SzukajSzukaj  RegulaminRegulamin  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj
Forum Icy.pl Strona Główna  

Poprzedni temat «» Następny temat
konkurs na najdluzszego posta
Autor Wiadomość
pikol
Amazing!



Dołączył: 30 Kwi 2004
Posty: 125
Skąd: z dziury che?mek
Wysłany: 9 Wrzesień 2005, 13:33   konkurs na najdluzszego posta

najpierw zasady:
1.ten post sie nie liczy
2.co 20 enterow musi byc jakies sensowne zdanie
3.teraz przyklad:




















tu jest pierwsze 20 enterow i musze napisac zdanie ktore ma sens



















i tutaj ma byc kolejne zdanie



















i znowu zdanie



















i tak do konca posta
4.jezeli ktos pisze w inny sposob(tresc ciagla)to moze zrobic po zdaniu tylko 5 enterow ale bede te posty oceniac osobno jakby to byl inny konkurs
5.jezeli masz jeszcze jakies fajne propozycje to napisz je normalnie a potem dopiero mozesz gledzic do konkursu
_________________
ram na floory!
floor:311

http://s2.bitefight.pl/c.php?uid=18681- to m?j link w?a?cie w niego pliss!!!
 
 
 
Robee
Eextreeme!



Dołączył: 30 Sty 2005
Posty: 278
Skąd: ??d?
Wysłany: 9 Wrzesień 2005, 15:44   konkurs na najd?u?szego posta

Heh, gdy ja pisze dlugiego posta to mi sie Firefox zawiesza ;)
_________________
img]http://img57.imageshack.us/img57/1764/robee20jh.gif[/img]

www.rydzyk.rox.pl - je?li chcecie si? po?mia?, to wejd?cie xD
 
 
 
petr 
Administrator



Wiek: 27
Dołączył: 17 Kwi 2004
Posty: 1665
Skąd: Dąbrowa Górnicza / Kraków
Wysłany: 10 Wrzesień 2005, 12:38   konkurs na najd?u?szego posta

lol xD
ok.



















sensowne zdanie



















sensowne zdanie



















sensowne zdanie



















sensowne zdanie



















sensowne zdanie



















sensowne zdanie



















sensowne zdanie



















sensowne zdanie



















sensowne zdanie



















sensowne zdanie



















sensowne zdanie



















sensowne zdanie



















sensowne zdanie



















sensowne zdanie



















sensowne zdanie



















sensowne zdanie



















sensowne zdanie



















sensowne zdanie



















sensowne zdanie



















sensowne zdanie



















sensowne zdanie



















sensowne zdanie



















sensowne zdanie



















sensowne zdanie



















sensowne zdanie



















sensowne zdanie



















sensowne zdanie



















sensowne zdanie



















sensowne zdanie



















sensowne zdanie



















sensowne zdanie



















sensowne zdanie



















sensowne zdanie



















sensowne zdanie



















sensowne zdanie



















sensowne zdanie



















sensowne zdanie



















sensowne zdanie



















sensowne zdanie



















sensowne zdanie



















sensowne zdanie



















sensowne zdanie



















sensowne zdanie



















sensowne zdanie



















sensowne zdanie



















sensowne zdanie



















sensowne zdanie



















sensowne zdanie



















sensowne zdanie



















sensowne zdanie



















sensowne zdanie



















sensowne zdanie



















sensowne zdanie



















ktos policzy?
_________________
score 217671 | floor 727 | combo 461 || NML/FML 493 | CCC1 150
 
  Profil FLD: 761 IT Code:
 
Domia 
No way!



Wiek: 26
Dołączyła: 06 Lut 2004
Posty: 1465
Skąd: Kraqw
Wysłany: 10 Wrzesień 2005, 13:22   konkurs na najd?u?szego posta

lol petr chyba rekord pobiles :wink: ktos to zmierzy ;> ?
 
 
pikol
Amazing!



Dołączył: 30 Kwi 2004
Posty: 125
Skąd: z dziury che?mek
Wysłany: 10 Wrzesień 2005, 13:51   konkurs na najd?u?szego posta

petr nie o to chodzi
_________________
ram na floory!
floor:311

http://s2.bitefight.pl/c.php?uid=18681- to m?j link w?a?cie w niego pliss!!!
 
 
 
petr 
Administrator



Wiek: 27
Dołączył: 17 Kwi 2004
Posty: 1665
Skąd: Dąbrowa Górnicza / Kraków
Wysłany: 10 Wrzesień 2005, 14:06   konkurs na najd?u?szego posta

aha, kazde ma byc inne?
hm...
ok.
sensowne zdanie1



















sensowne zdanie2



















sensowne zdanie3



















sensowne zdanie4



















sensowne zdanie5



















sensowne zdanie6



















sensowne zdanie7



















sensowne zdanie8



















sensowne zdanie9



















sensowne zdanie0



















sensowne zdanie11



















sensowne zdanie22



















sensowne zdanie33



















sensowne zdanie44



















sensowne zdanie55



















sensowne zdanie66



















sensowne zdanie77



















sensowne zdanie88



















sensowne zdanie99



















sensowne zdanie00



















sensowne zdanie111



















sensowne zdanie222



















sensowne zdanie333



















sensowne zdanie444



















sensowne zdanie555



















sensowne zdanie666



















sensowne zdanie777



















sensowne zdanie888



















sensowne zdanie999



















sensowne zdanie000



















sensowne zdanie1111



















sensowne zdanie2222



















sensowne zdanie3333



















sensowne zdanie4444



















sensowne zdanie5555



















sensowne zdanie6666



















sensowne zdanie7777



















sensowne zdanie8888



















sensowne zdanie9999



















sensowne zdanie0000



















sensowne zdanie11111



















sensowne zdanie22222



















sensowne zdanie33333



















sensowne zdanie44444



















sensowne zdanie55555



















sensowne zdanie66666



















sensowne zdanie77777



















sensowne zdanie88888



















sensowne zdanie99999



















sensowne zdanie00000



















sensowne zdanie111111



















sensowne zdanie222222



















sensowne zdanie333333



















sensowne zdanie444444



















sensowne zdanie555555



















sensowne zdanie666666



















sensowne zdanie777777



















sensowne zdanie888888



















sensowne zdanie999999



















sensowne zdanie000000



















sensowne zdanie1111111



















sensowne zdanie2222222



















sensowne zdanie3333333



















sensowne zdanie4444444



















sensowne zdanie5555555



















sensowne zdanie6666666



















sensowne zdanie7777777



















sensowne zdanie8888888



















sensowne zdanie9999999



















sensowne zdanie0000000



















Ile?
_________________
score 217671 | floor 727 | combo 461 || NML/FML 493 | CCC1 150
 
  Profil FLD: 761 IT Code:
 
pikol
Amazing!



Dołączył: 30 Kwi 2004
Posty: 125
Skąd: z dziury che?mek
Wysłany: 10 Wrzesień 2005, 16:17   konkurs na najd?u?szego posta

nie tak petr
_________________
ram na floory!
floor:311

http://s2.bitefight.pl/c.php?uid=18681- to m?j link w?a?cie w niego pliss!!!
 
 
 
Robee
Eextreeme!



Dołączył: 30 Sty 2005
Posty: 278
Skąd: ??d?
Wysłany: 10 Wrzesień 2005, 17:07   konkurs na najd?u?szego posta

To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.



















To jest zdanie.














<br
_________________
img]http://img57.imageshack.us/img57/1764/robee20jh.gif[/img]

www.rydzyk.rox.pl - je?li chcecie si? po?mia?, to wejd?cie xD
 
 
 
pikol
Amazing!



