SzukajSzukaj  RegulaminRegulamin  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj
Forum Icy.pl Strona Główna  

Poprzedni temat «» Następny temat
Religie, etyka, zyciowa filozofia...
Autor Wiadomość
Akataleptos
Splendid!



Dołączył: 20 Kwi 2012
Posty: 737
Wysłany: 5 Styczeń 2013, 12:00   

Cytat:
Ten pan mial po prostu ciezkie dziecinstwo, za sprawa clowna pedofila /archona pseudo-Horusa.


Ilustracja :lol:

Jakies skojarzenia?

Filmik - fragment od 1:35

Filmik - fragment od 1:50

Z kolei Baal uwolniony z trupiego ciala wygladal jak pajak - znow sprowadza sie do tego.
 
     
Akataleptos
Splendid!



Dołączył: 20 Kwi 2012
Posty: 737
Wysłany: 6 Styczeń 2013, 16:58   

W diablo 2 pajeczy Baal chcial zdobyc gore "Arreat", nazwa podobna do "Ararat" wedlug biblii jest to gora gdzie osiadla arka Noego - Neo. Taka mala ciekawostka :P
 
     
Akataleptos
Splendid!



Dołączył: 20 Kwi 2012
Posty: 737
Wysłany: 6 Styczeń 2013, 19:19   

Cytat:
Jest w ludzkim ciele pewien plyn, "olej ducha swietego", mozna tak to nazwac, ktory przebywszy pewna droge, rozlewa sie, niszczac tym samym sztuczna strukture oddzielenia. Dzieje sie to dzieki uwaznosci, kiedy nie jest sie opanowywanym przez zadne zjawisko zewnetrzne, mysli i uczucia, samo-obserwacji - tego nie robi zadna osoba, ona wiec nie przebywa zadnej drogi.


Skojarzenie: sok z gumi-jagod :P Gdy jednak pozostaje te utozsamienie sie, wtedy rozwija sie syndrom oswieconego ego i wtedy ten sok zostaje wykradziony przez "ksiecia Iktorna".
 
     
Akataleptos
Splendid!



Dołączył: 20 Kwi 2012
Posty: 737
Wysłany: 7 Styczeń 2013, 12:23   

Czy moze byc wieksza wolnosc niz totalna anarchia i w tej anarchii absolutna niepoznawalnosc siebie, niedotykalnosc i samoistnosc/samotnosc?

Anarchia pozbawiona falszu egoizmu nie jest niszczycielska, lecz tworcza. Podobnie jak asymetria. Jest niszczycielska dla sztywnych klamliwych schematow. Nie chodzi o jakas dzicz, o agresje. Taka tworcza anarchia nie moze zostac zmanifestowana tak dlugo jak jest jakies "ja", "mnie" i "moje" - moje prawa przykladowo, albo moje potrzeby poprzez ktore dazy sie do ograniczenia innych istot. Ta cala "piramida potrzeb" musi byc najpierw zrownana z ziemia. Ale czlowiek nawet nie zdaje sobie sprawy jak mocno ta konstrukcja oddzielenia i falszywego "mnie" siega. To nie jest tylko jakas mysl, ludzie mowia "oddzielenie to tylko idea" - ale oddzielenie jest czyms co mozna poczuc w calym ciele, to jest cala budowla w sklad ktorej wchodza m.in mysli. Jednak calosc jest energetyczna, jest jak scisnieta i zwarta energia, ulokowana w ciele. Tego sie nie czuje tak samo jak noszac caly dzien ciezki plecak, przyzwyczaja sie do tego, a gdy sie go sciaga, to czuc kolosalna roznice. Gdy te budowla sie zawala, to nie pozostaje zadna kontrola i zadna wiedza, jest tylko samo-istne i samo-organizujace sie bycie niepotrzebujace celu i znaczenia. Kwiat, ktory sobie rosnie nie potrzebuje cos znaczyc i nie potrzebuje "aspiracji" zeby byc kwiatem, a Slonce i Ziemia zapewnia mu wszystko.
 
