SzukajSzukaj  RegulaminRegulamin  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj
Forum Icy.pl Strona Główna  

Poprzedni temat «» Następny temat
Religie, etyka, zyciowa filozofia...
Autor Wiadomość
Akataleptos
Splendid!



Dołączył: 20 Kwi 2012
Posty: 737
Wysłany: 3 Listopad 2012, 11:41   

Moznaby uzyc takiego porownania, ze Ksiezyc to "Lucyfer" i sprzeciwia sie "Duchowi Swietemu" (wiatr sloneczny), Saturn to "Szatan" i sprzeciwia sie "Chrystusowi" (Sloncu), natomiast centrum atrakcji (tzw. "czarna dziura") sprzeciwia sie "Bogu Ojcu" (Pustce) ;)

Dzieki pozornemu "Stworcy", pozornemu "wszystkowidzacemu oku", ktory chce wszystko przyciagnac, kontrolowac i zawlaszczyc manifestowana jest gra w przelamywanie wszelkich ograniczen, natomiast realne "wszystkowidzace oko" nie przeciwdziala nawet najpotezniejszym i ekstremalnym przejawom egoizmu. Z perspektywy swiatla nieuchwytnego dzialalnosc pozornego "Stworcy" wyglada tak, ze chcac zle czyni on dobrze, jest wiec kontrolowany przez brak kontroli. Centra atrakcji z perspektywy swiatow wyzszych niz te istoty operuja pelnia role czegos w rodzaju przetwornikow od "recyclingu", nie wiem jak to inaczej okreslic.

Ta "walka" jest fascynujaca rzecza. Gdy odnalezione zostaje te oko i swiatlo nie do dotkniecia, wtedy te wszystkie dualistyczne prawa dalej dzialaja, ale dzialaja dla nikogo, dzieki temu nastepuje rozpuszczanie i transformowane tych wszystkich "scisnietych" i ciezkich energii i wznosi sie ku subtelniejszym swiatom.
Ostatnio zmieniony przez Akataleptos 3 Listopad 2012, 12:27, w całości zmieniany 3 razy  
 
     
Akataleptos
Splendid!



Dołączył: 20 Kwi 2012
Posty: 737
Wysłany: 3 Listopad 2012, 13:50   

Gdyby to co pisalem o tej "walce" skompresowac, to wygladaloby to tak:

Cytat:
Mozna powiedziec, ze Lucyfer sprzeciwia sie Duchowi Swietemu, Szatan Chrystusowi, a Asur Bogu Ojcu, widze to tak, ze Ksiezyc, ktory w wyzszych czestotliwosciach przedstawia sie jako cos w rodzaju dwulicowego, chlodnego, "mistycznego" cyborga (cyber, cypher, lu-cypher) daje "wiedze na bezdechu", blokujac sloneczne podmuchy. To uosobienie kolektywnego umyslu czlowieka, do ktorego czlowiek jest podlaczony i przez ktory postrzega swiat. Jest to taka lokalna, ziemska "centrala matrixa". W skali wiekszej, w ukladzie slonecznym, taka centrala glowna jest Saturn, jego pierscienie ktore kontroluja niezrownowazenie siedmiu centrow energetycznych, ktory walczy ze Sloncem/Chrystusem o swoja dawna role centrum ukladu slonecznego. W wiekszej skali sa to centra atrakcji, zwane idiotycznie czarnymi dziurami. Wola jaka kieruje istotami decyduje rowniez o ich wygladzie, dlatego ekstremalna proba przyciagniecia czegos manifestuje sie jako istota pajecza, chociaz jest skrywana ona za maska pieknej anielskiej postaci, emanujacej bialym, czy zlotym swiatlem. To tak jak z ludzmi, ktorzy buduja swoj wizerunek w internecie, bo maja jakies kompleksy seuksualne w zyciu codziennym. To co robia centra atrakcji mozna porownac do czegos takiego, ze jak sie uszczypnie idealnie gladkie przescieradlo i przekreci sie je w ktoras strone, tworzone sa zmarszczki, ktore zmierzaja ku centrum uszczypniecia. Istota pajecza skanuje wielkie obszary przestrzeni kosmicznej w celu zawlaszczenia jej, jednak nigdy nie ogarnia calosci. Wyzsza Jaznia czlowieka jest kulista miniaturowa gwiazda, pelna oczu dokola. Manifestuje sie jako kula dlatego, ze taki ksztalt jest niemozliwy do uszczypniecia. Stojac przed takim centrum atrakcji ma sie wrazenie, ze stoi sie przed jakims "Zrodlem", chociaz to zmylka. Istoty pajecze uwalniane sa w ten sposob, ze istoty z gwiazd celuja w ich oczy "orgazmowymi podmuchami" przez co sa rozpuszczane do stanu ktoregos z zywiolow.