Dołączył: 30 Kwi 2004
Posty: 125
Skąd: z dziury che?mek
Wysłany: 11 Wrzesień 2005, 12:18   konkurs na najd?u?szego posta

robee to juz bym predzej uznal niz posty peta ale to nadal nie jest to
_________________
ram na floory!
floor:311

http://s2.bitefight.pl/c.php?uid=18681- to m?j link w?a?cie w niego pliss!!!
 
 
 
mattirab 
Moderator



Pomógł: 2 razy
Wiek: 24
Dołączył: 24 Maj 2005
Posty: 1200
Skąd: Kalisz
Wysłany: 11 Wrzesień 2005, 14:16   konkurs na najd?u?szego posta

Moje nowe spodnie sie ubrudzily



















Fajnie sie tu siedzi



















Czesc ludzie!



















Mattirab konczy pisac



















Do widzonka! :grin:
_________________
Hello me, it's me again.
Rekordy
Historia Icy Tower
Nasze Powtórki
 
  Profil FLD: 3803
 
Laura_x 
No way!



Wiek: 31
Dołączyła: 04 Sie 2005
Posty: 1412
Skąd: Sex City ;)
Wysłany: 11 Wrzesień 2005, 20:57   konkurs na najd?u?szego posta

okej to teraz ja



















co dzisiaj za nudny dzien :P



















kurde, brakmi pomyslu na zdanie



















ale jednak pomysl wraca :P



















no, ale musi minac troche czasu, zanim sobie przypomne :P




















sensowne zdanie :P




















sensowne zdanie :P




















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P


















sensowne zdanie :P


















sensowne zdanie :P


















sensowne zdanie :P


















sensowne zdanie :P


















sensowne zdanie :P


















sensowne zdanie :P


















sensowne zdanie :P


















sensowne zdanie :P


















sensowne zdanie :P


















sensowne zdanie :P


















sensowne zdanie :P


















sensowne zdanie :P


















sensowne zdanie :P


















sensowne zdanie :P


















sensowne zdanie :P


















sensowne zdanie :P


















sensowne zdanie :P


















sensowne zdanie :P


















sensowne zdanie :P


















sensowne zdanie :P


















sensowne zdanie :P


















sensowne zdanie :P


















sensowne zdanie :P


















sensowne zdanie :P


















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















sensowne zdanie :P



















no i to by blo na tyle :P
 
 
 
pikol
Amazing!



Dołączył: 30 Kwi 2004
Posty: 125
Skąd: z dziury che?mek
Wysłany: 12 Wrzesień 2005, 16:51   konkurs na najd?u?szego posta

brawo mittirab! twoj post uznaje atwoj laura
no niestety pierwsza czesc byla dobra ale reszta...
powtarzasz petra
_________________
ram na floory!
floor:311

http://s2.bitefight.pl/c.php?uid=18681- to m?j link w?a?cie w niego pliss!!!
 
 
 
Laura_x 
No way!



Wiek: 31
Dołączyła: 04 Sie 2005
Posty: 1412
Skąd: Sex City ;)
Wysłany: 15 Wrzesień 2005, 14:36   konkurs na najd?u?szego posta

pikol ale ja nie powtarzam petra :P nie umiesz sie bawic :P
 
 
 
jaraf 
Eextreeme!



Pomógł: 1 raz
Wiek: 21
Dołączył: 11 Mar 2008
Posty: 174
Skąd: Z pewnej wsi ;)
Wysłany: 17 Maj 2008, 08:41   

No cóż, żeby nie powtarzać tego samego błędu...




Będę pisać trochę bardziej sensownie.



















myślę , że to było 20 enterów więc piszę ...




że dziś pobiłem swój rekord gdyż...




posprzątałem swój pokój w 10 minut :!:


















Ludzie, jaka radocha xD



















O to chodzi? Więc piszę dalej :




wczoraj przebieglem 5 km na stadionie...




a dziś zamierzam 7,5 km.



















Będzie to trudne, gdyż stadion ma 400 m...




więc będzie to 20 kółek !!


















no więcej pomysłów nie mam




więc pa :!:
_________________
Combo : 365 | Floor : 1066 | FML : 290 | NML : 566
 
     
Doob 
Fantastic!



Pomógł: 2 razy
Wiek: 27
Dołączył: 18 Sie 2007
Posty: 473
Wysłany: 17 Maj 2008, 09:29   

:OOOOO
Ej no, nigdy nbie widzialem tego tematu :OOOO
 
  Profil FLD: 13218
     
FOX 
Wow!



Wiek: 31
Dołączył: 06 Gru 2006
Posty: 83
Skąd: OZHAXALD
Wysłany: 21 Maj 2008, 15:48   Konkurs na najdłuższy post

Chyba przyłączę się do zabawy. Nam nadzieję, że mój post jest na miejscu, ponieważ nie czytałem regulaminu tej zabawy. Ale i tak zamieszczę tu 2 rozdziały mojej opowieści.

Potężne Raichu - Armageddon, cz. 2.

Rozdział 227. Rozbitkowie.

<TEKST>

Wszystko zaczęło się jednego dnia w kosmosie. Bardock leciał właśnie na Ziemię i był już tak blisko, że zdołał nawiązać kontakt radiowy z Rainmanem.
-Witaj. – rzekł Bardock. – Podczas mojego pobytu na Plant przypadkowo znalazłem jedną grotę. Znalazłem tam informacje, że ukrywała się tam mała grupa Saiyan zajmujących się magią. Ukrywali się przed despotycznym królem i w tajemnicy przed nim opracowywali czary, które miały im pomóc w obronie przed królem i innymi wrogami.
-W porządku. – rzekł Rainman. – Myślę, że Shippo chyba będzie chciał rzucić na nie okiem.
W tym momencie Bardock wpadł w silne pole grawitacyjne.
-Wspaniale. – rzekł i włączył radio. – Rainman! Wpadłem w jakieś pole grawitacyjne! Moja aktualna pozycja to…
Nie dokończył, ponieważ w tym momencie transmisja została przerwana.
-Niedobrze. – rzekł Rainman, wstając. – Bardock chyba musiał mieć poważne kłopoty. Lepiej będzie, jeśli zorganizuję wyprawę ratunkową.
I, nie zastanawiając się dłużej, opuścił swój gabinet, żeby zebrać ekipę ratunkową.