     
Akataleptos
Splendid!



Dołączył: 20 Kwi 2012
Posty: 737
Wysłany: 7 Styczeń 2013, 12:39   

Cytat:
clown-pedofil /archon pseudo-Horus


Ilustracja
 
     
Akataleptos
Splendid!



Dołączył: 20 Kwi 2012
Posty: 737
Wysłany: 7 Styczeń 2013, 15:03   

Cytat:
To nie jest tylko jakas mysl, ludzie mowia "oddzielenie to tylko idea" - ale oddzielenie jest czyms co mozna poczuc w calym ciele, to jest cala budowla w sklad ktorej wchodza m.in mysli. Jednak calosc jest energetyczna, jest jak scisnieta i zwarta energia, ulokowana w ciele.


Stad bierze sie tez slowo "wcielenie", w sensie reinkarnowania oraz "wcielania sie w role" w sensie aktorstwa. Poniewaz udawane oddzielenie, ktore jest ucielesnione, jest jak projekcja filmowa odgrywana w stanie hipnozy, ta hipnoza jest bardzo potezna dla tego wcielenia.

Przechodzenie poprzez setki kolejnych wcielen wcale nie przybliza do wyzwolenia, poniewaz to kim sie naprawde jest jest calkowicie nieucielesnione. Prosta sprawa. Wszystko odbywa sie na zasadzie samopodobienstwa, czyli "jestem tym czym jestem", "jam jest, ktory jest".
 
     
Akataleptos
Splendid!



Dołączył: 20 Kwi 2012
Posty: 737
Wysłany: 7 Styczeń 2013, 15:51   

Lubie wyszukiwac prawdziwe znaczenie danego slowa np. samodzielnosc, "samodzielne myslenie", a moze samo-dziejne? Gdy czlowiek z poziomu swojego udawanego oddzielenia (samo-dzielenia) chce kontrolowac swoje mysli, to zaslepienie sprawia, ze wydaje mu sie, ze on je tworzy, tymczasem tak naprawde nie ma swoich pogladow, wszystkie poglady kradnie z otoczenia bedac czescie umyslu zbiorowego. Przyciaga smieci jak jakis kontener. Gdy udawane oddzielenie i pozorne kontroloranie sie zawala, nastepuje odloczenie od tego kolektywu i wlacza sie tryb "samo-dziejnosci", gdzie wszystkie zyciowe klocki tetrisa, czy ukladanka kostki rubika wchodza na swoje miejsce spontanicznie i bezwysilkowo.
Ostatnio zmieniony przez Akataleptos 7 Styczeń 2013, 15:52, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Akataleptos
Splendid!



Dołączył: 20 Kwi 2012
Posty: 737
Wysłany: 7 Styczeń 2013, 16:44   

Cytat:
Gdy nie ma "mnie" i gdy nie ma nawet Boga, to jest "milosc bezwarunkowa", samo(is)tna, niedotykalna i niepoznawalna.


Ta milosc zawiera w sobie "mozliwosc nieskonczona" - zwana tez "wszechmoca". Nic nie jest w stanie zdobyc tej wszechmocy i nikt jej nie ma, ale ona jest, samo-istna/samotna. Wszechmoc wylania sie bez przyczyny i nie ma zadnego "poruszyciela", ktory by ja w jakis sposob uksztaltowywal.

Gra w ograniczenia bierze sie wtedy, kiedy pojawia sie "ktos kto widzi wszystko" i kto bierze sie za "wyksztalcenie".
 
     
Akataleptos
Splendid!



Dołączył: 20 Kwi 2012
Posty: 737
Wysłany: 8 Styczeń 2013, 17:19   

Stan zaslepienia: I don't see anything
Widzenie: I see nothing :D
 
     
Akataleptos
Splendid!