Centra galaktyczne emanuja impulsami energetycznymi z realnego centrum, te impulsy przechodza przez gwiazdy, przez co poszczegolne warstwy planet i istot mieszkajacych na nich sa scalane. Z pespektywy istot, ktore unikaja scalenia, takie planety sa niemozliwe do zamieszkania ze wzgledu na "razace" warunki, tak jak w przypadku np. ludzi i Jowisza.

Dzieki pozornemu "Stworcy", nazwe go "Wielkim Atraktorem", pozornemu "wszystkowidzacemu oku", ktory chce wszystko przyciagnac, kontrolowac i zawlaszczyc manifestowana jest gra w przelamywanie wszelkich ograniczen, natomiast realne "wszystkowidzace oko" nie przeciwdziala nawet najpotezniejszym i ekstremalnym przejawom egoizmu. Z perspektywy swiatla nieuchwytnego dzialalnosc pozornego "Stworcy" wyglada tak, ze chcac zle czyni on dobrze, jest wiec kontrolowany przez brak kontroli. Centra atrakcji z perspektywy swiatow wyzszych niz te istoty operuja pelnia role czegos w rodzaju przetwornikow od "recyclingu", nie wiem jak to inaczej okreslic. I dalej, w skali jeszcze wiekszej, wszechswiaty powstaja jak babelki w szklance wody gazowanej.
 
     
Akataleptos
Splendid!



Dołączył: 20 Kwi 2012
Posty: 737
Wysłany: 3 Listopad 2012, 15:58   

Opublikowalem to w pewnej grupie na facebooku, a krotko pozniej moja znajoma opowiedziala swoj dzisiejszy sen:

Cytat:
Śnił mi się ogromny traktor (nowoczesny), a zarazem miał tylko hamulec i gaz, więc mogłam nim spokojnie jechać. Jechałam polną drogą w kierunku lasu. Droga była utwardzona i gdzieniedzie były dziury. Wjechałam w jedną z nich, która okazała się bardzo duża. Wydawało się że traktor może się wywrócić, ale udało się i pojechałam dalej. Pojawił się mężczyzna - ekspert od jazdy traktorem, który chciał na mnie wpłynąć i odradzić jazdę. Był bardzo silny mentalnie i próbował na mnie wpłynąć, ale postawiłam na swoim.


:lol:
Ostatnio zmieniony przez Akataleptos 3 Listopad 2012, 16:01, w całości zmieniany 2 razy  
 
     
Akataleptos
Splendid!



Dołączył: 20 Kwi 2012
Posty: 737
Wysłany: 3 Listopad 2012, 18:49   

:D

 
     
Akataleptos
Splendid!



Dołączył: 20 Kwi 2012
Posty: 737
Wysłany: 3 Listopad 2012, 20:57   

Przyznam szczerze, ze jak czytam takie proby ogolnego zobrazowania tych kosmicznych relacji, to wyglada to jakby wyjasnialo to wszystko i nic. To nie daje zadnej odpowiedzi na to czym naprawde nieskonczonosc jest, bo jak powstala pierwsza "czarna dziura" i czy moglo zdarzyc sie inaczej? W ktorym miejscu zaczyna sie burza a w ktorym konczy? W nieskonczonosci nie ma niczego pewnego, poza sama tajemnica, poza ta nieuchwytnoscia.
Jednak podczas pisania tego jest w tym troche oszustwa, bo pojawia sie ta chec by miec ta pewnosc tego jak wszystko sie odbywa, a nie da sie jednoczesnie czegos miec i wiedziec, poniewaz to co chcialoby miec ma zbyt mala "moc obliczeniowa" w stosunku do tego calego kosmicznego przedsiewziecia. W ten sposob, gdzies subtelnie w tle zostaje wgrywane te zlosliwe oprogramowanie.
 