Gdy powiedział wszystkim, co się stało, Shippo był zaniepokojony.
-To rzeczywiście problem. – rzekł. – Skąd wezmę te zaklęcia, jeśli Bardock miał mi je przynieść, a już tego nie zrobi?
-Możliwe, że on jeszcze żyje. – rzekł Rainman. – Ktoś z drużyny Raichu musi wyruszyć na poszukiwania z grupą, której zadaniem będzie znaleźć Bardocka, i, jeśli ten żyje, sprowadzić go tutaj z powrotem. Stąd już na pewno sam wróci do domu, kiedy da nam zwoje, które znalazł dla Shippo. Ja poprowadzę grupę ratunkową. Będą w niej Puschel i Shippo.
-Hej. – rzekła Chibi Usa. – A ja?
-Ty będziesz potrzebna tutaj. – rzekł Rainman. – Dopóki nie wrócę, dowodzisz wszystkimi akcjami obronnymi, jakie będą konieczne. Jako, że od urodzenia jesteś córką przywódczyni Sailor Senshi, musisz umieć dowodzić drużyną. Poza tym Clay, Sue, Ilona i Sota mają demoniczną broń, jednak bez Puschela mogą sobie nie dać rady z wrogiem, którego można zabić tylko trucizną. Więc postaraj się, żeby straty po naszej stronie były jak najbliżej zera.
-Tak jest. – rzekła Chibi Usa.
Rainman podniósł radio.
-Puschel, Shippo i ja lecimy szukać Bardocka. – rzekł. – Wszyscy mają słuchać poleceń Chibi Usy tak długo, jak nas nie będzie. Żadnych buntowników. Gdy nasze siły będą zmniejszone, będziecie musieli jeszcze bardziej ze sobą współpracować.
Zaraz wyszli z budynku.
-Powodzenia. – rzekł Rainman do Chibi Usy i zamknął drzwi.
-Nawzajem. – rzekła Chibi Usa i zaraz się rozstali.
Cała trójka dotarła do ogrodu, gdzie po chwili kończyli ostatnie przygotowania do lotu.
-Prowiant na drogę sprawdzony. – rzekł Rainman. – Zapas paliwa na drogę sprawdzony. Zapas podtlenku azotu, gdyby potrzebna była prędkość nadświetlna, sprawdzony.
-Zegar sprawdzony. – rzekł Puschel. – Lećmy wreszcie, bo Bardock pewnie już czeka na pomoc.
-W porządku. – rzekł Rainman. – Dach już otwarty.
-No to lecimy. – rzekł Puschel.
-Lepiej powiedzieć nie mogłeś. – rzekł Rainman, kierując w górę. – Pomoc nadchodzi, Bardock!!!
I polecieli w kosmos z bardzo dużą prędkością.
-Cowabunga!!! – zawołał Shippo, czując prędkość pojazdu.
<godzinę później>
Nasi bohaterowie byli już w kosmosie i dotarli tam, gdzie stracili kontakt z Bardockiem. Właśnie tam też się zatrzymali.
-Dziwne. – rzekł Rainman. – Właśnie tutaj straciłem kontakt z Bardockiem.
-Chyba ci radio źle działało. – rzekł Puschel. – A jeśli nie, to co się mogło stać?
-Mówił, że coś go ściągało. – rzekł Shippo. – Ale nie wiem, gdzie. Oby przypadkiem i nas nie zaczęło ściągać.
W tym momencie zarzuciło ich i zaczęło gdzieś ściągać.
-Shippo. – rzekł Puschel. – Musiałeś wykrakać?
-Zdaje się, że wiem, gdzie nas ściąga. – rzekł Rainman. – Na tą planetę. I możliwe, że to jest ta, na którą Bardocka ściągnęło.
-To straszne. – rzekł Puschel. – Rozbijemy się i zginiemy.
-Albo i nie. – rzekł Rainman. – Mamy trochę nitro doładowania do silnika grawitacyjnego. Zapas na pół godziny używania, ale powinien wystarczyć. Jeśli użyjemy go w ostatniej chwili, żeby wyhamować upadek, może pole grawitacyjne nas nie zabije.
-W porządku. – rzekł Puschel. – Już wiem, czemu sprawdzałeś paliwo i podtlenek azotu.
Zaraz zauważył, że się zbliżają.
-Zostało 10 km do ziemi. – rzekł Shippo.
-Nie widać, ale się denerwuję. – rzekł Puschel.
-Zaraz koniec horroru. – rzekł Rainman.
-Właśnie. – rzekł Puschel. – A ja chcę żyć.
-Poczekaj. – rzekł Rainman. – Włączę nitro 100 metrów nad ziemią i zamortyzuję upadek.
-Jeden kilometr. – rzekł Shippo.
-Rozbijemy się!!! – krzyknął Puschel.
-Powoli już czas. – rzekł Rainman i otworzył przycisk podpisany „N2O”.
-Pół kilometra!!! – krzyknął Shippo.
-Jazda!!! – krzyczał Puschel do Rainmana. – Włączaj już to nitro!!! Nie chcę umierać w wypadku kosmicznym!!!
-Teraz albo nigdy!!! – krzyknął Rainman. – Trzymać się!!!
Puschel i Shippo złapali się wszystkiego, co mieli pod ręką, a Rainman wcisnął przycisk „N2O” do samego oporu. Wskazówka tachometru okręciła się po tarczy 10 razy, a z wylotu silnika buchnął mocny ogień, przy czym pojazd zwolnił i zatrzymał się na piasku bardziej miękko, niż Puschel przeczuwał.
-Żyjemy? – rzekł Puschel zdziwiony.
-Tak. – rzekł Rainman. – Gdy byliśmy niżej niż 100 metrów na ziemią, włączyłem nitro doładowanie. To nas wyhamowało na tyle, że mogliśmy przeżyć. W przyszłości zacznij mi bardziej ufać. Shippo. Jak wyglądają uszkodzenia?
-Karoseria pod pojazdem została tylko lekko draśnięta. – rzekł Shippo. – Ale poważniejszych kłopotów nie ma.
-Uszkodzenia naprawimy, jak wrócimy do domu. – rzekł Rainman. – A tymczasem rozejrzyjmy się po okolicy.
-Nie wiem, co to jest za planeta. – rzekł Shippo, patrząc na ekran laptopa. – Nie mam pojęcia, na jakiej planecie jesteśmy, ale można tu oddychać.
-Tym lepiej dla nas. – rzekł Rainman i zwolnił izolacje, przez co do pojazdu wleciało świeże powietrze.
-Ta grawitacja może nam jeszcze bardziej uszkodzić maszynę, jeśli spróbujemy latać. – rzekł dalej. – Będzie lepiej, jeśli użyjemy podwozia do poruszania się po tej planecie.
Zaraz włączył gąsienice czołgu, po czym zaczął kierować pojazdem, jadąc przez piaszczystą pustynię. Tak dojechali do miejsca, gdzie leżało pełno rozbitych statków.