Dołączył: 20 Kwi 2012
Posty: 737
Wysłany: 8 Styczeń 2013, 17:38   

Jedno i drugie tlumaczy sie tak samo, podobnie jak: I don't have anything i I have nothing, tlumaczy sie tak samo na "nie mam nic". Poza tym I have brzmi jak "jahweh", czyli jahweh no-thing, nie-rzecz, jahwe nieucielesnione i niewidzialne.
 
     
Akataleptos
Splendid!



Dołączył: 20 Kwi 2012
Posty: 737
Wysłany: 8 Styczeń 2013, 19:58   

Richard Sylvester napisał/a:
This is a dream but I am not having the dream. I am a dreamed character within the dream. This is why it is not me who wakes up.
 
     
Akataleptos
Splendid!



Dołączył: 20 Kwi 2012
Posty: 737
Wysłany: 10 Styczeń 2013, 16:42   

Cytat:
Absolut nie jest "wszedzie" i nie widzi "wszystkiego" poniewaz "wszedzie" implikuje miejsce, ze cos jest tu i jeszcze tam, a to odbywa sie nigdzie, jest nieumiejscowione, a "wszystko" implikuje ilosc, podczas gdy nieskonczonosci nie ma "iles". To tak jak z tym Chuckiem Norrisem, ktory zrobil wszystkie pompki.


Filmik :D

"Only human" :P
 
     
Akataleptos
Splendid!



Dołączył: 20 Kwi 2012
Posty: 737
Wysłany: 10 Styczeń 2013, 20:18   

Wracajac do tego posta:

To kim sie naprawde jest poza tym calym teatrem jest nieskonczona PRZYTOMNOSCIA nietknieta przez zadna hipnoze, niepodzielna i wszechobejmujaca, nieograniczona i niematerialna, nieuchwytna przez zadne udawane oddzielenie i czego nie mozna porownac do zadnego doswiadczenia jakie udawane oddzielenie moze osiagnac i doswiadczyc.

Ludzka swiadomosc jest czyms skurczonym i "wyzewnetrznionym" - narazonym na ataki z zewnatrz i zyjaca w strachu. Jest zalosna imitacja tego czym sie jest poza tym.

Najwazniejsza sprawa jest to, ze wszystko wokol jest energetyczne. Sposob w jaki czlowiek sie komunikuje ma za zadanie podtrzymywac pewne zludne przekonania na temat siebie, maja podtrzymywac projekcje oddzielnej istoty z wolnoscia wyboru przejscia z punktu A do punktu B, co jest fikcja.

Kiedy mowi sie "jestes nieskonczony, nie utozsamiaj sie z czyms czym nie jestes, ocknij sie" - to sposob w jaki to zdanie jest skonstruowane sugeruje, ze to jest cos, co moze dokonac udawane oddzielenie. Ono slyszy takie zdanie i jest przez nie karmione i napedza sie ta probe uchwycenia czegos co jest poza jego zasiegiem. W wyzwoleniu chodzi jednak o cos energetycznego, czego to poczucie oddzielenia nie moze odczuc i doswiadczyc.

Dlatego wszystko rozchodzi sie o to jaka energia stoi za tym kto cos takiego mowi, slowa same w sobie nie sa wazne. O wiele prawdziwszym stwierdzeniem jest wiec powiedzenie, "jestes nieobecnoscia", "jestes brakiem doswiadczenia", "nie mozesz poznac prawdy" - poniewaz ta prawdziwa Obecnosc, jest wlasnie nieobecnoscia udawanego oddzielenia, ktore to zdanie slyszy ;)
 
     
Akataleptos
Splendid!



Dołączył: 20 Kwi 2012
Posty: 737
Wysłany: 10 Styczeń 2013, 20:59   

Jest w tym cos zabawnego poniewaz czlowiek jest podpiety do czegos co zabiera mu energie i kiedy mowi sie do tej udawanej tozsamosci "nie mozesz tego osiagnac" to te stwierdzenie "idzie po kablu" do gory i "archont" to slyszy i go to wkurza


Ostatnio zmieniony przez Akataleptos 10 Styczeń 2013, 21:03, w całości zmieniany 2 razy  
 
     
Akataleptos
Splendid!