     
Akataleptos
Splendid!



Dołączył: 20 Kwi 2012
Posty: 737
Wysłany: 3 Listopad 2012, 23:11   

Moj "antyreligijny" sen sprzed kilku dni:

Wsiadam do szkolnego autobusu, chce kupic bilet u kierowcy, a ten pyta sie mnie, z jakiej jestem parafii. Mowie, ze sw. Piotra i Jana z Dukli. Pyta sie jeszcze, czy zaczne chodzic do kosciola. Czujac, ze z kierowca jest cos "nie halo" przytakuje mu. Jednak bardziej "nie halo" wydaje sie fakt, ze podczas czynnosci kupowania biletu i wydawania reszty pieniedzy nie patrzy on w ogole na droge i nie trzyma rak na kierownicy. Jakas dziewczyna odzywa sie do niego "czy moze pan patrzec na droge?", ten zdziwiony sugestia odpowiada cos w stylu "na droge? oczywiscie", chwile jakby pokierowal, a nastepnie wysiadl z kabiny kierowcy i stal sobie obok, bedac odwroconym plecami do drogi, autobus jednak sam skrecal jakby byl prowadzony przez jakis specjalnie napisany komputerowy program. Chlopacy pytaja sie go jak napisal ten skrypt od jezdzenia. Przegapil jednak wazny przystanek na ktorym czekalo wiele mlodziezy, oni gonia ten autobus, ale kierowca na to gdzies. Ktos jednak mowi, ze dziewczyny dzwonia na policje, kiedy kierowca to slyszy bierze kierownice we wlasne rece i skreca jak najszybciej w kierunku przystanku. Ja wtedy mowie: jednak program strachu wgrany czlowiekowi jest silniejszy od wszystkich innych.
 
     
Akataleptos
Splendid!



Dołączył: 20 Kwi 2012
Posty: 737
Wysłany: 3 Listopad 2012, 23:34   

Swiat wokolo jest informacja, jest inteligencja, ktora nieustannie przemawia, fascynujace jest to, ze nie trzeba niczego potrafic ani niczego wiedziec, poniewaz wszystko co jest potrzebne, moze zostac dane przez swiat. Podpowiedzi leza na ulicy, sa powypisywane na scianach, sa wymawiane przez pijaczkow, mozna odkryc w sobie niesamowite talenty tylko poprzez samo przyjmowanie tego co przychodzi oraz puszczanie tego, co odbija informacje nie pozwalajac jej przyjsc.
 
     
Akataleptos
Splendid!



Dołączył: 20 Kwi 2012
Posty: 737
Wysłany: 4 Listopad 2012, 12:27   

Stojac przed czlowiekiem ma sie wrazenie, ze stoi sie przed kims, to wydaje sie oczywiste, tak samo jak uwaza sie siebie za kogos zamknietego w ciele np. miedzy uszam i troche za oczami i kto to cialo ma. Jesli jednak spojrzec trzezwo, to stojac przed kims, nie widzi sie tego "kogos" lecz sama tylko forme, kiedy z tej formy wydobywaja sie slowa, to slowa nie sa wypowiadane tak jak ktos je wypowiedzial, lecz po prostu tak jak mowienie sie wydarza.

Forma ta wydaje sie miec cos w rodzaju ramek, ktore odgradzaja cialo od reszty swiata, nawet poszczegolne czlonki ciala sa od siebie odseparowane czyniac swoj "pojazd" wewnetrznie sprzecznym. Te ramki dedycuja o tym, do jakiego miejsca ten ktos jest scisniety. Patrzac trzezwo, tych ramek nie ma, nie ma bariery, ktora odgradzalaby jeden palec od drugiego, jedna noge od drugiej, forma jest wiec nieograniczona.

Jednak ta sprzecznosc daje wrazenie, ze ma sie do czynienia z istotami niegodnymi czegos, ktore maja wobec mnie jakis nieokreslony dlug, albo z istotami, ktore mi zagrazaja, ktorych nalezy sie bac, podczas gdy to ja jestem tym "blondwlosym niebieskookim".

