozliwe do intelektualnego zrozumienia. Proste, bo wszystko sprowadza sie do tego, ze jest niepojety Absolut i Wola, ktora manifestuje sie tak jak sama tego chce, jest nieukierunkowana, nieuporzadkowana i bezcelowa, po prostu jest tym czym jest i nie ma nikogo kto moglby dac odpowiedz dlaczego. Tej Woli nikt nie ma, dlatego jest wolna, odkrywa ona od wiecznosci wszystko co tylko jest do odkrycia, nigdy nie bedac blizej konca, czy dalej od poczatku, zawsze jest w tym samym punkcie.
Jednosc w ogole nie jest zainteresowana tym, by kogos, czy cos uwalniac, poniewaz gra w zniewolenie, ograniczenia i hipnoze juz jest jedoscia.
Slonce nie moze poza ta Wole wyjsc, wszystko czego dokonuje jest jedynie manifestacja Woli Absolutu. Kiedy przyjdzie moment na to, by stan hipnotyczny zostal zdjety, to po prostu sie stanie i nic wiecej. To co zwie sie "Bogiem" bedacym kreatorem uniwersum rowniez nie moze wplynac na Wole, nie moze zmienic jej wyrazenia sie poniewaz jest jedynie jej wyrazem.
Ostatnio zmieniony przez Akataleptos 13 Listopad 2012, 15:20, w całości zmieniany 2 razy  
 
     
Akataleptos
Splendid!



Dołączył: 20 Kwi 2012
Posty: 737
Wysłany: 13 Listopad 2012, 17:22   

W Absolucie scalaja sie wszystkie pozornie sprzeczne paradoksy i przeciwienstwa, moznaby wiec powiedziec, ze wszystko jest "niewolnikiem wolnej woli", nie mozna jej zatrzymac ani zlapac dla siebie by ja kontrolowac lub unieruchomic jak w sieci, bo jest wolna, mozna tylko sie z nia scalic. Nie mozna tez nie byc z nia scalonym, wiec te wszystkie instrukcje religijno-ezoteryczno-duchowe mowiace o powrocie do stanu, gdzie jest sie w zgodzie z Wola sa ogromna arogancja, jakby w ogole bylo mozliwe wyjscie sobie na zewnatrz wszystkiego co jest, a nastepnie jakimis swoimi wysilkami powrocic.
Ostatnio zmieniony przez Akataleptos 13 Listopad 2012, 17:25, w całości zmieniany 2 razy  
 
     
Akataleptos
Splendid!



Dołączył: 20 Kwi 2012
Posty: 737
Wysłany: 13 Listopad 2012, 22:24   

Mowi sie nawet, ze jesli kogos sie kocha, to nalezy pozwolic byc temu komus z kimkolwiek, chocby byl to jakis bandyta. Podobnie jest i w nieskonczonosci, Wola ma calkowita wolnosc i swobode w odkrywaniu zycia, nie ma nikogo kto zabronilby jej nie zmanifestowac sie jako jakas "podla energia". To wyda sie glupim stwierdzeniem, ale kazda manifestacja zycia, razem z wszelkiego rodzaju okrucienstwem, tyrania, jest wlasnie manifestacja bezwarunkowej milosci. Gra w uwiezienie i ograniczenia jest manifestacja wolnosci absolutnej. To jest szalone, ale nie ma nikogo kto moglby tego zabronic i sprzeciwic sie temu, bo wszystko jest wlasnie tym, wolnoscia i miloscia bezwarunkowa.
Gdyby byl zakaz manifestowania sie jako tyrania, byloby to juz dyktatura kogos, kto na cos nie pozwala. Gdyby byl zakaz zmanifestowania sie jako wiezien, byloby to ograniczeniem i uwiezieniem.

Grzmot
Ostatnio zmieniony przez Akataleptos 13 Listopad 2012, 22:29, w całości zmieniany 4 razy  
 
     
Akataleptos
Splendid!



Dołączył: 20 Kwi 2012
Posty: 737
Wysłany: 14 Listopad 2012, 12:26   

Wiele z anielskich istot manipulujacych ma cos w rodzaju manii czystosci, wolalyby one aby energia nie manifestowala sie jako cos podlego, ale przez to sami nie sa w stanie byc nieskazitelni i sami generuja najwiecej podlosci. Poniewaz chcialyby one ograniczyc zycie i wcisnac je do jakis okreslonych ramek, do jakis nieskazitelnych geometrycznych wzorow, a kontrola zawsze sie wymyka, tworzy sie coraz to bardziej zmyslne wiezienia, ktore maja udawac manifestacje zycia doskonalego. To biale swiatlo, ale jest to biel brudna.

Przypomina mi to horror o tytule "dentysta".

Wolnosc to tez przelamywanie granic wrazliwosci i estetyki.
Ostatnio zmieniony przez Akataleptos 14 Listopad 2012, 12:39, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Akataleptos
Splendid!



Dołączył: 20 Kwi 2012
Posty: 737
Wysłany: 14 Listopad 2012, 15:59   

Cytat:
Doktor Alan Feinstone z Beverly Hills ma obsesję na punkcie białych, ładnych zębów i nie toleruje nawet najmniejszych odchyłów od normy. Podobnie jest w życiu prywatnym, gdzie nawet mała plama na koszuli potrafi doprowadzić go do prawdziwej furii. Pewnego dnia dentysta zauważa jak jego żona Brooke rozmawia z przystojnym kierowcą, Mattem. Na to Alan nie może pozwolić. Kiedy następnego dnia Matt pojawia się w domu doktora, zauważa w basenie kawałek ludzkiego ucha... Od tej pory wściekły dentysta zaczyna bardziej znęcać się nad swymi wrogami i pacjentami, którym serwuje coraz to krwawsze jatki...


Podobnie jest np. z tymi wegetarianami, ktorzy najchetniej zagryzliby kazdego miesozerce.
Tak samo jest z tym celibatem u ksiezy i zakonnic, co daje wiadome skutki. Zakonnice przykladowo przekladaja swoje pragnienia na wizerunek Chrystusa, ktoremu sie oddaja.
Kiedy czlowiek spycha jakis przejaw zycia i stawia mu opor, wtedy staje sie z tym wewnetrznie walczacym, karmi te swoje pragnienia i one go opetuja.
Ostatnio zmieniony przez Akataleptos 14 Listopad 2012, 16:06, w całości zmieniany 2 razy  
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0.06 sekundy. Zapytań do SQL: 8