-Widzicie to, co ja? – spytał Shippo, wskazując na złomowisko.
-Aż tyle statków się tu rozbiło. – rzekł Rainman. – Ciekawe, co to spowodowało.
-Nie wiem. – rzekł Shippo. – Ale wiem, że ta grawitacja była nienormalna.
-Dlaczego? – spytał Puschel.
-Jeśli byliśmy w kosmosie i ściągnęło nas tutaj, powinniśmy mieć wrażenie, jakbyśmy wrośli w ziemię. – rzekł Shippo. – A tymczasem możemy tu chodzić jak po naszej ojczystej planecie.
W tym momencie Rainman się zatrzymał, ponieważ jakiś biały ubrany w różowy strój kot o zielonych oczach wybiegł na drogę przed nimi. Rainman zatrzymał się tak gwałtownie, że Puschel i Shippo upadli.
-Rainman. – rzekł Puschel. – Co się stało z twoimi umiejętnościami prowadzenia?
-Miałem rozjechać tego kota, czy coś? – spytał Rainman, wskazując na to, przed czym zahamował.
-Witajcie, nowi przyjaciele. – rzekł dziwny kot. – Jestem Felina. Jedna z osób zamieszkujących tą planetę.
-Rainman. – rzekł Puschel. – Daj mi z nią pogadać. Wiem, jak rozmawiać z kotami.
Zaraz wyszedł z samolotu i stanął przed Feliną.
-Pozdrawiam. – rzekł. – Nie widziałaś gdzieś przypadkiem czarnowłosego człowieka, któremu z tyłka wystaje małpi ogon?
-O mnie pytasz, Puschel? – spytał Bardock. – Bo ten opis pasuje chyba do mnie.
-Więc tu cię ściągnęło i przerwało nam rozmowę? – rzekł Rainman.
-Tak. – rzekł Bardock. – Macie coś do jedzenia? Bo tutaj żarcie jest ohydne.
-Wzięliśmy zapas jedzenia na drogę. – rzekł Rainman. – Tylko nie zjedz wszystkiego od razu, bo będziemy potrzebować jedzenia na czas pracy nad planem ucieczki z tej planety i na powrót do domu.
-Dziękuję. – rzekł Bardock i skierował się do samolotu.
-Rainman. – rzekł Puschel. – Dlaczego poprosiłeś go, żeby nie zjadł wszystkiego, skoro on wie, że jedzenia nie wystarczy nam na długo?
-Wśród Saiyan nie brakuje takich, co potrafią w parę minut zjeść zapasy jedzenia wystarczające na tydzień. – rzekł Shippo. – Będziemy mieli szczęście, jeśli Bardock nie zje nam całej żywności jednym haustem.
Bardock wyszedł, jedząc kanapkę.
-W porządku. – rzekł. – Zrobiłem sobie tylko tą kanapkę.
-Tym lepiej. – rzekł Shippo. – Musimy oszczędzać jedzenie, bo nie wiadomo, jak długo tu zostaniemy.
-Nie ma co się śpieszyć. – rzekła Felina. – Jedzenia mamy pod dostatkiem. Możecie nawet skosztować soku ze szmalowych jagód.
-Co? – zdziwił się Puschel.
Felina zaraz wzięła dziwnie wyglądającą jagodę i wycisnęła z niej sok.
-Ktoś chce skosztować? – spytała.
-Nie próbujcie. – rzekł Bardock. – Ten sok okropnie smakuje.
-Bardock. – rzekł Puschel. – Nie sądzisz, że powinniśmy spróbować?
I zaraz przymierzył się do skosztowania soku.
-Jak to pisało w jednej grze robionej w RPG Makerze, no to chlup w ten głupi dziób. – rzekł Shippo, komentując, co Puschel robi.
Istotnie. Gdy Puschel połknął, co miał wypić, zaraz go ciarki przeszły.
-Fuj. – rzekł. – Ten sok rzeczywiście smakuje okropnie.
-Ostrzegałem. – rzekł Bardock.
-Dziękuję. – rzekł Puschel. – Przynajmniej teraz wiem, że mówiłeś prawdę.
-Poczekajcie tu chwilę na mnie. – rzekł Shippo. – Zaraz wracam.
I wszedł do samolotu, po czym wyniósł stamtąd puszkę coli.
-Proszę. – rzekł do Feliny, dając jej napój. – Powinno ci smakować lepiej niż ten sok.
Felina otworzyła puszkę, skosztowała coli i zaraz się uśmiechnęła.
-Rzeczywiście. – rzekła. – Smakuje lepiej, niż sok ze szlamowych jagód.
-Tam, skąd jesteśmy, jest tego więcej. – rzekł Shippo. – A przyjaciół możesz znaleźć łatwiej niż tutaj. Gdy stąd odlecimy, pokażę ci wszystkich naszych przyjaciół w Raichu Town znajdującym się na Ziemi.
-Odlot stąd jest niemożliwy. – rzekła Felina. – Wiecie, ilu już próbowało? Ostatnio również ten Bardock, za którym przylecieliście tutaj. Ale, skoro tu jesteśmy, to chyba zostaniemy przyjaciółmi. A przyjaciele trzymają się razem. Zawsze, i zawsze, i zawsze, i zawsze, i…
-Dość. – rzekł Shippo. – Wystarczy już tego „i zawsze”. Myślę, że możemy stąd odlecieć. Pole grawitacyjne tej planety jest nienormalne. Gdyby było, to mielibyśmy tu wrażenie, że wrośliśmy w ziemię, bo chyba wiecie, w jakiej odległości stąd ściągnęło nas tutaj.
-Rzeczywiście nie widzieliśmy tej planety, zanim zaczęło nas na nią ściągać. – rzekł Rainman. – Co proponujesz?
-Bardock. – rzekł Shippo. – Znasz się na majsterkowaniu?
-Nawet miniaturyzacja to dla mnie żaden problem. – rzekł Bardock.
-W porządku. – rzekł Shippo. – Mam plan, jak stąd odlecieć, i potrzebuję majstra. Rainman. Ty i Puschel poszukacie materiałów do zbudowania samolociku sterowanego radiem. Bardock zbuduje z nich zabawkę, której użyjemy, żeby zdobyć informacje o dziurze w polu grawitacyjnym tej planety. Ja osobiście obejrzę testy lotów zabawki od A do Z w celu zdobycia informacji, które pozwolą nam stąd odlecieć.
-Nic z tego nie będzie. – rzekła Felina.
-A skąd taka pewność, co? – spytał Shippo.
Godzinę później zabawka była gotowa i Shippo zamierzał przeprowadzić pierwszy test.
-Rainman! – rzekł Shippo. – Jesteś gotów?
-Tak. – rzekł Rainman. – Wszystkie systemy sprawne.
-No to startuj. – rzekł Shippo. – Pionowo w górę.