Patrzac przez pryzmat sztucznej tozsamosci zawsze jest wrazenie, ze te ramki gdzies tam sa, patrzac na drzewo nie widzi sie drzewa, lecz drzewo odseparowane ramkami, liscie wydaja sie byc czyms co ma taka czarna obwodke wokol w srodku wypelniona kolorem.
Nie ma takiego miejsca w ktorym koncza sie niebiosa a zaczyna sie ziemia, ale umysl tworzy wszystkie te "stratosfery" i inne warstwy, ale one w zasadzie nigdzie sie nie zaczynaja ani nigdzie sie nie koncza. Podobnie i czyni sie w ezoteryce, mowi sie o cialach astralnych, fizycznych, mentalnych, ale one nigdzie tak naprawde sie nie koncza ani nie zaczynaja.

Wyzwolenie polega na tym, by wszystko "stopic" ze soba, to nie wymaga nawet widzenia aury, postrzegania czegos innego niz to co zawsze. Umysl pozorny obawia sie tego, ze zgubi sie w tym oceanie zycia, poniewaz nie ma w nim miejsca na "porzadek". Swiat prawdziwy to totalna anarchia. Patrzac na np. krzeslo wydaje sie, ze to musi byc w jakis sposob uporzadkowane by to objawilo sie jako krzeslo, jednak energia, ktora manifestuje sie jako to, jest w swej prawdziwej naturze dzika i nieokielznana. Umysl nazywa to "krzeslem" wlasnie po to, by tego nie widziec.

Dlatego swiat realny, nieograniczony jest tym samym co swiat syntetyczny zwany "matrixem". Nie mozna uwolnic sie od ograniczen dalej bedac przekonanym co do ograniczen swiata materialnego.
Ostatnio zmieniony przez Akataleptos 4 Listopad 2012, 12:45, w całości zmieniany 5 razy  
 
     
Akataleptos
Splendid!



Dołączył: 20 Kwi 2012
Posty: 737
Wysłany: 4 Listopad 2012, 16:10   

Wracajac do tego posta, to rozpracowuje falsz stwierdzenia "musisz byc twardy". Wlasnie, ze nie, najwieksze cierpienie powstaje wlasnie wtedy kiedy chce sie byc "twardzielem", ktory wszystko przetrzyma i sie nie zlamie, nie pozwalajac by te stwardnienie zostalo rozpuszczone przez delikatne, sloneczne podmuchy.
Ostatnio zmieniony przez Akataleptos 4 Listopad 2012, 16:11, w całości zmieniany 2 razy  
 
     
Akataleptos
Splendid!



Dołączył: 20 Kwi 2012
Posty: 737
Wysłany: 5 Listopad 2012, 12:13   

Cytat:
Siedem pierscieni Saturna kontroluje niezrownowazenie siedmiu centrow energetycznych


Oraz ten post.

Georgij Gurdzijew napisał/a:
W tak zwanej literaturze “okultystycznej" spotkaliście się zapewne z wyrażeniami: “Kundalini", “ogień Kundalini" albo “wąż Kundalini". Często używa się tego wyrażenia do oznaczenia pewnego rodzaju dziwnej, obecnej w człowieku siły, którą można rozbudzić. Ale żadna z istniejących teorii nie daje właściwego objaśnienia siły Kundalini. Niekiedy wiąże się ją z seksem, z energią seksualną, to znaczy z ideą możliwości użycia energii seksualnej do innych celów. To stwierdzenie jest całkowicie błędne, ponieważ Kundalini może znajdować się w czymkolwiek. A zwłaszcza w rozwoju człowieka nie jest ona niczym pożądanym ani pożytecznym. To bardzo ciekawe, jak ci okultyści “dobrali się" do słowa, którego znaczenie całkowicie zmienili, i z rzeczy bardzo niebezpiecznej oraz przerażającej uczynili coś, na co powinno się mieć nadzieję i czego powinno się oczekiwać niby błogosławieństwa.