Dołączył: 20 Kwi 2012
Posty: 737
Wysłany: 10 Styczeń 2013, 21:41   

To tez wyjasnia czym jest ta historia z "wieza babel" gdzie nastapilo pomieszanie jezykow. W tarocie na jednej z kart jest wlasne wieza babel "razona swiadomoscia", czysta i nieprzefiltrowana, nie-dualistyczna z "oka slonca".
To porazenie piorunem dziesiatkuje falszywe poczucie tozsamosci i chwytajacy umysl. To jest to, co zniszczy wszelkie korporacje i religijne instytucje na czele z korporacja/corps - zwlokami zwanymi Kosciolem Katolickim, najbardziej zbrodnicza organizacja na swiecie. Bog nie osadzi swiata, to po prostu PRZYTOMNOSC wzejdzie i pokaze swiat taki jakim jest, a plugawe energie, przetransformowane, beda stanowic za pokarm dla dzieci slonca.

Ostatnio zmieniony przez Akataleptos 10 Styczeń 2013, 21:43, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Akataleptos
Splendid!



Dołączył: 20 Kwi 2012
Posty: 737
Wysłany: 12 Styczeń 2013, 20:51   

Ciekawe, ze "myslenie po swojemu" lub tzw. "postawienie na swoim", jest uwazane za cos, co jest miara sily, podczas gdy z tego co ja widze, na pewnym etapie wylogowywania sie z matrixa czlowiek nie ma przemyslen tzn. przemyslenia sa, ale one sa niczyje i sa bez znaczenia oraz nie ma opinii na zaden temat. Ludzie, ktorzy osiagneli w jakiejs dziedzinie mistrzostwo np. jakiejs dziedzinie sportu, zwlaszcza sztukach walki, dokonuja wszystkiego automatycznie po prostu obserwujac to co sie dzieje. Albo z grami jak np. ukladanie kostki rubika. Palce przebieraja, wybieraja uklad taki jaki ma byc, ale nie ma w tym zadnej osoby, ktora by tym kierowala, jest zwyczajnie widziana samo-istnosc tego. W takim wlasnie "transie uwaznosci" takie sprawy jak np. jednostka z wolna wola woboru, mozliwosci wplywania na zdarzenia by jakos lepiej sie dzialy, okazuja sie sprytnie skonstruowana sztuczka.

Jest w tym cos absurdalnie smiesznego, bo dla jednostki niemozliwe jest przelkniecie tego ze nie musi istniec zaden Pawel Borcz, ktory bylby potrzebny do pisania tego tekstu, ale to tak jakby niedowierzac, ze nikt nie musi rosnac drzewem, lecz drzewo po prostu sobie rosnie. Wiadomo, ze tekst jest w jakis sposob zabarwiony charakterem Pawla Borcza, to sa cechy ktore sa w jakis sposob ujarzmione przez ta zwykla uwaznosc, ale nie ma czegos takiego jak oddzielona istota Pawel Borcz, ktory to pisze
 
     
Akataleptos
Splendid!



Dołączył: 20 Kwi 2012
Posty: 737
Wysłany: 12 Styczeń 2013, 21:27   

Harold jako postac w grze niczego nie widzi, bo ma zaciagnieta czapke na oczy. Tym kto widzi jest Widzacy Gracz, ktory kieruje Haroldem bedac w stanie uwaznosci. Postac jest skonstruowana tak, ze gdy jest wprawiana w ruch, powstaje dla niej wrazenie, ze dokonuje ona wyborow, tymczasem Gracz gra automatycznie, nie zastanawia sie i nie podejmuje wyborow, zwyczajnie sobie gra. Harold wypracowuje sobie jakis cel na koncu wiezy, nie moze dostrzec, ze gra jest skonstruowana w ten sposob, ze ta postac nigdzie nie dociera i koniec gry jest jej koncem.