W porządku. – rzekł Rainman i zaraz pokierował samolotem tak, że ten miał się wzbić w górę. Ale samolocik wzleciał na jeden metr i wyżej już nie leciał.
-Puschel! – rzekł Shippo. – Jesteś gotów!?
-Tak. – rzekł Puschel, przechodząc w SSJ2. – Zwarty i gotowy.
-W porządku, Rainman! – rzekł Shippo. – Spróbuj wylądować!
Rainman przystąpił do lądowania, ale samolot zaraz spadł tak szybko, że Puschel musiał go złapać. Na dodatek poczuł wielki ciężar, kiedy samolot spadł mu w łapki.
-Ważył chyba z tonę, kiedy mi wpadł! – rzekł.
-Aha. – rzekł Shippo, notując. – Siła pola grawitacyjnego wzrasta tylko na tym, co znajduje się w powietrzu. To rzeczywiście jest nienormalne.
-Widzisz? – rzekła Felina. – Nic z tego.
-Czy ty widzisz, co się tu dzieje? – spytał Shippo.
Zaraz przygotowali następny test. Tym razem samolot miał wystartować z rampy i wzlecieć w powietrze.
-Kompletna klapa. – rzekła Felina.
-Nie, jeśli źródło anomalii grawitacyjnych się znajdzie. – rzekł Shippo. – W porządku, Rainman!! Startuj!!
Rainman wystartował, ale samolot zaraz został ściągnięty na ziemię.
-Masz coś? – spytał.
-A nie mówiłam? – rzekła Felina.
-Mam źródło anomalii pola grawitacyjnego! – rzekł Shippo. – Ale potrzebuję weryfikacji!
Zaraz przygotowali się do trzeciego testu. Samolot miał tym razem lecieć równolegle do ziemi.
-Zrezygnujcie. – rzekła Felina. – To, co robicie, nie ma sensu.
-Odszczekasz to, kiedy będziemy mieli wszystkie informacje o polu grawitacyjnym tej planety. – rzekł Shippo. – Więc tymczasem nie odzywaj się.
Zaraz spojrzał na Rainmana.
-Startuj!! – krzyknął.
Rainman zaraz wystartował, ale nad przepaścią samolocik został ściągnięty i wylądował w piasku.
-Aha. – rzekł Shippo, patrząc na ekran laptopa. – Z tego samego miejsca, gdzie poprzednio. Koniec testów!!
Wszyscy zaraz wrócili do wioski, gdzie Shippo przygotował wyniki testów, które nadzorował.
-Czy te testy coś przyniosły? – spytał Bardock.
-Wszystko, czego potrzebujemy, żeby się stąd wydostać. – rzekł Shippo. – Jak pewnie zauważyłeś, pole grawitacyjne na tej planecie nie jest normalne. Im dalej od ziemi, tym słabiej powinno działać. Tymczasem na to, co jest w powietrzu, oddziałuje mocniej, niż na to, co na ziemi. Pierwszy test potwierdził moje podejrzenia. Drugi test miał znaleźć źródło anomalii grawitacyjnych. Na mapie w moim laptopie zostało ono zaznaczone czerwonym krzyżykiem. Trzeci był już tylko do weryfikacji położenia źródła tych anomalii. Zweryfikowane źródło anomalii pola grawitacyjnego jest zaznaczone niebieskim krzyżykiem. Obie pozycje pokrywają się.
Bardock przyjrzał się temu uważnie.
-Wygląda na to, że źródło anomalii znajduje się 10 km na zachód stąd. – rzekł z uśmiechem. – Najpierw sprawdziłeś anomalie dla pewności, potem zastawiłeś pułapkę na te anomalie, żeby znaleźć położenie ich źródła, a na koniec zastawiłeś pułapkę na nie w celu zweryfikowania położenia ich źródła.
-W właśnie 10 km na sam zachód stąd musimy iść, jeśli mamy przywrócić tej planecie jej normalną grawitację, co pozwoli nam stąd odlecieć. – rzekł Shippo.
-Nie. – rzekła Felina. – Nie idźcie tam. Tam jest zbyt niebezpiecznie. I nudno.
-Hm. – rzekł Rainman, stanąwszy z przyjaciółmi. – Zdaje się, że Felina nie chce, żebyśmy rozwiązali ten problem. Zupełnie, jakby coś ukrywała.
-Zajmij ją. – rzekł Shippo. – My zbadamy źródło i rozwiążemy problem. Mnie ta Felina już od pewnego czasu wydała się podejrzana. Niby skąd wiedziała, że jak samolocik oderwie się od ziemi, to od razu zacznie go ściągać?
-To rzeczywiście podejrzane. – rzekł Rainman. – Przygotujcie się do drogi i obserwujcie mnie. Jeśli uniosę rękę do góry, machnę nią trzy razy i potem ją opuszczę, możecie iść do źródła. Wcześniej nie kierujcie się tam.
-W porządku. – rzekł Puschel.
Rainman podszedł do Feliny i dwóch innych rozbitków.
-Słuchajcie. – rzekł. – Tu może być pełno nieprzyjaznych potworów. Trzeba będzie umieć się bronić. Kto chce się nauczyć sztuk walki?
-Chętnie się nauczę. – rzekła Felina.
-To i tak lepsze, niż sok ze szlamowych jagód. – rzekł jeden z rozbitków.
-W porządku. – rzekł Rainman, unosząc rękę do góry. – Zaczniemy od karate.
Mówiąc to, machnął ręką trzy razy i ją opuścił.
-Trzy machnięcia. – rzekł Bardock. – Nasz sygnał.
-Idziemy. – rzekł Shippo. – Rainman już dopilnuje, żeby Felina za nami nie poszła.
I ruszyli w drogę.
-Na początek trochę teorii. – rzekł Rainman. – Karate jest sztuką walki wymagającą opanowania, dzięki czemu adept tej sztuki walki jest w stanie wyzwolić energię. Podstawowe techniki można opanować w jeden rok, ale, żeby mieć prawo do noszenia czarnego pasa, który tylko mistrz ma prawo nosić, trzeba ćwiczyć znacznie dłużej.
-Zdaje się, że oni coś knują. – pomyślała Felina, udając, że słucha. – Jego przyjaciół z nim nie ma. Muszę się wymknąć i uniemożliwić im wyłączenie grawitronu. Inaczej stracę przyjaciół.
Zdaje się, że Shippo ma rację. Felina chyba rzeczywiście ma coś wspólnego z anomaliami grawitacyjnymi. Czy Bardock, Puschel i Shippo zdołają pozbyć się anomalii grawitacyjnych? Czy wszyscy wrócą do domu? I co się stanie z Feliną? Zostańcie jeszcze chwilę, żeby poznać nieznane wam jeszcze tajemnice przyszłości.