W istocie Kundalini jest mocą wyobraźni, mocą fantazji, która zajmuje miejsce rzeczywistej funkcji. Kiedy człowiek, zamiast działać, śni, kiedy jego sny zajmują miejsce rzeczywistości, kiedy człowiek sobie wyobraża, że jest orłem, lwem albo czarodziejem, to jest to działająca w nim siła Kundalini. Kundalini może działać we wszystkich centrach i za jej pomocą wszystkie centra mogą zaspokajać się tym, co urojone, zamiast tym, co rzeczywiste. Owca, która uważa się za lwa lub czarodzieja, znajduje się we władzy Kundalini.

Kundalini jest siłą, która została ludziom dana po to, by ich utrzymywać w ich obecnym stanie. Gdyby ludzie rzeczywiście potrafili dostrzec swoje prawdziwe położenie i zobaczyć, jak jest ono przerażające, to nawet przez jedną sekundę nie mogliby pozostać tam, gdzie się właśnie znajdują. Zaczęliby szukać drogi wyjścia i szybko by ją znaleźli, bo droga wyjścia istnieje; ludzie jednak nie mogą jej dostrzec prostu dlatego, że są zahipnotyzowani. Kundalini jest siłą, która utrzymuje ich w stanie hipnozy.

“Obudzić się" to dla człowieka znaczy “zostać odhipnotyzowanym”. Na tym polega główna trudność, ale w tym leży także gwarancja możliwości, bowiem nie istnieje żadna organiczna przyczyna snu i człowiek może się obudzić.

Teoretycznie może, ale praktycznie jest to prawie niemożliwe, gdyż jeśli nawet człowiek obudzi się na chwilę i otworzy oczy, to z dziesięciokrotnie większą energią zaczynają wtedy na niego działać wszystkie siły, które go uśpiły, tak że nątychmiast zasypia ponownie i bardzo często zaczyna śnić o tym, że się obudził albo że się właśnie budzi.

W zwykłym śnie istnieją stany, w których człowiek chce się obudzić, lecz nie może. Mówi do siebie, że się obudził, ale w rzeczywistości nadal śpi – i może się to powtórzyć kilka razy, zanim w końcu się obudzi. Ale po przebudzeniu ze zwykłego snu człowiek znajduje się w nowym stanie. W śnie hipnotycznym rzecz wyglada inaczej: nie ma' tutaj, w każdym razie na początku budzenia się, żadnych obiektywnych oznak przebudzenia; człowiek nie może się uszczypnąć, by upewnić się, że nie śpi. A jeśli – nie daj Boże – człowiek kiedyś słyszał coś o, obiektywnych oznakach, to Kundalini natychmiast przekształca to w wyobraźnię i sny.

Jedynie człowiek, który w pełni zda sobie sprawę, jak trudno się obudzić, może zrozumieć, że do tego, by się obudzić, konieczna jest długa i ciężka praca.

Czego potrzeba, mówiąc ogólnie, do obudzenia śpiącego człowieka? Konieczny jest porządny wstrząs. Ale jeśli człowiek śpi głębokim snem, to wtedy jeden wstrząs nie wystarczy. Potrzebny jest długi okres nieustannych wstrząsów. W konsekwencji potrzebny jest ktoś, kto będzie te wstrząsy powodował.
Ostatnio zmieniony przez Akataleptos 5 Listopad 2012, 12:15, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Akataleptos
Splendid!



Dołączył: 20 Kwi 2012
Posty: 737
Wysłany: 5 Listopad 2012, 12:25   

W umyslowej wersji oswiecenia chodzi o to, by energia kundalini wzniosla sie do szyszynki. Spotkalem sie z taka opinia, ze szyszynka jest czyms w rodzaju fizycznej manifestacji ducha, ale to jest bzdura. Calosc jest wyrazem jednosci, a ludzki ksztalt ma to do siebie, ze caly moze skompresowac sie do samych oczu, ale nie do samego trzeciego oka, lecz do oka bedacego "nicoscia", czy do "serca nieskonczonosci", swiatla barwy niewidocznej.

Interesujacy powinien wydac sie fakt, ze w Watykanie stoi ogromny pomnik szyszynki ;)

Cytat:
Chrzest Duchem Swietym czyli rozdupienie umyslu.