Podobnie i w zyciu, czlowiek zostal wcisniety w cos w rodzaju kostki rubika centrow energetycznych, czy w "piramidzie potrzeb". Kostka jest ukladana przez Widza, gdy jednak zmienia sie polozenie poszczegolnych kostek, powstaje dla nich wrazenie, ze one przesuwaja sie moca swoich decyzji, chociaz nie maja mocy, lecz reaguja tylko na zachowanie pozostalych kostek.

Wyzwolenie polega na rozpadnieciu sie tego poczucia bycia oddzielna kostka i poprzez rozpadniecie sie tego poczucia, ktore jest czyms energetycznym i ulokowanym w kazdej komorce ciala, zostaje odsloniete Widzenie, ktore nie jest widziane przez ta jednostke.
 
     
Akataleptos
Splendid!



Dołączył: 20 Kwi 2012
Posty: 737
Wysłany: 12 Styczeń 2013, 22:42   

Najsmieszniejszy i najstraszniejszy zarazem cyrk polega na tym, ze w tej grze sa postacie, ktore bedac postaciami uwazaja sie za "Obserwatorow" spoza gry, ktory pociagaja za sznurki tej gry. Tymczasem ani niczego nie widza, ani niczego nie kontroluja, uwazaja ze pchaja, a to ich sie pcha. Mozna to tak okreslic, ze jest to umysl "jednosci kolektywnej", o budowie piramidalnej, do ktorej czlowiek jest podlaczony, w ktorej ktos na szczycie moze miec poczucie decydowania o losach czlowieka. To poczucie kontroli istnieje tylko w obrebie tego umyslu i jest zaburzeniem widzenia. Widzenie zrownowazone ukazuje natomiast, ze calosc tego oprogramowania jest pelna sprzecznosci, dziur.

 
     
Akataleptos
Splendid!



Dołączył: 20 Kwi 2012
Posty: 737
Wysłany: 12 Styczeń 2013, 22:57   

Jak sie slyszy cos takiego to przychodzi na mysl: w takim razie jestem niewolnikiem jakiegos Widza. Tymczasem nie ma zadnego niewolnika, poniewaz samemu jest sie ty Widzem nieograniczonym przez gre. Cale te poczucie, ze jest sie osoba wolna lub niewolna jest tak samo udawana.

Apostol Pawel napisał/a:
Nie masz Żyda ani Greka, nie masz niewolnika ani wolnego, nie masz mężczyzny ani kobiety; albowiem wy wszyscy jedno jesteście w Jezusie Chrystusie. (29) A jeśli jesteście Chrystusowi, tedy jesteście potomkami Abrahama, dziedzicami według obietnicy.(4) 01 A mówię: Dopóki dziedzic jest dziecięciem, niczym się nie różni od niewolnika, chociaż jest panem wszystkiego, (2) ale jest pod nadzorem opiekunów i rządców aż do czasu wyznaczonego przez ojca. (3) Podobnie i my, gdy byliśmy dziećmi, byliśmy poddani w niewolę żywiołów tego świata;
 
     
Akataleptos
Splendid!



Dołączył: 20 Kwi 2012
Posty: 737
Wysłany: 13 Styczeń 2013, 20:57   

Wsrod "heretyckich" tekstow z biblioteki z nag hammadi znalazlem taki cytat:

Cytat:
Panie, chcę zobaczyć miejsce życia [miejsca], w którym
nie ma zła, lecz jest [światłość] czysta”.
(28) Pan (10) rzekł: „Bracie, Mateuszu, nie będziesz mógł go zobaczyć, jak
długo nosisz ciało


Na pierwszy rzut oka wyglada ten fragment mocno ascetycznie, chociaz niedawno uderzylo mnie to, ze tu nie chodzi o to, ze cialo jest nieczyste, lecz noszenie ciala przez te udawane oddzielenie, ktore gniezdzi sie w ciele, ktore nie dopuszcza do tego, by ta swiatlosc nie przepelnila ciala. A to jest zmiana o 180 stopni.
Ostatnio zmieniony przez Akataleptos 13 Styczeń 2013, 20:58, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0.04 sekundy. Zapytań do SQL: 9