►Ciąg dalszy nastąpi
Grawitron był maszyną, za pomocą której Felina ściągała przyjezdnych kosmitów na swoją planetę i w ten sposób zdobywała przyjaciół. Jednak zabierając Rainmanowi broń energetyczną w celu wzmocnienia maszyny, przedobrzyła. Do planety zbliżała się wielka gwiazda, która była tak duża że mogła zniszczyć planetę. Rainman zmienił plan ucieczki na plan ewakuacji. Czy rozbitkowie uciekli na czas i zdołali dotrzeć cało do jakiegoś zakątka we wszechświecie? A może zostali w kawałkach rozrzuceni po całej galaktyce? Odpowiedź na to pytanie w następnym rozdziale zatytułowanym „Rozbitkowie”.

</TEKST>

"A przyjaciele trzymają się razem."

Rozdział 228. Rozbitkowie. Cz. 2.

<TEKST>

Ostatnim razem Bardock wpadł w bardzo silne pole grawitacyjne, które ściągnęło go z drogi na Ziemię na zawsze. Rainman, Puschel i Shippo polecieli do niego z misją ratunkową, powierzając Chibi Usie obronę miasta do ich powrotu. Sami jednak wpadli w pole grawitacyjne i spotkali tam Bardocka, Felinę, oraz dwóch innych, którzy znaleźli się tam przed nimi. Shippo wpadł na pomysł, żeby odlecieć z planety po przywróceniu jej grawitacji do normy, gdyż od razu wyczuł, że coś jest nie tak. Przeprowadzone przez niego testy pomogły mu zlokalizować źródło anomalii. Jednak, gdy wpadł na pomysł, żeby tam się udać, Felina próbowała ich powstrzymać. Rainman zdecydował się mieć na nią cały czas oko, a reszta miała za zadanie uczynić grawitację planety, na której się rozbili, normalną. Ale jaki jest związek między Feliną i nienormalną grawitacją? Dzisiaj miejmy nadzieję, że dowiemy się o wszystkim.
Rainman stał w tłumie tych, których poznał, i uczył ich sztuk walki.
-Oddychajcie głęboko. – rzekł. – I spokojnie. Wdech, wydech, wdech, wydech.
Felina w tym momencie zauważyła, że on zamknął oczy. Zaraz ruszyła, żeby się wymknąć i dogonić Bardocka i resztę. Ale Rainman w ostatniej chwili ją zauważył.
-Felina. – rzekł. – Dokąd próbowałaś się wymknąć?
-Nigdzie. – rzekła Felina. – Chciałam tylko się przejść po okolicy.
-Gdyby Shippo tu był, powiedziałby, że coś mu tu śmierdzi palącym się nosem Pinokia. – rzekł Rainman. – Ale zaraz zobaczę, czemu próbowałaś nas powstrzymać.
-Jak? – spytała Felina.
-Zobaczysz. – rzekł Rainman, zamykając jedno oko. – Kometa się kręci. Przyjaciel potrzebuje pomocy. Zasłona opada. Oko widzi nieomylną prawdę. Przyjaciel wskazuje nam drogę.
Gdy otworzył przymknięte oko, świeciło ono już oślepiającym czerwonym światłem. Felina została sparaliżowana, a Rainman znalazł się w miejscu, gdzie zobaczył smutną Felinę.
-Więc to ją gnębi cały czas? – rzekł.
-Wygląda na to, że jestem już jedyna na tej planecie. – rzekła Felina. – I co ja teraz zrobię? Co ja teraz zrobię?
Rainman wrócił do realnego świata.
-Wygląda na to, że jesteś tu jedyną osobą, która dotąd przeżyła. – rzekł.
-Skąd wiesz? – spytała Felina. – Przecież nic nie powiedziałam na ten temat.
-Ja też ci nic nie mówiłem. – rzekł Rainman. – Szczególnie o moich umiejętnościach duchowych. Jedną z nich jest „Oko z orichalcum”. Dzięki niemu mogę zobaczyć serce każdego, kogo serce chcę zobaczyć. Rzeczywiście masz coś wspólnego z anomaliami pola grawitacyjnego na tej planecie. Ale nie masz, co się martwić, że stracisz przyjaciół. Gdy dolecimy na Ziemię, będziesz miała tylu przyjaciół, że te anomalie grawitacyjne, co tu są, nie będą tobie potrzebne, żeby ich mieć.
-Gratuluję. – rzekła Felina. – Przejrzałeś moje zamiary, jeszcze zanim znalazłam się w idealnym momencie na ich realizację. Ale i tak wszyscy zostajecie tutaj.
I złapała za wiatrówkę elektryczną, którą nie wiadomo, skąd, miała ze sobą.
-Hej. – rzekł Rainman. – To moja broń.
-Już nie. – rzekła Felina. – Wybacz cierpienie, ale nie pożegnam się z przyjaciółmi na zawsze.
I pociągnęła za spust, przez co poraziła go prądem. Rainman stracił przytomność i upadł na ziemię. A Felina zaraz sparaliżowała pozostałych rozbitków i zamknęła ich w klatce z pola siłowego.
-A teraz do grawitronu. – rzekła, odchodząc. – Jeśli ci tam go zniszczą, stracę wszystkich przyjaciół.
I pobiegła za Bardockiem i resztą, co sił w nogach.
Bardock i Shippo oraz Puschel, który był z nimi, dotarli do wielkiej maszyny.
-Widzicie to, co ja? – spytał Puschel.
-To już wiemy, co nas ściągnęło. – rzekł Bardock. – Pytanie tylko, kto to zbudował.
-To i tak nie ma znaczenia. – rzekł Puschel. – Jedna błyskawica i po maszynie.
-Stój, Puschel. – rzekł Shippo.
-O co chodzi, Shippo. – spytał Puschel.
-Nie wiem, dlaczego. – rzekł Shippo, łapiąc za strzelbę laserową. – Ale mam wrażenie, że tej maszyny nie zniszczysz energią.
Zaraz oddał długi strzał, w czasie którego zobaczył, że maszyna stała się mocniejsza.
-Wiedziałem. – rzekł, chowając broń. – Ataki energią, zamiast zniszczyć tą maszynę, tylko ją wzmacniają.
-Dzięki za pokaz, Shippo. – rzekł Puschel. – Skoro energią nie mogę tej maszyny zniszczyć, spróbuję to zrobić siłą.
I zaczął ciągnąć jeden kabel. Ale zaraz ruszyła na niego jedna żelazna szczęka.
-Puschel!! – krzyknął Shippo, zauważywszy to. – Uważaj!!
Puschel zauważył szczękę i zaraz zrobił unik przed uderzeniem, po czym jednym kopem odrąbał głowę maszynie.
-Brawo. – rzekł Shippo. – Teraz uważaj. Coś mi mówi, że ta maszyna ma mechanizmy obronne.
-Dobrze się składa. – rzekł Puschel. – Z przyjemnością rozwalę kilka tych metalowych gęb, zanim wyłączę to diabelskie cudo.
-Tak ci się tylko wydaje, że to będzie przyjemność. – pomyślała Felina i zaraz strzeliła w niego lotką od tyłu.
-Aua. – rzekł Puschel. – Coś mnie ukłuło.
I upadł na ziemię.
-Puschel. – rzekł Shippo. – Zwariowałeś? To nie jest dobry czas na drzemkę.
Zaraz oberwał drugą lotką.
-Dobranoc, tato. – rzekł i upadł na ziemię.
-Powariowaliście? – spytał Bardock i oberwał trzecią lotką zdążył jednak sobie ją wyrwać i zobaczyć.
-O nie. – rzekł. – Strzałki ze środkiem nasennym.
I upadł na ziemię podobnie jak Puschel i Shippo.
Gdy cała trójka się obudziła, Rainman był już z nimi.
-Co się stało? – spytał Puschel.
-Nie wiem. – rzekł Shippo. – Ale zdaje się, że zostaliśmy uwięzieni w klatce z jakiegoś pola siłowego.
-Ale kto by śmiał nas uwięzić? – spytał Bardock.
-To była Felina. – rzekł Rainman. – Próbowałem ją powstrzymać, ale sparaliżowała mnie moją własną bronią i ruszyła za wami.
-Czekaj. – rzekł Bardock. – Więc to od niej były te strzałki, które nas uśpiły?
-Za te strzałki przepraszam. – rzekła Felina. – Ale nie mogłam pozwolić, żebyście wyłączyli mój grawitron. Gdybyście to zrobili, nie miałabym przyjaciół.