Dalem ta ilustracje, ale w sumie sie jej nie przyjrzalem uwazajac, ze chodzi o kolaps sztucznego umyslu, a ona wlasnie obrazuje ten falsz umyslowego oswiecenia i lokalizowanie energii w szyszynce.
Ostatnio zmieniony przez Akataleptos 5 Listopad 2012, 13:58, w całości zmieniany 6 razy  
 
     
Akataleptos
Splendid!



Dołączył: 20 Kwi 2012
Posty: 737
Wysłany: 5 Listopad 2012, 23:05   

Cytat:
Wracajac do tego posta, to rozpracowuje falsz stwierdzenia "musisz byc twardy". Wlasnie, ze nie, najwieksze cierpienie powstaje wlasnie wtedy kiedy chce sie byc "twardzielem", ktory wszystko przetrzyma i sie nie zlamie


Nieustraszonosc wyzwala od cierpienia, natomiast nieustraszonosc nie ma niczego wspolnego z byciem tzw. twardzielem. Syndrom twardziela to wlasnie objaw strachu przed skruszeniem sie.
 
     
Akataleptos
Splendid!



Dołączył: 20 Kwi 2012
Posty: 737
Wysłany: 7 Listopad 2012, 13:56   

Cytat:
cialo istnieje, jest realne, bo jest energia, ktora tak sie manifestuje. Iluzja jest po prostu to, ze cialo ma ktos.


Albo inaczej mowiac: wszystko jest po prostu byciem, istnieniem, a bycie nie jest ani realne, ani nierealne, nie jest ani prawdziwe ani nieprawdziwe, lecz po prostu jest.
 
     
Akataleptos
Splendid!



Dołączył: 20 Kwi 2012
Posty: 737
Wysłany: 7 Listopad 2012, 17:21   

Cytat:
Pisalem o tym, ze wszelkie stwardnienia dla Ziemi nie sa dla niej czyms przyjemnym, ze jest to tak jak z ego czlowieka.
Im w wyzszych czestotliwosciach, wymiarach sie operuje, tym bardziej z subtelnymi i "gietkimi" energiami ma sie do czynienia.


Ten moj wpis wiaze sie tez z tym co mowi sie o "wyzszych wymiarach" i "wyzszych gestosciach", ludzie uzywaja tych pojec tak jakby to bylo jedno i to samo, a tak nie jest. Im wyzszy wymiar, tym nizsza gestosc energii i tym bardziej jest ona lekka. O Absolucie mozna powiedziec, ze ma gestosc zerowa, z tego wylaniaja sie energia, ktora podczas schodzenia w dol wibruje coraz wolniej i jest coraz bardziej gesta. Tak wiec kiedy "istota z wyzszej gestosci" komunikuje sie z czlowiekiem, to jest to istota z nizszego wymiaru.
Czyli zycie na np. Jowiszu ma miejsce w wyzszych wymiarach, ale w nizszych gestosciach.
Ostatnio zmieniony przez Akataleptos 7 Listopad 2012, 17:26, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Akataleptos
Splendid!



Dołączył: 20 Kwi 2012
Posty: 737
Wysłany: 7 Listopad 2012, 18:05   

... w tym wlasnie sensie moznaby powiedziec, ze "droga do niebios prowadzi przez skruche przed Bogiem" :lol: albo, ze przez "nawrocenie", jako, ze niebiosa i ziemia to odpowiednik czakry niebieskiej i zoltej, czyli swoje negatywy.

I zaprawde powiadam, ze kazdy musi sie skruszyc, nawrocic i uznac swoja nicosc :lol:

Najsmieszniejsze jest to, ze tego typu sformuowana sa uzywane przez religijny beton, ktorego taka skrucha czeka predzej czy pozniej. Kto skrucha wojuje ten od skruchy ginie.

Jednak te stwierdzenia mowiace o nawroceniu i skrusze, to na co naprawde wskazuja, sa o wiele blizsze prawdy niz te mowiace np. o tym, ze oswiecenie to cos co osiaga sie po wielu wcieleniach, poniewaz ten ktos kto dazy do oswiecenia jest tym energetycznym zageszczeniem, a oswiecenie to skruszenie go, wyparowanie, a scalenie niebios i ziemi, swoich negatywow, to koniec reinkarnowania sie.
Ostatnio zmieniony przez Akataleptos 7 Listopad 2012, 18:53, w całości zmieniany 6 razy  
 
     
Akataleptos
Splendid!