-Co? – zdziwił się Puschel. – Zbudowałaś tą maszynę tylko po to, żeby mieć przyjaciół?
-Jej ziomkowie od wielu lat zamieszkiwali tą planetę. – rzekł Rainman. – Ale wybiła ich straszliwa epidemia. Felina jest jedyną osobą, która przeżyła. Z powodu swojej samotności zaczęła ściągać różnych kosmitów na swoją planetę, by mieć przyjaciół.
-Spróbuję z nią pogadać. – rzekł Puschel. – Z nas wszystkich tylko ja umiem rozmawiać z kotami. Wiesz, Felina? Chętnie zabierzemy cię ze sobą na naszą planetę. Tam możesz zawsze znaleźć przyjaciół?
-A po co mam lecieć do przyjaciół, skoro to oni przylecą do mnie? – rzekła Felina, pokazując wiatrówkę elektryczną. – Użyłam tego, żeby wzmocnić mój grawitron. Teraz ściąga tu cały wszechświat pełen przyjaciół.
-Jesteś pijana, czy co? – rzekł Puschel. – Po tym, co Rainman powiedział, rozumiem, że od dawna jesteś jedyną istotą żywą na tej planecie, ale to nie znaczy, że masz prawo zdobywać swoich przyjaciół w taki brutalny sposób.
Zaraz usłyszał cichą muzykę o głośnym basie.
-Kto włączył muzykę? – spytał. – Przyznać się.
-Ja nie. – rzekła Felina. – Ale fajnie brzmi.
I zaczęła tańczyć.
-Nie braliśmy żadnego sprzętu muzycznego. – rzekł Rainman.
-Właśnie. – rzekł Shippo.
-U nas muzyki nigdy się nie grało. – rzekł pierwszy rozbitek.
-U nas też nie. – rzekł drugi.
-Na Plant, skąd leciałem, jeszcze nie robią sprzętów RTV. – rzekł Bardock. – Ale zdaje się, że muzyka gra z tego boomboxa za zewnątrz tego miejsca.
I wskazał na boombox, który stał za jego plecami.
-O nie. – rzekł Puschel, poznawszy odtwarzacz. – To jest przecież przeklęty boombox. Zawsze, kiedy kłopoty wiszą w powietrzu, zaczyna grać.
Zaraz oprzytomniał.
-No, właśnie. – rzekł. – Dlaczego, gra, skoro tu nie ma żadnych potworów?
Shippo rozejrzał się dookoła i zaraz zobaczył coś, co go mocno przeraziło.
-Spójrz w niebo. – rzekł. – Bo zdaje mi się, że tam masz odpowiedź.
Puschel spojrzał i zobaczył, że w stronę planety, na której się znajdują, zmierza wielka planetoida.
-Czym się kończy takie zdarzenie? – spytał.
-Jeśli taka planetoida uderzy w jakąś planetę, to ta planeta przestaje istnieć, a wszystkie znajdujące się na niej istoty żywe zostają w kawałkach rozrzucone po całej galaktyce. – rzekł Shippo.
-Musimy się wydostać z tej klatki i ewakuować się. – rzekł Rainman. – Mam do ciebie pytanie, Felina!! Czy byłoby możliwe, że my wszyscy i ty opuścimy tą planetę, zanim ta wielka kula ognia w nią uderzy?
-I ja stracę wszystkich przyjaciół? – zdziwiła się Felina.
-Wiesz, ilu przyjaciół będziesz miała, jeśli zostaniemy w kawałkach rozrzuceni po całej galaktyce!!? – rzekł Puschel. – Nigdy ich nie będziesz miała!!
-Nic z tego. – rzekła Felina. – Nie uciekniecie stąd. – Jesteśmy przecież przyjaciółmi. A teraz, jeśli pozwolicie, od tego światła dostanę opalenizny.
I położyła się na ziemi, po czym zaczęła się opalać.
-Poddaję się. – rzekł Puschel. – Prędzej ze zwykłym lisem się zaprzyjaźnię, niż się z nią dogadam.
-Hakuna matata, Puschel. – rzekł Shippo. – Jest jeszcze jeden sposób, żeby stąd wyjść. Stracone dusze!!!
I rzucił zaklęcie, które osłabiło pole siłowe.
-Wychodzimy. – rzekł i wszyscy ruszyli na ściany.
-Shippo. – rzekł Bardock. – Jesteś pewien, że to nam pomoże?
Shippo przebiegł przesz pole siłowe i obejrzał się na niego.
-Wychodź stąd i żadnych pytań. – rzekł. – To zaklęcie działa przez ograniczony czas.
Bardock zaraz wybiegł. I pole siłowe nie zatrzymało go, jak to poprzednio miało miejsce?
-Dobra robota, Shippo. – rzekł. – Jak to zrobiłeś?
-To moje specjalne zaklęcie. – rzekł Shippo. – Osłabia wszystkie pola siłowe, których źródła znajdują się w polu jego działania. Obciążone nim pole siłowe ma ograniczoną wytrzymałość, i jest w stanie zatrzymać tylko ogień energią.
Zaraz zobaczyli jak jeden odłamek planetoidy uderzył niedaleko Feliny.
-Później resztę wytłumaczysz. – rzekł Rainman. – Sprowadź Sonic Glidera, a my w tym czasie wyłączymy grawitron, żebyśmy mogli stąd odlecieć.
-W porządku. – rzekł Shippo i teleportował się do maszyny.
-Wyrwanie kabla będzie niebezpieczne. – rzekł Bardock, kiedy Puschel zobaczył jedną wieżę znajdującą się wyżej, niż wierzchołek grawitronu.
-Nie wyrwiemy kabla. – rzekł Puschel. – Mam bezpieczniejszy pomysł. Pomóżcie mi.
Zaraz przeszedł w SSJ4 i zaczął ciągnąć grawitron w stronę wysokiej wieży. Wszyscy zaczęli mu pomagać. Tylko Felina stała i się przyglądała. Chwilę później grawitron stał pod wieżą.
-Dziękuję za pomoc. – rzekł Puschel. – Dalej sam sobie poradzę z tą maszyną.
I złożył dłonie do kamehamehy.
-Nie rób tego, Puschel. – rzekł Bardock. – Jeśli zaatakujesz tą maszynę energią, ona ją zaabsorbuje i stanie się jeszcze mocniejsza.
-A kto powiedział, że ja celuję w grawitron? – rzekł Puschel, kontynuując wykonywanie ataku. – Ka! Me! Ha! Me!
-Ha! – krzyknął, wysuwając dłonie do przodu, przez co wystrzelił kulę, którą podciął wieżę, której wierzchołek zaraz spadł prosto na grawitron i w ten sposób maszyna została zniszczona.
-Nie!!! – krzyknęła Felina z rozpaczy.
-Puschel. – rzekł Bardock. – Teraz już rozumiem, czemu najpierw kazałeś nam ściągnąć tą maszynę pod tą wieżę, a potem uderzyłeś kamehamehą. Chciałeś podciąć kamehamehą wieżę, żeby jej wierzchołek zniszczył tą maszynę za nas.
-W przyszłości będziesz mi teraz bardziej ufać, niż dotąd, co? – spytał Puschel i nagle wszyscy unieśli się w powietrze.
-Mój grawitron. – rzekła Felina zasmucona i zaraz uniosła się w powietrze jak oni.
Shippo już jechał w ich stronę, kiedy nagle zobaczył, że maszyna, którą leci, sama uniosła się w powietrze.
-Zdaje się, że udało im się wyłączyć maszynę. – rzekł. – Tym lepiej dla mnie.
I zaraz schował gąsienice, po czym poleciał w ich stronę.
-Zdaje się, że ta planeta miała małą masę. – rzekł Puschel.
-Szkoda tylko, że teraz ta planetoida nas przyciąga. – rzekł jeden z rozbitków.
-Nie mów „game over”, kiedy jeszcze możesz ukończyć grę. – rzekł Rainman, wskazując na statek, który właśnie do nich bokiem leciał z otwartymi drzwiami.
-Podwieźć was? – spytał Shippo, zatrzymawszy się.
-Nie trzeba. – rzekł Bardock. – Już lecimy.
I wniósł na pokład dwóch rozbitków, podczas, gdy Puschel wzniósł Rainmana. A Felina zaraz poleciała schować się.
-Zapnijcie pasy. – rzekł Shippo. – Odlatujemy w tej chwili. Przejmij ster, Rainman.
-Ja bez Feliny nigdzie nie lecę. – rzekł Puschel. – I wy beze mnie nie lećcie.
-Puschel półkot!!! – wrzasnął Shippo. – Oszalałeś!!!? Za minutę będzie po nas!!!
Puschel jednak i tak się teleportował poza statek.