Dołączył: 20 Kwi 2012
Posty: 737
Wysłany: 8 Listopad 2012, 11:54   

Siec pajecza.

Wedlug tzw. "swietej geometrii" ten wzor nazywany jest "kwiatem zycia", podczas gdy jest to siec zaleznosci kolektywnego, zbiorowego umyslu.

Jednosc realna nie moze zostac ubrana w zaden geometryczny wzor, jest nieokielznana i dzika.

Cytat:
Wiatr wieje tam, gdzie chce, i szum jego słyszysz, lecz nie wiesz, skąd przychodzi i dokąd podąża. Tak jest z każdym, który narodził się z Ducha
Ostatnio zmieniony przez Akataleptos 8 Listopad 2012, 12:03, w całości zmieniany 2 razy  
 
     
Akataleptos
Splendid!



Dołączył: 20 Kwi 2012
Posty: 737
Wysłany: 8 Listopad 2012, 13:32   

Jest bezruch, ktory odzwierciedla nieskonczonosc i jest unieruchomienie ktore odzwierciedla ograniczenia, podobnie jest i z "pustka", kiedy czlowiek mowi o pustce, to najczesciej mowi o dziurze, ktorej nie mozna nigdy do konca zapelnic, o tej martwocie, jest tez i Pustka, ktora jest zywa nieskonczonoscia.
 
     
Akataleptos
Splendid!



Dołączył: 20 Kwi 2012
Posty: 737
Wysłany: 8 Listopad 2012, 16:52   

Cytat:
K: No nie wiem czy taka dzika i nieokiełznana. Od dzieciństwa ten kwiat życia bezwiednie rysuję. Dziś się dowiedziałam że to majakąś nazwę.

P: nie wiadomo w jakim kontekscie to rysowalas, moze to nalecialosc z tzw. poprzednich zyc, albo pamiec tego czym to jest, do czego umysl pozniej mogl dorobic metke czegos pozytywnego.
Ja nie rysowalem sieci, ale za to bylem fanatykiem Terminatora :P

K: Właśnie czy to sieć naszych własnych powiązań czy z innymi. ?

P: to chyba to samo w koncu jak to sie mowi: jestesmy jednoscia ;)

K: Tylko że powiedziałam to w kontekście Twojej uwagi o reinkarnacji, poprzednich wcieleniach. Czy to drzewo naszych wszystkich doświadczeń czy sieć powiązań.
Choć drzewa też tworzą pomiędzy sobą swego rodzaju nic porozumienia stając się jednością. Swoistymlasem.

P: tzn. chodzilo mi o to, ze ten symbol wlasciwie nie przedstawia niczego prawdziwego, ale czlowiek ma tendencje do tego by wszystko "porzadkowac" i oblepiac siecia i ta tendencja ciagnie sie zycie za zyciem, ze projektuje sie swoj zlepiony stan i wyobrazenia na cos co jest w ogole niezalezne od tego

K: Może to przejaw dazenia doharmonii. Przyszło żejedno i drugie jest prawdą. Moja charakterystyka do wieczne dązenie do harmoni. Ale gdy taki stan osiągam, świat osiąga staje sięmartwy. Nie ma ruchu, życia. Potrzebuje przeciwwagi by znowu coś się działo. Jedna mała chwila spokoju po której następuje destrukcja. Skorpion.

P: tak wlasnie jest, jest dazenie do harmonii ale oczekuje sie tego w jaki sposob ma ona sie objawic, ma byc harmonia kontrolowana schwytana i unieruchomiona, potrzeba wiec wplywu czegos nieuchwytnego co potrzasnie tym i zburzy kontrole, od tego pewnie masz Akataleptosa. Moj znajomy okresla ta martwa harmonie jako "swiatlo martwicy" :D


Bob Marley napisał/a:
There's a natural mystic blowing through the air;
If you listen carefully now you will hear.
This could be the first trumpet, might as well be the last:
Many more will have to suffer,
Many more will have to die - don't ask me why.

Things are not the way they used to be,
I won't tell no lie;
One and all have to face reality now.
'Though I've tried to find the answer to all the questions they ask.
'Though I know it's impossible to go livin' through the past -
Don't tell no lie.

There's a natural mystic blowing through the air -
Can't keep them down -
If you listen carefully now you will hear.

There's a natural mystic blowing through the air.

This could be the first trumpet, might as well be the last:
Many more will have to suffer,
Many more will have to die - don't ask me why.

There's a natural mystic blowing through the air -
I won't tell no lie;
If you listen carefully now you will hear:
There's a natural mystic blowing through the air.
Such a natural mystic blowing through the air;
There's a natural mystic blowing through the air;
Such a natural mystic blowing through the air;
Such a natural mystic blowing through the air;
Such a natural mystic blowing through the air.
Ostatnio zmieniony przez Akataleptos 8 Listopad 2012, 17:11, w całości zmieniany 3 razy  
 
     
Akataleptos
Splendid!



Dołączył: 20 Kwi 2012
Posty: 737
Wysłany: 8 Listopad 2012, 17:24   

Cytat:
Istoty pajecze uwalniane sa w ten sposob, ze istoty z gwiazd celuja w ich oczy "orgazmowymi podmuchami" przez co sa rozpuszczane do stanu ktoregos z zywiolow.


Fragment tego filmu od 4:08 dobrze to oddaje, oczywiscie w taki karykaturalny sposob. Nasuwa sie skojarzenie walki Dawida z Goliatem, ktory strzelil z procy miedzy jego oczy. Uwazam, ze to zdarzenie nie odbylo sie na planie fizycznym lecz za jego kulisami. Tego typu istoty pasozytnicze podpinaja sie pod centra energetyczne istot znanych jako polityczni, czy religijni przywodcy, czy celebrytow, wydaje sie, ze to mowi czlowiek, chociaz ma wspomagana np. czakre gardla przez istote pasozytnicza. Realna walka z systemem uderza wlasnie w zrodlo tych zjawisk, a nie slowo przeciwko slowu. Walka na slowa tylko bardziej to nakreca, samemu uczestniczy sie w teatrze, a rezyser przedstawienia pozostaje ukryty.
Tak czesto w internecie sprzeczaja sie ludzie ze soba o to, kto jest bardziej oswiecony :lol:
Tak jak czlowiek i inne istoty walcza w mniejszej skali na Ziemi (np. wilki, ktore wyjac do Ksiezyca wytwarzaja przeciwko niemu pole ochronne) tak Slonce walczy w skali wiekszej przeciwko najpotezniejszym przejawom manipulacji, zawsze doprowadzajac do rozpuszczenia tych sztywnych struktur.

Ostatnio zmieniony przez Akataleptos 8 Listopad 2012, 17:30, w całości zmieniany 3 razy  
 
     
Akataleptos
Splendid!



Dołączył: 20 Kwi 2012
Posty: 737
Wysłany: 8 Listopad 2012, 19:01   

Inna sprawa, ktora moze zostac wyjasniona to ta, dlaczego indianie uwazali, ze zrobienie im zdjecia kradnie im dusze. W koncu zrobienie zdjecia to proba uchwycenia i unieruchomienia swiatla ;)
To samo tyczy sie pisania ksiazek, albo dyskusji w internecie. Ani Kriszna, ani Budda, ani Jezus nie spisali swoich nauk, wszystko to co mamy to slowa, ktore zostaly podobno wypowiedziane, zinterpretowane i spisane przez uczniow, badz uczniow uczniow. To co zostalo przefiltrowane, to "martwy logos".

W internecie chodzi miedzy innymi o to, ze wszystko to co ludzie pisza, pozostaje utrwalone. Mamy wiec utrwalonych miliony dyskusji, chociaz osoby piszace juz nie sa tymi samymi, ktore pisaly te teksty w tamtym momencie. Wszystko to sa "skradzione dusze".
Ostatnio zmieniony przez Akataleptos 8 Listopad 2012, 20:25, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0.06 sekundy. Zapytań do SQL: 9