-Uff. – rzekła Felina schowana pod jednym wrakiem. – Tutaj nikt mnie nie znajdzie.
Akurat zaraz Puschel się przed nią zjawił.
-Dostałaś obietnicę, że będziesz miała przyjaciół, jak my wrócimy. – rzekł. – Nie zostaniesz tutaj.
I złapał ją za rękę, po czym teleportował się z nią z powrotem na statek.
-W porządku. – rzekł, zjawiwszy się tam. – Mam ją. Startujcie.
-Zapomniałem, że możesz się teleportować. – rzekł Shippo, zamykając drzwi. – Myślałem, że tylko ja to potrafię.
-Trzymać się. – rzekł Rainman. – Ruszam ostro.
I zaraz ruszył szybko do przodu i w drodze włączył nitro doładowanie. Statek poleciał jeszcze szybciej niż normalnie.
-W bezpiecznej odległości zawróć. – rzekł Puschel. – Ale nie przemieszczajmy się.
-W porządku. – rzekł Rainman, zwalniając nitro. – Już jesteśmy w bezpiecznej odległości.
Mówiąc to, zatrzymał się i zawrócił. A Puschel stanął obok niego, prowadząc Felinę za rękę.
-Czemu się zatrzymaliście i zawróciliście? – spytała Felina.
-Patrz. – rzekł Shippo, wskazując palcem na planetę, z której przed chwilą odlecieli.
Gdy Felina tak patrzyła, jej planeta uderzona przez planetoidę wybuchła.
-Oto, do czego mogła nas zaprowadzić twoja zaborczość o przyjaciół. – rzekł Shippo dalej. – Gdybyśmy tam jeszcze dłużej zostali, nie miałabyś już więcej przyjaciół. Nigdy.
-Aż strach mi teraz zawieźć Felinę na Ziemię. – rzekł Rainman. – Wiecie, jakie ona tam szkody może wyrządzić, jeśli tam też zbuduje swój grawitron?
-Chyba wiem, co zrobić, żeby historia z planetą, z której uciekliśmy, nie powtórzyła się z Ziemią. – rzekł Puschel.
-To znaczy? – spytał Shippo.
-Czy Kameleon zna jakąś trwałą klątwę uniemożliwiającą przeklętej osobie spowodowanie katastrofy? – spytał Puschel. – Bo jeśli, to Felina może zostać na Ziemi i nie ma powodu do obaw, że przez nią wszyscy zginiemy.
-Może ma jakąś klątwę. – rzekł Shippo. – Sprowadzę go do Raichu Town zaraz po tym, jak wylądujemy.
Gdy dotarli do domu, rozbitkowie, których zabrali ze sobą, wrócili na swoje planety, a Bardock osobiście dał Shippo zwoje, które miał mu dać, i udał się z powrotem na Plant. A Shippo zaraz porozmawiał z Kameleonem, który był już w ogrodzie.
-Dla mnie to żaden kłopot z rzuceniem na Felinę takiej klątwy, która uchroni ją przed błędem przeszłości. – rzekł Kameleon. – Jest tylko jeden problem.
-Jaki problem? – spytał Puschel.
-Niech zgadnę. – rzekł Rainman. – To jest wolny kraj i ten, kto ma zostać przeklęty, musi się na to zgodzić?
-Tak. – rzekł Kameleon.
-Nie chcę klątwy. – rzekła Felina.
-Ale, jeśli nie zostaniesz przeklęta, pójdziesz do więzienia. – rzekł Shippo.
-Czemu nie chcesz, żebym poszła do więzienia? – spytała Felina.
-Cóż. – odpowiedział Shippo. – Znam kogoś, kto zna kogoś, kto zna kogoś, kto zna kogoś, kto zna kogoś, kto zna kogoś, kto zna kogoś, kto dostał karę pozbawienia wolności i trafił do więzienia.
-To chyba lepsze od klątwy. – rzekła Felina.
-Wcale nie. – rzekł Shippo. – Najpierw idzie się do aresztu tymczasowego i czeka się na rozprawę.
-Czy to jest najgorsze w więzieniu? – spytała Felina.
-O nie. – rzekł Shippo. – Jest jeszcze gorzej. Codziennie musisz jeść ohydną papkę. A gdy się załatwiasz, nie możesz liczyć nawet na odrobinę prywatności, gdyż co jakiś czas przez korytarz przechodzi strażnik sprawdzający, czy więzień nie uciekł. A kiedy już odsiedzisz wyrok, nie jesteś w stanie powrócić do normalnego życia, gdyż świat wewnątrz celi jest jedynym jaki znasz.
-Przekonałeś mnie. – rzekła Felina. – Wolę klątwę.
-Słyszałem zgodę. – rzekł Kameleon. – No to biorę się do dzieła.
Zaraz napełnił wodą szklankę, którą potem uniósł w powietrze.
-Myśli, co zagładę sprowadzą, nawet kończyć nie wypada. – rzekł. – Pomysły, które zagładę sprowadzają, bólami głowy krzyżowane będą. Czy to zmiana grawitacji, maszyną, czy nie, zagładą grozi, pokrzyżowane będzie.
Woda zaczęła świecić, a gdy przestała, Kameleon dał Felinie, która zaraz się napiła.
-Nawet mi do głowy nie przyszło, że klątwa właśnie tak wygląda. – rzekła. – Ta planeta mi się podoba. Chyba zbuduję tu…
Nie dokończyła z powodu bólu głowy, który odezwał się akurat, gdy miała powiedzieć „grawitron”. Ból trwał krótko i zaraz stanęła normalnie.
-Więc, jak chciałam powiedzieć, na nowo tu zbuduję… – rzekła, ale znowu dostała bólu głowy, gdy miała powiedzieć „grawitron”. – Co się dzieje z moją głową? Nigdy nie bolała mnie w tym momencie.
-To moc mojej klątwy. – rzekł Kameleon. – Za każdym razem, spróbujesz powziąć myśl zbudowania grawitronu, bądź zlecić to komuś innemu, głowa od razu tak cię rozboli, że zapomnisz nie tylko o planie odbudowy maszyny, przez którą zniszczyłaś własną planetę, ale również o tym, co myślałaś jednocześnie.
I obejrzał się na Shippo.
-Panienka Usagi czeka na świetlicy. – rzekł. – Możecie iść do niej już teraz.
I teleportował się do domu.
-Jak długo Felina nie będzie w stanie zbudować grawitronu? – spytał Puschel.
-O to martwić się nie musisz. – rzekł Shippo. – Kameleon mówił, że ta klątwa utrzymuje się nawet po śmierci tego, kto ją rzucił. Jej działanie może przerwać jedynie śmierć ofiary. Tak więc Felina przez całe swoje przyszłe życie nie będzie mogła zbudować grawitronu.
Wygląda na to, że ta historia zakończyła się szczęśliwie. Ale na Ziemi nadal trwa walka między Raichu i Podziemnym Królestwem. Jak ta walka się skończy? Czy wszyscy zapomną o tej niebezpiecznej przygodzie misji ratunkowej? Miejmy nadzieję, że ta historia z Ziemią się nie powtórzy, a Felina bez pomocy grawitronu znajdzie sobie wielu przyjaciół.
-Całe życie z tą klątwą. – zamartwiała się Felina. – Jak ja to wytrzymam?

►Ciąg dalszy nastąpi
Felina szybko znalazła sobie dom i dobre towarzystwo. Niestety, miała jeden problem z ich utrzymaniem. Przyczyna leżała w tym, że co znalazła sobie nowego przyjaciela, to go od razu okłamywała, przez co przyjaciele coraz bardziej się od niej odwracali. Kameleon poprosił Shippo o podobną interwencję, jak wtedy, kiedy to Feliks kłamał. Pamiętacie jeszcze tamtą historię? W każdym bądź razie Shippo spełnił prośbę Kameleona i zaczarował Felinę. Ta już po rozmowie z nim w sprawie kłamstw zauważyła, że co skłamie, to jej nos stanie się dłuższy. Ale o tym w następnym rozdziale zatytułowanym „Lekcja dla Feliny. Kłamstwo ma długi nos”.

</TEKST>

"Przekonałeś mnie. Wolę klątwę."

I co o tym sądzicie?
_________________
Mateusz SSJ8
score=51792
combo=214
floor=680
n00b=416
rush timer=145,?? s
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 1,43 sekundy. Zapytań do SQL: 12